Weekendówka: Nowe życie

15
fot. AP Photo
fot. AP Photo

Dziś był mój ostatni dzień w pracy, która od jakiegoś czasu pozwalała mi pisać dla Was Rzutówki przed obiadem. To symboliczna Weekendówka, bo piszę ją ostatni raz na tym znienawidzonym Dellu, gdy wokół krząta się wielu sympatycznych ludzi, którym wydawało się, że pracuję i analizuję jakieś statystyki ruchu, kampanii czy czegokolwiek związanego z firmą, gdy wertowałem stats.nba.com i Basketball Reference. Zabrali mi już kompa. Wróciłem do domu. Ta chwila uniesienia trwała za długo w mojej głowie, za krótko w pliku .docx. Let’s basketball.

Orlando Magic – Detroit Pistons (0:00) – Stan Van Gundy wcale nie myśli o tankowaniu, mimo że dobrze wie jakie ma szanse na play-off. W Detroit na pierwszym miejscu stoi rozwój, a nie zachowanie status quo, dlatego nie ma sensu oszczędzanie Drummonda, Jacksona czy ostatnio fajnego chłopaka Caldwella-Pope’a. Nie zagra Greg Monroe. W Orlando rozwija się backcourt. Payton notuje 15,2 punktu w ostatnich meczach, jest najlepszym podającym wśród rookie’ch (6,2 asyst, pamiętam jak LBJ z podobnym wynikiem był w top10 ligi, albo nawet top6).

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułWyścig po MVP: Anthony Davis
Następny artykułCzarna owca w historii San Antonio Spurs

15 KOMENTARZE

  1. Propsuje hasztag Pawła z Twittera #grzmotnijzaduranta , mimo mocnej redukcji dziś walę pare luf za niego. Tak to nie może się skończyć.
    PS Jeśli przypadkiem spotkacie na mieście kogoś ze sztabu medycznego thunder też możecie go grzmotnąć, byle mocno.

    Lubię to: 0
  2. Nie wiem czy to kogoś interesuje, bo podobno mało kogo interesują Nets ale:
    Earl Clark podpisał 10 dniowy kontrakt z Siatkami, czyli na Brooklynie nie mają zamiaru poddać tak łatwo 8 miejsca.
    Szkoda że to jednak nie Blatche, który wolał jednak chińskie miliony.

    Lubię to: 0