Między Rondem a Palmą (409): Fejdełeja rzuć nam w twarz (zapowiedź sezonu Detroit Pistons)

17
fot. sbnation.com
fot. sbnation.com

W dzisiejszym jasieńku drogim.

Dziś urodziny Bobby’ego, więc sprawdzamy czy Golden State Warriors są w stanie rozpocząć sezon 6-6 i po krótkich wycieczkach w różne strony przechodzimy do farszu, czyli zapowiedzi sezonu Detroit Pistons.

– Gdzie jest sufit?
– Czy KCP powinien zostać?
– Czemu Ish nie Delly?
– Po co Jon Leuer? I tłumaczymy o co cho z Bobanem


__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni44 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni139 zł

3

KOMENTARZE

  1. sufit DET?czy tu aby nie pasuje ta teoria red. Kwiatkowskiego o Serbii, gdzie poziom ekipy mierzony jest “jajami” jej lidera? I kto , w ogóle, jest liderem Pistons?Reggie? Drummond?

    Lubię to: 0
  2. Warto też dodać, że Pistons walczyli o Ala Horforda i podpisanie Isha Smitha (szybko po rozpoczęciu free agency) miało chyba na celu zostawienie sobie miejsca właśnie na Horforda. Nie udało się z Horfordem, szybko poszli po Leuera. Kto wie czy gdyby nie zaryzykowali z Horfordem, to nie poszliby od razu po Dellavedove.

    Lubię to: 0
  3. Właściwie nie mam co napisać, ale napiszę cokolwiek, żeby okazać wsparcie dla Palmy.
    Zobaczyłem zdjęcie, przeczytałem KCP i przypomniałem sobie, że dzisiaj miałem iść do KFC.
    Ale nie poszedłem.

    Lubię to: 0
  4. Stanley Johnson jest fajny, ale od samego początku denerwował mnie hype na niego, jaki to on nie jest najlepszy gracz draftu, na teraz nie wygląda żeby w przyszłości był gwiazdą, czy osiągnie poziom Jimmyego Butlera to chyba pytanie właściwe. Jeśli chodzi o sufit Stanleya to jest moim zdaniem sporo niżej od np. D’Angelo Russella.

    Lubię to: 0
  5. Sufit Pistons to 60 zwycięstw i Finał NBA w ciągu trzech lat. Wtedy LeBron już może ich zechce przepuścić. To niezły sufit.
    A sufit Stanleya to Top20 w lidze i dopóki SVG nie pozwoli mu grać dużo z piłką, nie dowiemy się nic więcej.

    Lubię to: 0
      • Myk w tym że nie doszacowujemy sufitów. Oni mogą być w finale konferencji już w tym roku przy odrobinie szczęścia. To młody team i jeśli będzie się rozwijał jest jedną z tych drużyn które będą polowały na moment słabości LeBrona.

        Lubię to: 0
  6. Uwaga techniczna:
    Ostatnimi czasy bardzo dobrze (wyraznie i glosno) slychac zNYKa, natomiast MAciek jest jakis przyciszony. Czy mozesz Macku podkrecic nieco volume Twojego mic’a?

    Lubię to: 0
  7. Co do urodzin Bobiego i retrospekcji 8/24… (ofcoz z pozycji Kobe hatera)

    Do dzisiaj mnie to gryzie czy Finals MVP 2010 nie nalezalo sie Pau? To on wygral game 7, w trakcie serii nie dosc, ze byl najlepszym big menem w obydwu teamach, to jeszcze napieprzal sie w obronie z KG, a nie odpoczywal na Rondo…

    http://www.basketball-reference.com/playoffs/2010-nba-finals-celtics-vs-lakers.html

    Tak wiec oficjalnie zadam zlustrowania sprawy, zweryfikowania zaklamanej historii i napisania podrecznikow od nowa!!!

    Lubię to: 0