Wszystkie pięć fauli LeBrona Jamesa w meczu nr 5 Finałów Wschodu (WIDEO)

29
fot. Sun Sentinel
fot. Sun Sentinel

Wczoraj po porannej rzutówce przed piątym meczem Finałów Konferencji Wschodniej Ojciec David West zapytany o potencjalne osłabienie Miami Heat brakiem kontuzjowanych Ray’a Allena i Chrisa Andersena odpowiedział:

„Oni wciąż mają LeBrona Jamesa”

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułFaule LeBrona Jamesa, wielka druga połowa Paula George’a, Pacers przedłużyli serię
Następny artykułMiędzy Rondem a Palmą (94): Przypomina dziobaka

29 KOMENTARZE

  1. Bez urazy, ale większość tych fauli to całkowity bullshit. MOŻE na Hibbercie i na Stephensonie. Gdzie widać, że LeBron podhaczył PG? Faul na Hillu to żart. Charge na PG w meczu wydawał mi się oczywisty, ale jak patrzę teraz na powtórkę to myślę o „established position” – poważnie? Mimo to świetny mecz PG oraz całej drużyny Miami, jeden celny rzut Bosha i byłoby po sprawie. Podoba mi się, że LBJ nie wchodzi w żadne dyskusje (w przeciwieństwie do mnie :)) i skupia się na kolejnym spotkaniu. Błazenady z Lancem też nie robią na nim żadnego wrażenia. Mistrzowska postawa.

    Ps: Flop Lance’a na początku 4 kwarty przy 5 faulach Jamesa to najgorszy flop w tym sezonie?

    Lubię to: 0
  2. Nie ma co płakać jak Indiana przez ostatnie 3 spotkania, bo sędziowie zawsze będą się mylić. Denerwuje mnie gra Indiany, ich prześlizgiwanie się przez wszystkie rundy PO, ich kozaczenie kiedy wygrywają i lament kiedy przegrywają. W tym sezonie oficjalnie chyba zostane haterem Indiany. Jutro (ostatni) mecz, Miami spali w końcu ten irytujący cyrk z Indiany.

    Lubię to: 0
  3. Pacers to taka wesoła grupa hipokrytów. Jak nie idzie, to zwalę na kolegów z drużyny/”home cooking”/treningi w szopie etc. Gdyby Paul George miał więcej przyzwoitości, to po dzisiejszym meczu powinien odszczekać swoje słowa, w których sugerował, że sędziowie faworyzują Heat. Po meczu numer cztery insynuował, że Pacers, mimo że – rzekomo – byli lepsi, przegrali ze względu na złe gwizdki sędziów, którzy niesłusznie wysyłali zawodników Heat na linię rzutów osobistych. Ok, fajnie. W tym meczu (Game 4) stosunek FT wyglądał następująco: 34-17 na korzyść Heat, zaś w pierwszym meczu tej serii, gdy Pacers wygrali: 15-37 na niekorzyść Heat. Prosta matematyka wyłuszcza, że w Game 1 oddali o 22 rzuty osobiste mniej – wtedy sędziowie nie uprawiali „home cooking”, to jasne. Parę dni temu słuchałem Startersów i z tego, co pamiętam, zaawansowane statystyki z Game 4 jednoznacznie świadczyły o tym, że – wbrew temu, co sugerował George – Pacers nie atakowali paint tak agresywnie jak Heat, a co za tym idzie: nie mieli prawa stawać na linii równie często, ergo „zarzuty” George są bezpodstawne. A teraz mecz numer pięć: niektóre z fauli LeBrona to jakiś wyjątkowo cuchnący żart, ale jeśli według Paula George’a wszystko sprowadza się do rzutów osobistych, to spójrzmy na bilans: 8-22 na niekorzyść Heat. Jeśli George ma zamiar być Janowiczem NBA, to mimo swoich niebotycznych możliwości stricte koszykarskich, daleko nie zajdzie. Co jako co, ale lider (a pewnie na takiego chciałby aspirować PG) momentami powinien brać odpowiedzialność na swoje barki – zarówno za zwycięstwa, jak i za porażki. A może przede wszystkim za porażki.

    Lubię to: 0
    • Myślę że trochę przesadzasz! PG jest młody i już spada na niego odpowiedzialność z która nie radzą sobie bardziej doświadczeni gracze. Oczywiście że faule LBJ są dyskusyjne i można by tu teraz przez cały dzień rozmawiać o tym czy był faul w ataku czy nie itd. Również uważam że zagalopował się z wypowiedzią, że grali lepiej ale przez jedną wypowiedź PG krytykujesz całą drużynę(CO na to West?) a i PG odmawiasz bycia liderem. Po tym meczu można stwierdzić śmiało że jest liderem i o ile może to bierze odpowiedzialność na barki. On ma dopiero 24 lata i naprawdę ma prawo jeszcze czasem się głupio wypowiadać. Tak mowisz o dojrzałości i odszczekiwaniu tego co się „głupio”wcześniej wypowiedziało, pokaż mi zawodnika który zachowuje się w ten sposób?

      Lubię to: 0
    • @Dr Ćma
      Nie do końca rozumiem Twojego focha na PG. Jak dla mnie na konferencji po 4 meczu, starał się w jakiś sposób podbudować drużynę. Co miał powiedzieć, „jesteśmy słabsi, przegraliśmy”? Wszyscy widzą że są słabsi i przegrali. Moim zdaniem George stara się liderować tej drużynie i nawet mu to w miarę wychodzi. Co do ilości FT się nie wypowiadam, meczu nie widziałem, ale wydaje mi się że tu nie chodzi o to kto ma rację tylko o to żeby nie poddawać się przed końcem serii.

      Lubię to: 0
  4. Ja się raczej zastanawiam co NBA zrobi z dmuchaniem Lance’a? W moim odczuciu gość ma kłopoty z głowa i kto wie co zrobi następnym razem?

    Jest to podobna sytuacja jak z Tysonem i odgryzionym uchem, nie aż tak drastyczna, ale podobna.

    Tak jak wtedy tak i teraz zastanawiam się, jak daleko taki człowiek może się posunąć? Według mnie powinni go surowo ukarać, coś a’la polityka wybitych szyb w NY.

    W całej tej błazenadzie, debilizmie Lane tym większe słowa uznania dla Toneo Allena, który bez dmuchania potrafił bronić KD.

    Szanujmy dobrą obronę, a streetball niech pozostanie streetballem.

    Lubię to: 0
  5. Pacers są słabi na maksa. Miami bez Jamesa gra a oni męczą się strasznie i powinni to przegrać to by sobie mógł Lance podmuchać, ale gumową lale w domu. Pierwszy faul na Paulince to ewidentny faul w obronie bo rzucił(a) mu się pod nogi. Nie stał(a) w pozycji nie ruchomej. I faul Paulinki znowu na Battierze na 15 sekund do końca. Znowu jak w seriach z Atlantą i Wizz – pchają Indiane na siłę, bo byłby wstyd jak super 1 drużyna wschodu odpadła by za wcześnie.

    Lubię to: 0
  6. tak, zgadzam się z Wami
    ALE
    gdyby w game 2
    West i George nie stracili w jednym momencie wzroku w 4 kwarcieprzy prowadzeniu/remisie byłoby zapewne po prostu 3-2 dla Indiany.

    Lubię to: 0
  7. Mi się wydaję że sędziowie chcieli wynagrodzić Indianie to że w poprzednim meczu Miami tyle razu dostawało się na linie. Co do Stephensona to cwaniak z niego straszny mam nadzieję że ktoś go kiedyś przytemperuje albo chłopak sam się obudzi i zacznie grać ,a nie wkurzać rywali. Mam nadzieję że ta cała seria zakończy się jutro bo mam dość Indiany.

    Lubię to: 0
    • Dobre. W tej serii Pacers są 116 – 95 w rzutach wolnych i oni chcą im zrekompensować dostawanie się Heat na linię? Śmieszne

      Szarża na George’u to jakaś kpina, gość rzucił mu się na bark. Faul na Hibbercie i Hillu też podejrzany. Wybicie piłki przez Battiera w crunch też na słowo honoru

      To było po prostu „home cooking”

      Lubię to: 0
      • Jeśli decyzja z Szarżą jest dla Ciebie tak oczywista to mam jedną prośbę, nigdy nie zostawaj sędzią proszę!! Ta decyzja nigdy nie jest prosta a gif w tym artykule, absolutnie nie pozwala na 100% określenie Szarża/Blok. W sytuacji kiedy dzieje się to w ułamku sekundy decyzja jest jeszcze trudniejsza. Jak dla mnie decyzja słuszna ale musiałbym zobaczyć zdecydowanie inne ujęcie. Powiedz mi na jakiej podstawie podważasz tę decyzje??

        Lubię to: 0
        • Nie widzisz na tym gifie powiadasz Pani Arturze? Naprawdę nie widzisz? Nie ma problemu, polecam filmik zamieszczony poniżej gif-u, stan licznika 1:06. I właśnie taki widok miał pan sędzia Malloy, stojący na linii końcowej, za plecami Georga. Nie ma pozycji, nie ma komina, nic nie ma. Wygląda jakby rzucał się pod ciężarówkę w samobójczej próbie :)
          Bardzo podobał mi się też faul na Hillu. Sprowokował kontakt łokciem na przebiegającym Lebronie, który odsunął się i był to jedyny styk tych zawodników. Decyzja? Faul obrońcy, hehe.
          Jedna dziwna decyzja, ok. Dwie? Zdarza się. Ale 5 fauli w zasadzie z dupy wziętych, to szacun się należy. 12-sto daniowy Home Cooking dla całego stanu Indiana był tam przygotowany :)
          Szacun dla Bronka, za reakcję śmiechem na cały ten mecz. That’s the spirit i pójdźmy za jego przykładem.

          Go Heat!

          Lubię to: 0
          • Więc, odnosząc się do twoich słów, obejrzałem sobie i tak dalej podtrzymuje, że decyzja była trudna i dalej się z nią po części zgadzam. Wszystko zależy od interpretacji indywidualnej sędziego i linii sędziowania przyjętej na dany mecz. Generalnie według przepisów obrońca aby wymusić faul może poruszać się na boki i w tył. Owszem wykonał przyruch tułowiem, ale nogi miał ustawione. Tak jak mówię, tego typu rzeczy zawsze są trudne do interpretacji. Przepisy koszykówki generalnie pozostawiają wiele sędziom, szczególnie jeśli idzie o faule. Zakładam że jeśli spytałbyś się 100 sędziów, to decyzje były by 50/50 ale argumentacja była by zupełnie inna, mimo wszystko w takiej sytuacji zawsze bronię sędziów(takie decyzje nigdy nie są proste)!! Patrząc na twój komentarz w ogóle widzę, że uważasz, że to pewnie spisek by przepchnąć Indianę. Również bardzo szanuję Lebrona za to że pomimo tego że z niektórymi decyzjami się nie zgadzał wziął to na wesoło. Kibicuje w tej parze lepszym i wydaje mi się że GAme 6 to ostatni mecz ale byłbym daleki od tekstów z drukowanie ITD.
            Go BasketBall!!

            Lubię to: 0
          • Artur nie wiem czy wiesz ale koszykówka jest sportem kontaktowym, ktoś kogoś czasem dotknie, przepchnie itp.

            Kiedyś gdzieś pisałeś, że masz papiery sędziowskie, mam nadzieję, że nie sędziujesz zgodnie z tokiem który przedstawiłeś w postach powyżej. Bo konkluzja musiałaby być dla Ciebie zabójcza.

            To są PO, nikt nikomu nie urywał głowy, jeśli sędzia ma wątpliwości niech trzyma powietrze w płucach a nie robi się siebie gwiazdę w ESPN. Bardzo mocne naciągane 3 faule Jamesa.
            Ale spokojnie fani Heat w następnym meczu pewnie będzie sędziował Łysy z NBA aka Joe Crawford:)

            Lubię to: 0
          • Po pierwsze, nie wnikam spisek czy nie, bawi mnie tylko na smutno, jak daleko sędziowie poszli z duchem hasłem 'ściany sprzyjają gospodarzom’. Ale co tam i tak bywa. Po drugie przypadek George’a nie broni się z żaden sposób. Co z tego, że stopy stały w miejscu, skoro przechylił się prawie równolegle do ziemi, rzucając pod wchodzącego. Jeżeli uważasz, że wystarczy mieć stopy w miejscu i można 'gibać się’ w każdą stronę po wchodzącego i jest faul w ataku to ja nie mam komentarza na to, poza brakiem znajomości elementarnych zasad gry, a w każdym razie dotyczących tematyki fauli. W ramach śmiesznego eksperymentu zapraszam na konfrontację na parkiecie. Wg Twoich reguł nie miniesz mnie ani razu, za każdym razem wymuszę na Tobie 'ofensa’, zakład o dobrą flaszkę :) A wracając do nóg PG, to on nawet się nie przechyla, co wskakuje pod Lebrona, nie dając mu szansy na zmianę kierunku ataku i w momencie kontaktu lewa noga nie dotyka już nawet parkietu, a prawa też słabo. A teraz najnowszy news dla Twojej informacji, bo sie strasznie tych nóg trzymasz. Nie musisz mieć obu stóp przyklejonych do parkietu, aby wymusić faul w ataku (zdziwiony?), ale nie wolno pochylać się pod obrońcę, a.. już w ogóle wskakiwać pod niego w momencie kiedy Cię omija.

            Pozdrawiam

            Lubię to: 0
          • Właśnie przeczytałem w poście Zawsze Po Drugie, że podobno masz papiery sędziowskie. Moj Boże i Ty kolego nie odróżniasz poruszania się w tył i na boki w legalnej pozycji obronnej, od rzucania pod nogi, niczym w sporcie zwanym piłką nożną? Dobrze, że nie sędziowałeś nigdy spotkań, w których grałem, bo na parkiecie jestem spokojny niczym baranek (z reguły), ale miałbyś potencjał do obudzenua we mnie wewnętrznego Lance’a czy Artesta ;)

            Lubię to: 0
          • Powiem tak. Obejrzałem powtórkę paręnaście razy i Faktycznie,decyzja dotycząca faulu mocno kontrowersyjna. Pozycja była mocno ruszona. Napisałem Post tylko dlatego, że denerwują mnie forumowi sędziowie którzy po dziesięciokrotnym obejrzeniu powtórki cisną sędziom. Stań na boisku a zobaczysz jak łatwo o mylną decyzję, szczególnie gdy chodzi o Blok/Szarża moim zdaniem kontakt najtrudniejszy do oceny w momencie popełnienia przewinienia, przez co często czy w PLK czy nawet NBA sędziowie wolą puszczać grę,niż ryzykować błędny gwizdek. Przyznaję się do błędu bo nie przyjrzałem się jakoś dogłębnie(Jestem w pracy) i za szybko wszedłem w polemikę. Nie zmienia to faktu że czasem można się zastanowić, zamiast krytykować sędziów.
            Go Basketball!!

            Lubię to: 0
  8. Widzę po tym meczu jeden duży plus – nikt już nie powie, że sędziowie drukują dla Miami. Ten mecz i to jak został potraktowany LeBron zamyka tu jakąkolwiek dyskusję nt gwizdania pod Miami.

    Lubię to: 0
  9. Raz wypada błędny gwizdek na jakiegoś Blaira, a raz na LBJa. Na tego pierwszego nikt nie zwraca uwagi, natomiast w drugim przypadku lament i węszenie spisków. To nic, że sam dostaje masę sprzyjających gwizdków, a niekiedy jak sam fauluje, to gwizdek milczy.

    Znowu liga robi wszystko pod Oklahomę, gałgany.

    Lubię to: 0
    • @ Czardi
      Rozumiem 1-2 dziwne gwizdki, ale LeBron grał 13 min. jego praktycznie każdy kontakt kończył się jego faulem (prawie każdy jest dyskusyjny). Nigdy nie było tak dziwnego meczu. Jak już grał w 4 kwarcie bał się cokolwiek zrobić, żeby go od razu sędziowie nie skasowali.
      A co do star bonus – James jest mega gwiazdą w tej lidze, a ludzie przychodzą oglądać jego, a nie jego zmienników, zatem gwizdanie mu wszystkiego jak zwykłemu debiutantowi w tak ważnym meczu jest co najmniej czymś niezwykłym.
      Do tego jeszcze w końcówce wcale nie jestem pewien, czy to Battier wybijał tą piłkę.
      Dziwny mecz.

      Lubię to: 0
  10. Tak dla rozluźnienia atmosfery:
    Właśnie oglądam sobie film i w jednej scenie przejeżdżała ciężarówka z lodami z hasłem reklamowym, które skojarzyło mi się jako motyw przewodni dla pracy sędziów, a mianowicie: Cool treats to beat the heat. Pewnie tylko mnie to śmieszy, ale nie mogłem się powstrzymać :)

    Lubię to: 0