Szach-mat Michele Roberts? Zegar tyka dla Adama Silvera

4
AP Photo
AP Photo

W 2011, gdy liga podpisywała nowe porozumienie z unią graczy, ogólny odbiór całego procesu wskazywał na to, że to David Stern oraz Adam Silver zbudowali dla siebie lepsze struktury i zapewnili sobie jeszcze więcej kontroli. NBPA (National Basketball Players Association) w większości prognoz ekspertów z góry była skazywana na porażkę, bowiem jej przedstawiciele zostali arbitralnie odcięci od przepływu pieniędzy, co spowodowało duże finansowe straty najlepiej zarabiających. Związek podparty do muru zaczął się powoli krztusić.

Tamta porażka przyczyniła się do kilku wewnętrznych konfliktów, które doszczętnie rozbiły związek. Derek Fisher mimo zapewnień walki, ostatecznie ugiął się pod groźbami ligi, natomiast Billy Hunter za plecami kolegów prał przez unię brudną kasę z banku przyjaciela swojego syna.

Unia po zakończeniu negocjacji okazała się patologicznym organizmem, którego pozory solidarności sprawiały jedynie konferencje prasowe z twarzami sław ligi w tle. Kozłem ofiarnym był Derek Fisher. Weteran załamał ręce i odszedł z podkulonym ogonem. Nikt nie miał odwagi przejąć po nim schedy, przynajmniej nie zaraz po czystce, jaka przesiała unię.

Liga wykorzystała tamten moment, aby jeszcze bardziej skrócić smycz graczy. Odwrócić ten proces miała całkowicie bezstronna nowojorska prawniczka, doskonale znająca zasady gry Adam Silvera. Już wiele razy zwracaliśmy uwagę na jeszcze mocno korespondencyjną rywalizacje pomiędzy komisarzem ligi i Michele Roberts.

Nowa dyrektor NBPA zaczęła poprzez media bardzo rozważnie uderzać w działania ligi. Dziennikarze byli pod wrażeniem jej bezkompromisowej postawy. Silver dostał wtedy kilka ciosów i obudziło to w nim oblicze, jakie zaprezentował podczas ostatnich negocjacji. Prawdopodobnie znów będzie musiał zagrać rolę złego policjanta.

Gdybyśmy mieli spojrzeć trzeźwym okiem na dotychczasowe potyczki graczy stojących na wielkiej scenie, to dużym błędem byłoby przekreślanie szans Michele Roberts na sprawienie niespodzianki. Silver umacnia pozycję ligi nowymi umowami i zapowiedziami miliardów dolarów, które zaczną w przeciągu kolejnych lat spływać ze wszech stron. Jednak dyrektor unii uderza w najbardziej odsłonięte miejsca, by przekonać opinię publiczną, że liga nadal stosuje podwójne standardy i nie jest do końca fair wobec swoich odbiorców.

Ogromne zamieszanie powstało po publikacji Kevina Drapera z Deadspin. NBPA wykorzystało publicystę, aby nastraszyć nieco ligę i przy okazji poinformować agentów i zarządy ekip o swoich planach. Co zamierzają zrobić, skoro NBA zaraz po publikacji artykułu mocno spanikowała? Otóż w CBA z 2011 roku, znajduje się zapis pozwalający unii graczy prześledzić sprawozdania finansowe pięciu wybranych drużyn ligi.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni44 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni139 zł

0

KOMENTARZE

  1. Glupoe pytanie, ale czy tylko mi sie wydaje, ze zwiazek zawodnikow jest chciwy i nie widze zadnych przeslanek, by zawodnicy dostsli jeszcze wiecej tortu?

    Lubię to: 0
  2. Od razu przypomniał mi się wywiad z Zygmuntem Miłoszewskim. W wywiadzie mówił, że sposób jego rozliczania z wydawcą był mgławicowy, miał procent od tego ile wydawca zarabia na książce, ale to ile wydawca zarabia to jakieś pokrętne wyliczenia. Wykorzystał możliwość jaką daje ustawa o prawie autorskim i zlecił audyt u wydawcy :) Jak mówi padł ofiarą “błędu księgowego” i będzie się tej wersji trzymał, dla dobra swojej kariery ;) Wielkość “błędu księgowego” podobno wielokrotnie przekraczała koszt jaki poniósł wynajmując firmę do audytu.

    Lubię to: 0