Relacja z wizyty San Antonio Spurs w Berlinie

7

Łukasz Łysikowski

Gdyby kilka miesięcy temu ktoś powiedział mi, że będę na meczu San Antonio Spurs w Europie i będę tym faktem podekscytowany jak nastolatka na koncercie Biebera, to popukałbym się w czoło. Decyzja o kupnie biletów na ich mecz z Albą Berlin była prawdopodobnie jedną z bardziej spontanicznych rzeczy jakie zrobiłem w ostatnim roku, może nawet w moim życiu. Nie żałuję, zupełnie. Możliwość bycia w tym samym mieście, tej samej hali co aktualni mistrzowie NBA nie zdarza się codziennie.

Bilety na mecz czekały już kupione, pozostała decyzja o tym kiedy przyjechać do Berlina. W ten sam dzień co mecz? Naaaaah, przyjadę dzień wcześniej, może uda się dostać na jakiś otwarty trening lub spotkać zawodników na mieście. Polskibus nie zawiódł i wraz z trójką kumpli przyjechaliśmy do Berlina we wtorkowe popołudnie. Zupełnie przypadkowo nasza droga z dworca autobusowego do hostelu biegła przez Potsdamer Platz, miejsce, przy którym znajduje się Ritz Carlton Hotel. Tak, to był ten pięciogwiazdkowy hotel, w którym zatrzymali się zawodnicy, trenerzy, masażyści, cheerleaderki i inni ludzie związani z organizacją z San Antonio. Zajrzeliśmy tam z chęcią sprawdzenia, jak wygląda sytuacja i czy możemy na cokolwiek liczyć.

Oprócz naszej czwórki, było tam może kilka osób, a to działało na naszą korzyść. Zapytałem jedną z obecnych pod hotelem fanek (trzymała w rękach piłkę z jakimiś podpisami, to musiała być FANKA), czy cokolwiek się tam działo. Jak się okazało, spóźniliśmy się o dosłownie 3-4 minuty, bo wtedy też niektórzy zawodnicy i trenerzy wrócili do hotelu. Owa fanka pokazała dumnie podpis Gregga Popovicha na swojej piłce, a mi pozostało tylko pozazdrościć. No nic, zdecydowaliśmy, że poczekamy kilka lub kilkanaście minut, a potem udamy się do hostelu.

potsdamer

Na owym Potsdamer Plazt rozłożona była duża platforma oznaczona logiem NBA, na której znajdowała się część boiska, nieco mniejsza od połowy. Na plakatach widniały podobizny m.in. Joakima Noaha, Stepha Curry’ego czy… Jrue Holiday’a. Obok każdy przechodzień miał możliwość zagrania w NBA2k15 w specjalnie przygotowanych do tego namiotach. Odbywały się tam ogólnie różne eventy, też z udziałem zawodników Spurs. Udało mi się dowiedzieć, że we wtorkowy wieczór specjalnymi gośćmi mają być Tim Duncan i Matt Bonner. Plany pokrzyżowała zmienna pogoda i padający z nieba deszcz. Zaczekaliśmy jednak wspomnianą chwilę, a z hotelu wypłynęła zakapturzona postać Duncana i wyglądającego na przypadkowego przechodnia Bonnera. Stałem mniej więcej pół metra od Tima i wydusiłem z siebie nieśmiałe „Timmy?”. Potwierdziło się jednak to, co słyszałem przed wyjazdem – Duncan jest nieuchwytny. Razem z Mattem weszli do ciemnego samochodu i odjechali do jakiegoś większego sklepu adidasa, w którym miało się odbyć spotkanie z fanami przeniesione z Potsdamer Platzu. W między czasie obok mnie przechodził jeszcze Jeff Ayres, z którym udało mi się zbić piątkę.

timmy

W późniejszych godzinach, po ogarnięciu noclegu, znalazłem się jeszcze w okolicach Ritz Carlton. Przyjście tam opłaciło się, bo moim oczom ukazał się wychodzący na miasto Cory Joseph i jego kumpel Danny Green. Reakcja była natychmiastowa. Podszedłem do Josepha, spytałem o możliwość zrobienia sobie z nim zdjęcia, na co ten uśmiechnął się i powiedział, że nie ma sprawy. W takich chwilach Cory musi się czuć jak prawdziwa gwiazda, w Stanach na taką uwagę pewnie nie może liczyć. Danny aż tak pozytywnie nastawiony nie był, ale oczywiście elegancko stanął koło mnie i komórka poszła w ruch. W zasadzie tego dnia nie wydarzyło się nic więcej, choć udało mi się dowiedzieć, że taki Manu Ginobili i Marco Belinelli wyszli gdzieś na miasto, ale słuch o nich zaginął.

cory_green

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni39 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni120 zł

1

KOMENTARZE