Love odpowiedział Taylorowi: 'Powinien skupić się na swoich graczach’

4
fot. Nikki Boertman / Newspix.pl
fot. Nikki Boertman / Newspix.pl

NBA to niewdzięczna liga. Im lepszy się stajesz, tym więcej ludzi cię ogląda. Im więcej ludzi cię ogląda, tym więcej ludzi cię krytykuje. Czasem zawodnicy stają się lepsi, gdy tymczasem w oczach opinii publicznej stają się gorsi. Ten fascynujący fenomen – ok, nie tak bardzo fascynujący – sprawia, że łatwiej zrobić skok do Top-5 ligi niż się w nim utrzymać.

Minnesota Timberwolves tylko sporadycznie w ostatnich latach pojawiali się w ESPN czy TNT. Kevin Love był graczem Timberwolves przez te sześć ostatnich lat niepowodzeń. Teraz jego kariera staje się dopływem największego nurtu w national TV – „LeBron James wraca do Cleveland”. A Kevin Love spływa do Cleveland z przerębli Minnesoty. Przed nim nowa era bycia na świeczniku i właściciel Timberwolves Glen Taylor chciał nas tylko ostrzec przed naturalną koleją rzeczy. Chcąc nie chcąc wyszedł na dupka, twierdząc m.in., że Love ma tendencje do łapania fauli, gdy tymczasem zupełnie tak nie jest.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułDoc Rivers podpisał z Clippers nowy kontrakt na $50 milionów
Następny artykułJerry Colangelo: James Harden jest liderem Team USA

4 KOMENTARZE

  1. rozumiem właściciela klubu
    Love dostaje wielkie pieniądze i jakby nie patrzeć powinien być otwarty na krytykę swojego pracodawcy czy ludzi ze środowiska, dziennikarzy, kibiców
    to nie musi być przyjemne, ale chyba wykonywanie pracy, która jest hobby oraz wielomilionowe czeki są niezłym pocieszeniem

    Lubię to: 0
  2. Kogo obchodzi zdanie cytując: „73-letniego drukarza z Północnego Mankato”, no właśnie kogo? Drużyna wiecznie na dnie NBA, jaki szef taka drużyna, no ale w sumie zabawne, ludzie się cieszą z głupich tekstów, jest o czym pisać ;-)

    Lubię to: 0
  3. A może brak fauli Lovea wynika właśnie z jego mniejszego zaangażowania w obronę?
    Dlaczego Maciek krytyka spada na Adelmana który ma przecież niepodważalne osiągnięcia i na wszystkich wokół Kevina, a na Lovea patrzysz jak zawsze przez różowe okulary?

    Lubię to: 0