Raport: Wiggins podpisze kontrakt w Cleveland, nie jest uwzględniany w negocjacjach

18

wiggins1

Są już blisko, czają się za rogiem, a może już nadeszły – psie dni offseason, czas w którym niewiele się w NBA dzieje. Mamy jednak nadzieję, że przetrwacie go z nami. Zadbamy o krzesełka, fotele, lokum i ciekawe historie. Zrobimy jakąś sałatkę. Alkohol we własnym zakresie.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułNajdłuższe 3 sekundy w historii koszykówki
Następny artykułLarry Bird rozczarowany decyzją Stephensona: 'Będę tęsknił za dzieciakiem’

18 KOMENTARZE

  1. Nie wiem po kiego uja tak ciągnąć ten temat. Przejście Wigginsa do Minny to no-brainer dla każdej ze stron. Minnesota będzie miała ciekawy młody team z Wigginsem, LaVinem czy Bennettem (tak jestem w tej grupie, która jeszcze w niego wierzy), do tego super podający Rubio, więc nawet z ciekawością bym to czasem pooglądał. Dla Wigginsa to idealna szansa, aby rozwinąć się ofensywnie i bez presji stać się zawodnikiem na jakiego wszyscy liczą. Wiadomo, Love w Cleveland nie wymaga wyjaśnień. Daliby sobie z tym wszystkim spokój, bo takie teksty to zasłona dymna.

    Lubię to: 0
  2. Moje laickie pytanie. Czy zawodnik po debiutanckim kontrakcie, jest od razu RFA , czy moze zmienic klub. Jesli taki Wiggins bedzie wytradowny do Minesoty, mija ja 4 lata konczy sie mu kontrakt, mowi ze nie chce grac na tym zadupiu, co wtedy ? Zostaje zastrzezonym RSA, klub wyrownuje oferte i kolejne lata kisi sie w Minnie ?

    Lubię to: 0
    • Niestety tak to wygląda, ewentualnie klub wystosowuje tzw. ofertę kwalifikacyjną i zostaje za stosunkowo niewielkie pieniądze na kolejny sezon, by po nim stać się niezastrzeżonym wolnym agentem. Co najwyżej pozbywają się zawodnika w myśl zasady „z niewolnika nie ma pracownika”

      Lubię to: 0
  3. Gdzie by wolał Wiggins to ja nie wiem ale wiem gdzie powinno być mu lepiej. A mianowicie w Cavs. Z kilku powodów. Rzeczywiście w Wolves mógłby zostać pierwszą opcją ale czy on jest na to gotowy? Wszyscy mówią o jego potencjale i o tym kim może zostać ale też wszyscy wspominają o jego surowośći w grze oraz o tym, jak nieukształtowanym ofensywnie graczem jest. Gra obok LBJ’a pozwoliłaby mu w spokoju rozwijać swoją ofensywę oraz rzut za trzy. Na początku mógłby być „takim Pippenem” dla LeBrona, a po kilku latach role mogłyby się odwrócić, gdy James będzie już starszym zawodnikiem z mniejszym atletyzmem. Jest oczywiście szansa, że grając obok takich graczy (Irving, LBJ, może Love) jego rola byłaby zbyt marginalna i nie rozwinął by się zgodnie z oczekiwaniami. Jednak w takiej sytuacji świadczyłoby to o tym że Andrew po za byciem fizycznym freakem nie jest wcale tak dobry. W związku z czym w Minnesocie wcale ta rola pierwszej opcji nie byłaby taka świetna. Dodatkowo LeBron spowodowałby , że oczekiwania od nr 1 w drafcie byłyby znacznie mniejsze. A jak historia uczy zawodnicy często nie mogą sobie poradzić z tym brzemieniem. Generalnie nie mamy co się użalać nad losem Wigginsa, gdyż co się nie stanie będzie mu dobrze. Albo zostanie w Cavs i będzie walczył o finały albo przejdzie do Wolves i dostanie szanse bycia pierwszą opcją w drużynie, która nie jest aż tak słaba jak teamy wybierające z pierwszym numerem w drafcie.

    Lubię to: 0
  4. Czyli Cavs uznali, że Minn chce za dużo. Jeżeli teraz GS nie oddadzą Klay’a, a skoro Cavs się wycofali to na pewno nie oddadzą, to Minn ukręciła na siebie bata. Pod koniec okienka transferowego wartość Love’a drastycznie spadnie. Czy wtedy dostaną Wigginsa? Prawdopodobne, ale już nie pewne.

    Lubię to: 0
  5. Z punktu widzenia rozwoju kariery Wiggins powinien wybrać Minnesotę. Będzie wtedy grał jako starter, będzie 1-2 opcją w ataku, prawdopodobnie opcją nr 1 w obronie. Będzie miał czas by się rozwijać i będzie miał odpowiednio dużo piłki w rękach. Będzie miał czas na popełnianie błędów i na uczenie się gry w tej lidze. Nikt nie będzie oczekiwał przez parę lat playoffów, nie będzie presji na wyniki a Andrew będzie mógł udowodnić, że będzie gwiazdą ligi, a dzięki temu będzie więcej reklam i wyższy kontrakt (np. designated franchise player na co w cleveland liczyć nie może).

    Jeśli zostanie w Cleveland to będzie 4 w kolejce do piłki, przy najlepszym scenariuszu James>Irving>Waiters>Wiggins. Dodatkowo najprawdopodobniej będzie grał jako zmiennik Jamesa, co może dać maxymalnie jakieś 20min w meczu, gdy LeBron będzie schodził grać na 4. Dodatkowo Cavaliers będą grali o wszystko, nie tylko o playoffy, ale też o finał konferencji czy nawet o tytuł. A to debiutantowi może wcale nie pomóc, będzie presja na wynik, będzie dzielenie czasu z Millerem, Jonsem, a może i Allenem. Gdy pojawi się problem (ot choćby słynny rookie wall) to drużyna nie będzie miała czasu czekać na Wigginsa aż się przełamie, prędzej wyślą go do D-League jak Bennetta.
    Będąc tak mimo wszystko surowym graczem, ale z olbrzymim potencjałem lepszym wyjściem zdecydowanie będzie Minny. Jeśli zostanie w Cleveland i zrobią z niego tylko gracza 3-and-D to będzie kicha straszna. Andrew potrzebuje czasu, piłki i drużyny, w której będzie mógł stać się liderem.

    Lubię to: 0
  6. czy sciagna Love’a czy nie, szanse na tytul w tym sezonie maja raczej marne. Natomiast jesli zgarna go za rok za darmo, maja potencjalna dynastie na kolejnych 10-15 lat.

    Lubię to: 0
  7. W Minnesocie na Wigginsie ciążyłaby nieco większa presja, co na Gordonie Haywardzie w Utah. Miałby obok siebie LaVine’a, Rubio, Peka plus ledwie poznanych kumpli z Clevland włączonych w wymianę. Fajny zestaw, niższa presja i zainteresowanie mediów, radość Łukasza Ceglińskiego.

    Lubię to: 0
  8. w Minny miałby łatwiej, to na pewno, ale jeśli chce miec łatwo w zyciu, to po co przychodził do NBA?
    Flip przeholował i jeśli GSW nie odda Klay’a to właśnie strzelił sobie w stopę (czego nie mogę zrozumieć, szkoda KT za Love’a? jest dobry, jest ta chemia, ale proszę…)
    poza tym, nawet jeśli w Minny sie rozwinie, to jak to się skończy?
    przewiduję, że tak jak w przypadku ostatnich wielkich gwiazd Wolves czyli KG i właśnie Love’a…
    dlatego ja na miejscu Flipa poszedłbym po rozum do głowy odpuścił i brał co jest bo lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu…

    Lubię to: 0
  9. Tym, którzy sądzą, że bycie ledwie 3 opcją w CLE dla Wigginsa to samobój przypominam o Kawhi Leonardzie, który będąc 3/4 opcją w zespole jakoś dał radę się dobrze rozwinąć. Mimo że Pop, jak sam przyznał, nawet nie rysował zagrywek pod niego. Chłopak w 3 lata został Finals MVP.

    Jestem za Simmonsem – oddajcie MIN co chcecie, za wyjątkiem Jamesa, Irvinga lub Wigginsa.

    Lubię to: 0
  10. Wolves to dla Wigginsa większa szansa na rozwój, podpisanie go przez Cavs nie eliminuje wymiany z Minny, raczej wyrównuje kasę przy wymianie za Love (Love – Wiggins + Bennett to prawie to co jest potrzebne obu). Czy LBJ będzie czekał w Cavs, aż Wiggins się rozwinie, a Bennett może „wypali” ? – raczej nie. LBJ + Love + Irving i role players, których Cavs już ściągnęli to teoretyczna szansa na CF. Porównywanie szans rozwoju Wigginsa do Leonarda to utopia – SAS jest jedyne w lidze.

    Lubię to: 0