Dwunasty gracz: Fantasy Football

1

Brady Patriots NFLDla nas, ludzi urodzonych w poza strefą zasięgu NFL, z dala od kultury touchdownów, liczenia odległości w jardach i mówienia ‘footballówka’ na coś co ma stopę długości, są 3 główne ścieżki pozwalające się zanurzyć w footballu amerykańskim. Madden, granie w jednej z naszych lokalnych footballowych drużyn i fantasy football. Oczywiście są wyjątki, ale 90% fanów przyzna (luźna estymacja), że jeden z tych czynników pchnął go głebiej (a może ustawił mu dobry blok?) w świat jajowatej piłki, downów i Xs and Os.

Problem z Maddenem jest taki, że jeśli nie masz konsoli to jedyne co możesz robić to grać w edycję 2008 i like’ować, podpisywać, retweetować wszelkie prośby o najnowszą wersję na PC. Granie w football jest jeszcze gorsze, bo poza pieniędzmi na sprzęt (im szybciej inwestuje się we własny sprzęt tym większa wygoda, a przede wszystkim nosisz sprzęt dostosowany do Twojej pozycji) musisz jeszcze mieć predyspozycje fizyczne, na którąkolwiek z pozycji. I akceptować kolizje Twojego ciała z ludźmi, którzy lubią się zderzać. Byłem tam. To nie dla każdego.

Fantasy football to inna bajka. Jeśli grałeś w fantasy NBA wiesz o czym mówię. Jeśli nie. Cóż, jest jeszcze parę akapitów do przeczytania.

Ligi fantasy polegają na wybieraniu zawodników z danej dyscypliny – w drafcie, licytacji, na podstawie przydzielonego budżetu – i zdobywaniu przez nich wirtualnych punktów odzwieciedlających ich grę w prawdziwych życiu. To dość skomplikowana definicja. W skrócie: gracz a zdobywa x punktów/jardów/bramek/asyst/czegokolwiek i na podstawie tego wyniku, właściciel drużyny fantasy dostaje punkty. Super sprawa. Nie dość, że oglądasz sport jak zawsze to dodatkowo dostajesz punkty za dobre występy swoich graczy.

Wyobraźcie sobie, że fantasy uratowało coś czego nie da się uratować. Tak. Baseball. Nikt nie wie po co, ale ESPN nagrało nawet 30 for 30 na ten temat. A baseball dalej istnieje i walczy z cricketem o bycie bardziej najbardziej zespołowym niesportem.

Dlaczego wybrać fantasy football? Proste pytanie i proste odpowiedzi.

Czasochłonność

17 kolejek w roku jest dużo łatwiejsze do opanowania niż NBA i kilkaset dni sezonu zasadniczego. Wystarczy poświęcić środowy wieczór by przygotować swoją drużynę na kolejny tydzień, a wcześniej kilka dni scoutingu by zrobić dobre rozeznanie do draftu. Czas dla ludzi, którzy chcą dołożyć nową atrakcję do swojego życia ma kluczowe znaczenie, a fantasy NFL oferuje w tym aspekcie najkorzystniejsze warunki z popularnych lig fantasy (gdzieś na pograniczu z Fantasy Premier League).

Draft nie ustawia sezonu.

A na pewno nie tak jak w fantasy NBA. Kontuzjogenność sportu, nieprzewidywalność strategii trenerów, przygotowanie oponentów. To wszystko w NFL ma dużo większy wpływ na rozgrywki fantasy niż w NBA. Nawet jeśli tryb auto zastąpił cię w czasie draftu, to odpowiednie ruchy w czasie sezonu przy doborze zastępców z łatwością zrekompensuje Ci nieudane początki sezonu. Wystarczy śledzić co się dzieje w lidze, dokonywać prostych analiz, by cieszyć się ze świetnych graczy pozyskanych na rynku wolnych agentów. Albo po prostu zaufać jednemu z setek artykułów pojawiających się co tydzień na każdym amerykańskim portalu sportowym i iść za nosem pana redaktora.

Buduje zainteresowanie NFL

Jeśli Twoja drużyna ssie (moja nie, bo wygrała Super Bowl J ) albo nie masz ulubionej drużyny, to granie w fantasy wyzwoli w Tobie chęć do sprawdzania wyników co piątek, poniedziałek i wtorek. Dopingowanie zawodników z własnej drużyny, przeliczanie jardów na punkty w cotygodniowym matchupie, siedzenie jak na szpilkach. Cotygodnowe śledzenie listy wolnych agentów pozwala na zapoznanie się z zawodnikami i ich możliwościami. Podpatrywanie najlepiej, regularnie punktujących pozwala zrozumieć kto i dlaczego jest gwiazdą oraz jaki wynik dla poszczególnej pozycji jest WOW jak sezon 50-40-90.

NFL gra w ludzkich porach.

Niedziala 19. Niedziela 22. Już dawno po obiedzie u rodziców, mecz kończy się wystarczająco wcześnie by wyspać się do pracy. Do tego paleta spotkań ogromna i niemal na pewno  znajdziesz spotkanie, w którym akurat gra Twój zawodnik. Jeśli tempo rozgrywania meczu zniechęca, to możesz odpalić NFL RedZone, czyli program w którym pokazywane są najważniejsze akcje ze wszystkich stadionów, na których o danej porze toczą się mecze.

Jeśli jeszcze nie jesteś przekonany, polecam serial The League.

Ok ale za co dostajemy punkty?

Proste. Za jardy i punkty w przypadku ataku. W obronie zależnie od systemu. Albo stracone punkty dla całej defensywy, albo za tackle, sacki i zbite podania, gdy liga zasady ligi punktują pojedyńczych zawodników. Kicker za to, że trafia do bramki.

Ustawienia ligi zależą od zasad ustalonych przez komisarza. Najpopularniejsze to 1 QB, 2 WR, 2 RB, 1 TE, 1 Flex (TE/WR/RB), 1 defensywa, 1 kicker, 6 rezerwowych lub wariacja gdzie zamiast defensywy mamy 3 obrońców. Dokładna rozpiska punktowa.

Gdzie grać?

Od paru lat staram się zagrać w lidze, która draftuje na żywo, ale poziom zainteresowania footballem w miejscach, w których mieszkam jeszcze zbyt jest niski. Na szczęście internet oferuje platformy, do draftowania, ustalania składu, komunikacji między drużynami. Jeśli grałeś w fantasy NBA, na pewno znasz yahoo i espn. Nawet NFL ma swoją własną platforme do grania w fantasy, która w ostatnich latach jest najczęstrzym wyborem.

Jak grać?

To jest bardzo trudne pytanie. Przede wszystkim warto zacząć od próbnych draftów, by wybrać odpowiednią kolejność wybierania pozycji. Tak, QB zdobywają najwięcej punktów, ale przepaście między nimi są dużo mniejsze niż między RB, WR czy TE dlatego nie ma co szarżować z wybieraniem QB z wysokim numerem (o ile nie jest elitą). Wyniki z zeszłego roku to nie wszystko. Drużyny zmieniają system, dodają nowych zawodników. Warto zapoznać się z ADP (średnia pozycja w drafcie), ale też nie można całej wiary pokładać w ten współczynnik – do średniej wliczają się też drafty ludzi, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę w NFL. ESPN i cała reszta elity portali sportowych, żyje z kliknięć w artykuły fantasy, więc list z topowymi pickami na pewno nie zabraknie i łatwo zestawić opinie kilku osób, by zbudować swój własny mock. Tak. Warto mieć mock przed draftem, by odpowiednio reagować na wybory oponentów. Najlepsi zawodnicy w lidze to nie zawsze najlepsi zawodnicy w ujęciu fantasy. Warto o tym pamiętać.

Z kim grać?

W lidzę Szóstego Gracza. Ewentualnie zapisać się do mistrzostw Polski organizowanych przy portalu NFL24.pl. Liga Szóstego Gracza będzie podzielona na dywizję w zależności od ilości chętnych (zakładam, że będą przynajmniej dwie). Ligi dwunastoosobowe. Będziemy grać na platformie NFL.com. Dla zwycięzcy pierwszej dywizji nagroda/puchar (okaże się pod koniec sezonu). Przyjmujemy też graczy, którzy konta na portalu nie mają (jeśli macie ochotę kogoś zaprosić). Formularz. Termin draftu do ustalenia, gdy rozdzielimy drużyny do lig. Proszę o podanie używanego adresu email, bo to pewnie będzie jedyna możliwa forma kontaktu.

FORMULARZ ZAPISÓW.

 

0

KOMENTARZE