5-na-3: Najlepsze drużyny Konferencji Wschodniej

21
fot. newspix.pl
fot. newspix.pl

Off-season powoli dobiega końca i już od wielu, wielu lat nie było sytuacji, w której stawka faworytów w Konferencji Wschodniej była tak bardzo wyrównana. Jak bardzo? Próbowaliśmy znaleźć odpowiedź na to jakie są trzy najlepsze drużyny w tej słabszej konferencji.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułDuży steal Lakers, pozyskali Eda Davisa prawie za darmo
Następny artykułSummer League w Las Vegas, dzień 6: Człowiek od czarnej roboty

21 KOMENTARZE

  1. Nad wyraz wielki optymizm panuje u naszych redaktorów w stosunku do Cleveland a Cavs to na razie LeBron James i wielkie znaki zapytania.
    Czym i kim będzie Wiggins ?
    Jak grać Kyrie bez piłki obok Jamesa ?
    Kto pod koszem ?
    Dion Waiters ?
    Kim w NBA będzie David Blatt ?
    Anthony Bennett ?

    Lubię to: 0
  2. Cavs mają najlepszego gracza w lidze ale mają też tylko jednego centra, który jest szklany i niepewny jak Bynum/Oden. Poza tym zgraja młodych, niedoświadczonych graczy. Mogą być fun to watch (czasami) ale będą zaliczali pewnie i kompromitujące fragmenty. Bardzo wiele muszą się jeszcze nauczyć a są na początku tej drogi dopiero.
    I to ma być najlepszy zespół na Wschodzie??!!

    Wiedziałem Przemku, że jesteś fanem LeBrona ale to już czysty fanatyzm. „Nie będę obstawiał przeciwko LeBronowi, puki nie przegra”. Przegrał a Ty dalej stawiasz tylko a niego.

    Lubię to: 0
  3. Derrick Rose. Ten gość praktycznie od 2 lat przez kolano nie gra w koszykówkę na poziomie NBA (minus te 10 meczów z poprzedniego sezonu) i nadal uważa się go za najważniejszego zawodnika Chicago i jednego z najważniejszych w lidze ? To jakiś żart ?

    Lubię to: 0
  4. Moim zdecydowanym faworytem do wczoraj była IND. Teraz?

    Mamy CHI, którego lider może się połamać w każdej chwili do tego 2 lata nie grał i nawet jeśli wróci do formy sprzed tego okresu to może to zająć z pół sezonu. Bez niego wyżej niż 3-4 raczej nie będą.

    Mamy IND, która słaba ofensywnie straciła potencjalnie swój jedyny typowy ogień w ataku i grę p’n’r.

    Mamy nowych Heat, opartych na Boshu, 3/4 (?) sezonu Wade’a i Dengu.

    CLE niby nie wyglądają aż tak źle na tym tle. Jednak jeśli Irving się połamie bądź nie będzie grał jak allstar i/lub reszta teamu na czele z Wigginsem będzie ssać to MIA mogą wypaść z top4.

    Obstawiam (bez kolejności): CLE, CHI, IND i MIA w top4, TOR i WAS na 5-6.

    Lubię to: 0
  5. Nie było ciekawszych pytań na 5 na 3 niż obstawianie pierwszej trójki przeciętnej/słabej konferencji? Po pierwszym miejscy wiedziałem już prawie wszystko o drużynach, bo w większości się powtarzacie, z resztą nie dziwie się, bo co innego powiedzieć niż Gasol to upgrade nad Boozerem…Tak, to prawda x5. I nie mam pretensji do autorów tylko do pytań. Pozdro. Mam nadzieję na kolejne bardziej kreatywne pytania . :)

    Lubię to: 0
      • Ja wiem? Chyba to typowanie to raczej wróżenie z fusów ;d Te lepsze zespoły się osłabiły (IND, MIA), te słabsze wzmocniły (CHI, TOR, WAS) i doszło CLE. Zobaczymy, kto na tym najlepiej wyjdzie ;) Mnie żadna kolejność z ww zespołów w top4 nie zdziwi.

        Lubię to: 0
      • Pawle Kapuściński,

        Fakt, musiałeś mieć z tym duży problem, skoro Maciek nie zabrał w tej kwestii głosu tu i teraz, przez co byłeś zmuszony sięgnąć do zawartości przedwczorajszej Palmy i jakże oryginalnie wykoncypowałeś sobie, że Raports to najsilniejsza ekipa Wschodu (z tym że tam, owszem, Maciek wymienił ich na pierwszym miejscu, ale w zestawieniu TRZECH drużyn: Raptors, Hawks i Wizards – może nie dosłyszałeś czy coś). Jak dla mnie powinieneś pisać pod ksywką „CTRL + C z Macieja Kwiatkowskiego”. Przykre, co napiszę, ale jestem w stanie wybaczyć wszystko: literówki, omyłki, brak warsztatu itp. – wszystko, tylko nie bezpłciowość i brak własnego zdania. Waiters rakiem, bla, bla, bla… Maciek zaciągnął Cię tutaj chyba tylko po to, żebyś robił za echo, gdyby on sam chciał wziąć wolny dzień. EOT.

        Lubię to: 0
  6. nie rozumiem tego stawiania na Toronto
    dla mnie czwórka Chicago- Indiana- CLeveland- Miami z tym że Chicago pierwsze, a pozostała trójka może skończyć sezon w dowolnej kolejności na miejscach 2-4, jak bym miał już typować to tak jak powyżej
    i dalej dopiero Atlanta-Toronto-Washington-Charlotte

    Lubię to: 0
  7. Nie rozumiem do końca tego typowania. Też ostatnio doszedłem do wniosku, że jest 11 równych ekip na Wschodzie, ale potem odrzuciłem myślenie życzeniowe i włączyłem logikę. Przynajmniej moją logikę, trudno mi się zgodzić z typami autorów :)

    1. Pacers. Skreślamy ich w tym sezonie jak co roku Spurs na Wschodzie, mając ku temu jeszcze mniej argumentów niż w przypadku San Antonio (u nich chociaż możemy mówić o wieku). Przecież to jest najlepszy team z ostatniego RS na Wschodzie, który przy okazji był w grudniu faworytem do tytułu. Mają na oko lepszą rotację niż ostatnio. CJ Miles chyba lepiej pasuje do S5 niż Lance, a Stuckey dobrze się wpasowuje w ławkę. Na papierze ten duet wygląda nie gorzej niż Stephenson i jego charakter. Więc czemu o nich zapominamy?
    2-4. Bulls, Cavs, Heat w dowolnej kolejności. To pewniaki do PO i niezłe drużyny, żadna nie wypadnie poza 8 ale każdą może wyprzedzić ktoś z tyłu. Każda ma też olbrzymie problemy.
    Bulls zrobili fantastyczne wzmocnienia, ale, dopóki Rose się nie pokaże na poważnie, nie mają rozgrywającego. Do tego pozyskani gracze: Mirotic, Gasol, McDermott, żaden z nich nie jest już obrońcą. Mimo że obiecywali Gibsonowi S5, być może będą musieli to rozdzielić i grać dwoma duetami Mirotic-Noah i Gibson-Gasol, żeby nie tracić w obronie i wzmocnić atak.
    Cavs nie mają żadnego obrońcy pod koszem. Nic. Null. Zero. To się wiąże też z absolutny brakiem centra. Znowu wielkie, absolutne nic. Będą się tu ratować dziwnymi graczami, nawet jak ściągną Love’a. Mój typ tutaj, że spróbują też wyrwać Dienga. Pasowałby im bardzo. Do tego mają słabiutką ławkę na razie i totalny bałagan w rotacji. Trener, choć stawiam że ostatecznie będzie świetny, jest tylko początkującym trenerem w NBA, mimo że ma też niezłego asystenta.
    Heat nie wygrali RS nawet z Lebronem. Kropka
    5-8 Dowolna kolejność: Toronto, Waszyngton, Atlanta, Charlotte. Każda z tych drużyn ma potencjał być wyżej, żadna go jeszcze nie udowodniła. Wszystkie mogą być czarnym koniem Wschodu, ale muszą to dopiero pokazać, dlatego stawianie ich w pierwszej trójce jest zwyczajną próbą szukania sensacji.
    9-11. Pistons, Knicks, Nets. Trzy drużyny z szansami na po i olbrzymimi problemami, po świeżych zmianach w organizacjach, mające nadzieje że ostatnie zmiany w sztabach szkoleniowych je uratują i wepchną wyżej. Jeśli wejdą do PO mają takie same szanse jak niemal ktokolwiek wyżej, czemu nie, w końcu to Wschód. Ale na razie odstają.
    Reszta to drużyny tankujące, które, może poza Orlando, nawet nie myślą o sprawieniu sensacji i atakowaniu Playoffs.

    Lubię to: 0