Jeszcze kilka miesięcy temu byli poważnym kandydatem do tytułu, teraz sytuacja w Indianie dramatycznie się zmieniła

7
fot. AP Photo
fot. AP Photo

Ze szpitala w Las Vegas płyną optymistyczne wieści, oczywiście na tyle, na ile można mówić o jakimś optymizmie po tak koszmarnej kontuzji. Kariera Paula George’a nie jest zagrożona, a lekarze przewidują, że będzie on w stanie wrócić do najwyższej formy i nadal grać na poziomie, który prezentował dotychczas. Kluczowe jest tutaj, że zostały złamane tylko kości i nie ma żadnych uszkodzeń tkanek miękkich. To nie jest ścięgno, więzadło czy coś innego, co mogłoby w przyszłości przypominać o sobie. Kość powinna się zrosnąć i może być silna jak wcześniej. To jednak nie zmienia faktu, że leczenie będzie bardzo długie, zajmie miesiące, co najpewniej oznacza, że George straci cały najbliższy sezon.

Mike Krzyzewski odwiedził go wczoraj w szpitalu, nie miał natomiast głowy, żeby zastanowić się nad składem reprezentacji i nie podjął jeszcze planowanych decyzji o tym kogo wyśle do domu, ograniczając kadrę do 15 graczy. Team USA został osłabiony, ale poradzą sobie bez George’a i jego kontuzja nie jest dla nich aż tak ogromnym ciosem, jakim jest dla Indiany Pacers, którzy na rok tracą swojego gwiazdora.

„Jeśli mielibyśmy tą samą mentalność, którą mieliśmy na początku roku, zdobylibyśmy mistrzostwo. Graliśmy najlepszą koszykówkę w naszych karierach i generalnie w historii Pacers.”

Tak jeszcze kilka dni temu mówił George w rozmowie z Yahoo Sports, komentując to co wydarzyło się w minionym sezonie. Teraz możemy już tylko spekulować co by było gdyby, ale faktem jest, że jeszcze na początku lutego wyglądali jak jeden z najpoważniejszy kandydatów do wielkiego finału. Byli realnym contenderem i gdyby nie ten zaskakujący, ogromny spadek formy w drugiej części rozgrywek, którego chyba nigdy nie uda się do końca wytłumaczyć, mieliby duże szanse pokonać Miami Heat, którzy nie byli tak silni jak wcześniej. Mogliby znaleźć się w finale i walczyć o tytuł. Stało się inaczej.

Na chwilę zostańmy jeszcze przy „what if”. Pacers zatrzymują swój skład, odnajdują swoją wysoką formę i odzyskują mentalność z początku poprzedniego sezon, Lance Stephenson i Paul George dalej się rozwijają i grają jeszcze lepiej, Roy Hibbert przeszkolony przez Kareema Abdul-Jabbara staje się pewniejszą opcją w ataku, a Larry Bird wzmacnia zespół dodając CJ Milesa i Damjana Rudeza. Tymczasem na Wschodzie LeBron James jest już w Cleveland wraz ze swoimi młodymi kolegami. Bulls cały czas mogą tylko trzymać kciuki i liczyć, że tym razem powrót Derricka Rose’a będzie udany. Pacers znaleźliby się w świetnej sytuacji i byliby głównym faworytem do wygrania konferencji… Niestety, w tym momencie to już tylko pozostaje w sferze marzeń.

________________________

To tylko fragment tekstu. Aby uzyskać dostęp do całości, należy wykupić abonament. Kliknij w przycisk Kup teraz, jeśli chcesz kupić dostęp do SzóstyGracz.pl na miesiąc (cena: 19 zł).

Możesz też kupić w promocyjnej cenie 3-miesięczny albo roczny abonament.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł

1

KOMENTARZE

  1. “Nie ma sensu szczegółowo analizować jaki to będzie miało wpływ na drużynę – wiadomo, że ogromny” bez urazy, ale trzeba było od tego zacząć artykuł. Rzadko Wam się to zdarza, ale jeśli nie macie nic sensownego do przekazania to nie piszcie, to Wasz czas i nasz czas. Ten tekst niczego nie wniósł.

    Lubię to: 0
  2. Ten tekst IMO wniósł dość, żeby można nazwać go tekstem i żeby mógł powstać. Poza tym, że nie każdy tekst musi coś wnosić, bo bywa iż wystarczy, że pewne sprawy uporządkuje, albo przypomni.

    Tu jest dość przypomnień i uporządkowań, żeby coś wnieść nowego.

    Analogia ze splotem wydarzeń z przed 10 lat trafna, myśl że być może Indiana będzie znów musiała czekać kolejne 10 lat na swoje okienko zasługuje na tekst. I kropka.

    Lubię to: 0
  3. współczuję Paulowi. Na wiosną złamałem sobie totalnie kość śródręcza od palca wskazującego- totalne przerwanie.

    3 miesiące w gipsie i 3 miesiące czekanie na zgodę na pełne obciążenia ręki. pół roku bez kosza. :(

    wypadł cały sezon WNBA i cały sezon streetbolowy.

    Lubię to: 0