Kolanowski: Już słyszeliśmy o Timie Duncanie

10
fot. zbiory prywatne P.Kolanowskiego
fot. zbiory prywatne P.Kolanowskiego

Nie wiem czy to właściwie wada czy zaleta, ale staram się do wielu rzeczy podchodzić z dystansem. Z przymrużeniem oka traktuję teksty rówieśników o starzeniu się, o tym co wypada jeszcze w życiu robić, o tym, że kiedyś to było lepiej, czy o coraz bardziej widocznych ograniczeniach fizycznych (czyt. starzeniu się) itp. Motyla noga! Moi znajomi seniorzy z siłowni z szóstką z przodu mają wciąż więcej krzepy, niż większość nastolatków unikających w szkole jak ognia wychowania fizycznego.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

5

KOMENTARZE

  1. Duncan był efektywny nie efektowny. Był wielki. Robił to bez wielkiego rozgłosu. I dobrze. Świat nie składa się z samych showmanow. Pamiętam ten mecz Celtics – Bulls. Pitino zagrał jak w Ncaa mega szybka gra. Ale na dłuższą metę było to nie możliwe aby grać w takim szybkim tempie. Ale w tamtym meczu byki nie wiedzieli co się dzieje. Świetny tekst.

    Lubię to: 0
  2. Byłem na meczu zAlbą… nie mogłem nie być. Pop zrobił kibicom prezent i podstawowi zawodnicy grali naprawde sporo minut;) Kibicuje Spurs od 99 roku, gdy w jednym z pierwszych meczy w sezonie grali zOrlando… przezycie niesamowite;)

    Lubię to: 1
  3. Bardzo lubię takie “wspominkowe” teksty. Szkoda, że ostatnio zwiazane z odejsciem takich legend…

    Ps. Nie Mam wyraznego wspomnienia o poczatkach Tima (chyba tylko tyle, ze po zniszczeniu basenu przez huragan, chlopak chcac cos robil – zaczal grac w kosza), za to moge sie podzielic z Kobe. Nie wiem czemu to tak zapamietalem…
    Spedzalem wakacje w Suchej Beskidzkiej. Mielismy domek na gorze. I pamietam spacer po kupieniu chyba “pro basket”? Gdzie kilkadziesiat minut wchodzilem na gore, wczytany w magazyn, tam opis draftu… Ale to nie najwazniejsze – pamietam jak moj kuzyn (najwiekszy fan Lakers jakiego znam – fanatyczny od lat 80tych) cale lato cieszyl sie z pozyskania Kobego – jak mi opisywal, ze prosto ze szkoly sredniej, ale co z tego, co za gracz, genialny, ze zobacze jaki to bedzie mega gosc etc etc. I tak w tym sezonie kilka razy wspominalem to lato kiedy rozmawialismy czesto o drafcie, a moj kuzyn skakal z radosci i wszystkich przekonywal, zeby obserwowali Kobego…

    Lubię to: 0
  4. ja długo nienawidziłęm TD, ze względu na finały 1999 przeciwko Knicks. Pamiętam, jak Sprewell rzucał na kosz w ostatniej akcji, nie trafił i SAS wygrało 4:1 serię. Zaczęli się cieszyć, mój świat się zawalił a Duncan wyciągnął kamerkę z plecaczka i zaczął to filmować. Nawet się skubany nie cieszył, tylko kręcił emo-pornola z radości kumpli.
    Po latach oczywiście doceniam goscia, stal sie jednym z moich ulubionych graczy. W 2007 roku zatrzymał LeBrona na kolejne 5 lat, a w 2014 roku byl częścią najpiękniejszej koszykówki w finałach.

    Lubię to: 0