Spurs raczej nie szykują się na wielkie ruchy w offseason

5
fot. AP Photo
fot. AP Photo

Jeszcze kilka lat temu w centrum wakacyjnego szaleństwa w NBA prawie zawsze znajdowały się drużyny z Los Angeles i Nowego Jorku. Każdy wolnych agent chciał z nimi rozmawiać, chciał dostać stamtąd ofertę kontraktu, bo każdy marzył o grze na jednym z tych wielkich rynków, w barwach jednej z najbardziej rozpoznawalnych sportowych marek na świecie. Lakers i Knicks mieli dostęp do wszystkich najlepszych wolnych agentów.

Ale czasy się zmieniły.

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułRaport: Dwyane Wade otwarty na oferty z innych drużyn. Powtarza się sytuacja sprzed roku
Następny artykułSixers celują w Harrisona Barnesa. Czy Jerry Colangelo pomógł im powołując go do kadry USA?

5 KOMENTARZE

  1. Próby pozyskania Duranta przez inne zespoły według mnie faktycznie mają mało sensu, ale Conley akurat by się przydał Spurs. Tony Parker jest już praktycznie done – smutne to, ale prawdziwe. Są te żarty o tym jak Mike Conley jest „underrated”, ale faktycznie trochę jest. Świetny obrońca, pewny za 3 (chociaż w PO słabiej), ale przede wszystkim świetnie kontroluje tempo akcji.

    Lubię to: 0