Bielecki: Dość wymówek w Waszyngtonie

3

wallbeal

Washington Wizards z bilansem 4-3 zakończyli właśnie Preseason, domknęli skład zwalniając Caspera Ware, Jarella Eddiego oraz Johnny’ego O’Bryanta i już zaczynają przygotowania do czwartkowego spotkania z Atlantą Hawks, którym otworzą sezon 2016/17. Sezon, w którym nie tylko mają wrócić do Playoffs po wielce rozczarowujących poprzednich rozgrywkach, ale udowodnić, że są zespołem torującym sobie drogę do Finałów. To może być ostatnia szansa dla Erniego Grunfelda, by zachować stanowisko generalnego menadżera. Po mało owocnej wolnej agenturze, wiadomo już, że Wizards, aby wrócić tam gdzie byli dwa i trzy sezony temu, będą musieli zdać się przede wszystkim na rozwój graczy stanowiących trzon zespołu i umiejętności Scotta Brooksa, który zastąpił Randy’ego Wittmana na stanowisku głównego trenera.

To były coach Oklahoma City Thunder jest obecnie, po tym jak na przynajmniej miesiąc, z gry wypadł Ian Mahinmi, najlepiej opłacanym nowym nabytkiem Wizards. Przed Brooksem zadanie jednak nie tak trudne, jak mogłoby się wydawać. Choć Waszyngton nie załapał się w ubiegłym sezonie do Playoffs, nie zakończył go z ujemnym bilansem, co na Wschodzie zwykle bywało nie do pomyślenia. Od All-Star Game, dzięki wymianie po Markieffa Morrisa, zespół wrócił do czołowej piątki najlepszych defensyw NBA, czyli poziomu, który reprezentował pukając do bram Finałów Konferencji w poprzednich trzech latach. Biorąc pod uwagę, że Thunder Brooksa pięciokrotnie byli w Top-10 ligi pod względem DRTG, oraz to, że zdrowy Ian Mahinmi, powinien być najlepszym podkoszowym obrońcą Wasznyngtonu, o dobrą obronę, w stolicy USA mogą być raczej spokojni. W drugiej połowie rozgrywek, tylko sześć ekip wygrało więcej spotkań od Wizards. Innymi słowy, wbrew najświeższemu artykułowi na The Ringer, drużyna z D.C. nie powinna w żadnym wypadku myśleć jeszcze o przebudowie.

Od momentu transferu Markieffa Morrisa, ustabilizował się też sam trzon zespołu. Ruch ten pozwolił Wizards wreszcie skutecznie podążać za trendami. Sam zawodnik wyraźnie odżył na wschodnim wybrzeżu, a Ernie Grunfeld zyskał zawodnika, który nie tylko rozciąga grę, ale broni na całym parkiecie i pomaga w walce pod koszami, czego nie był w stanie zapewnić zespołowi Jared Dudley. Choć ledwie 32% skuteczności z dystansu pozostawia wiele do życzenia, to już 42% jakie osiągnął w pięciu spotkaniach Preseason, wygląda bardzo dobrze.

Morrisa zmieniać będzie inny stretch-four, “Człowiek Tysiąca Ruchów” – Andrew Nicholson. Gracz nie tak atletyczny i gorszy w obronie niż Morris, ale za to dysponujący genialną pracą nóg i całym arsenałem zagrań w polu trzech sekund rywala, oraz trafiający rewelacyjne 47% za trzy w Preseason, który skończył ze średnimi na poziomie 11,2 punktów i sześciu zbiórek – zbliżonymi do tych, które osiągnął Morris. Kanadyjczyk może liczyć na spore minuty z ławki w pierwszym miesiącu rozgrywek, bo Scott Brooks będzie używał go zarówno jako środkowego (obok Morrisa lub próbowanego na czwórce Portera), jak i silnego skrzydłowego (obok Gortata lub Smitha), do póki do gry nie wróci Mahinmi.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni44 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni139 zł

23

KOMENTARZE

  1. widzialem caly meczy z z Toronto i musze powiedziec wszystkim, ze s5 wygladala FENOMENALNIE! Dzielenie sie pilka i jej ruch byly plynne jak Wisla podczas roztopow. Ale rzeczywiscie Burk i Thornton to STRASZNA kasza na pozycjach 1-2. Mam nadzieje, ze Pepik jak najszybciecj wskoczy do rezerwowego line-up’u. Jak Wizz beda zdrowi to nie tylko p-o pewne ale i spokojnie gorna 4.

    Lubię to: 13