Raport: Carmelo Anthony zostaje w Knicks z kontraktem za $120 milionów

16
fot. Jonathan Bachman / Newspix.pl
fot. Jonathan Bachman / Newspix.pl

Przyjaciel Carmelo Anthony’ego, który rozmawiał w środę z Frankiem Isolą, miał rację. Melo zostaje w Nowym Jorku. Co prawda nieco przeciągnął w czasie tę decyzję i jeszcze zdążyły się pojawić doniesienia, że może przenieść się do Chicago Bulls, ale ostatecznie okazało się, że Chicago było tylko jedną z wielu myśli w głowie Melo, w której rzeczy szybko się zmieniają, a na końcu i tak Nowy Jork pozostaje na pierwszym miejscu.

Oficjalnie swoją decyzję ogłosi jutro, ale już dzisiaj poinformował o tym wszystkie drużyny starające się o niego, a Adrian Wojnarowski z Yahoo Sports miał o tym jako pierwszy:

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułRaport: Vince Carter przechodzi z Dallas do Memphis, Mike Miller odejdzie z Memphis do Cleveland?
Następny artykułPau Gasol podpisze kontrakt z Chicago Bulls. Bez sign-and-trade z Lakers

16 KOMENTARZE

    • No tak, zdecydowanie pójście do Cleveland, najlepiej za minimum dla weterana, żeby zmieścić jeszcze Love’a w salary cap byłoby przejawem ambicji. Gość zostaje w drużynie, w której jest liderem, w mieście, w którym zawsze chciał grać, a jednak pojawiają się głosy, że jest mało ambitny…

      Lubię to: 0
      • Niby tak, ale w NYK raczej nie zbudują mistrzowskiej organizacji opartej na Carmelo (jeszcze z tym kontraktem). A w takim Chicago mógłby poważnie powalczyć o coś więcej niż pierwsza runda playoff.

        Lubię to: 0
        • i być zawodnikiem drugiego planu, bo w Windy City Rose i Noah są traktowani przecież na specjalnych zasadach. Nie rozumiem nadal, czemu zawodnicy powinni sobie specjalnie obniżać kontrakty, żeby grupować się w big3/4/5/7. Melo, LBJ, Love, LMA, CP3,Durant – to są wszyscy zawodnicy na maxa, którzy powinni być liderami w poszczególnych drużynach, a nie czekać TheDecision kolejne, żeby sobie pograć u boku LeBrona. Podklejanie się do bandwagonu LBJa, to jest dopiero brak ambicji.
          Melo pewnie nie zdobędzie nigdy tytułu, podobnie jak np. Karl Malone. I nie powiesz mi, że ktoś zarzuci kiedykolwiek Malone’owi brak ambicji, bo w swoim primie nie zażądał transferu do Bulls, żeby grać razem z Jordanem.

          Lubię to: 0