Trwa wyścig po Glena Davisa, Ben Gordon następny w kolejce do buyoutu

4
fot. Chris Szagola / Newspix.pl
fot. Chris Szagola / Newspix.pl

28 lat. 206 centymetrów. 131 kilogramów. 7 lat doświadczenia na parkietach NBA. Mistrzowski pierścień i dwa występy w wielkim Finale. Poprzednie rozgrywki były jego najlepszymi w karierze – 15.1 punktów i 7.2 zbiórek (choć kontuzja zakończyła je już po 34 meczach). W tym sezonie średnio notuje 12.1 i 6.3, a do tego dobre 41.7% z półdystansu. Potrafi bronić pick-and-rolle i wymuszać faule, ale nie chroni obręczy. Może grać na pozycji cztery i pięć. Dodatkowa umiejętność – rzut klawiaturą.

Tak w dużym skrócie można opisać Glena Davisa, który właśnie znalazł się na rynku wolnych agentów, po tym jak jego kontrakt został wykupiony przez Magic. Tego typu zawodnik bardzo rzadko jest do wzięcia w trackie sezonu. Tym bardziej, że z Davisem nie ma żadnych dodatkowych problemów. Może czasami za bardzo jest Big Baby, ale nie przeszkadza w szatni i nie zatruwa atmosfery w zespole. W tym sezonie jest też całkiem zdrowy po problemach z kontuzjami w poprzednich latach. Tak więc w jego przypadku nie ma takiego ryzyka jak z Andrew Bynumem. Wiadomo jakim jest graczem i co może wnieść do drużyny. Może się przydać, dlatego teraz rozpoczęły się intensywne starania kilku zespołów, aby ściągnąć go do siebie.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułNowojorskie impresje 750… czyli jedna kwarta do tysiąca…
Następny artykułTerry Stotts w kratkę

4 KOMENTARZE

  1. Big Baby musi iść do Clippers. To jedyna dobra opcja dla niego.
    Dostanie powyżej 10 minut. Będzie grał w systemie Doca który zna i jest dla niego korzystny. No i towarzystwo jest młodsze i bardziej rozrywkowe niż to z Brooklynu(Tylko mi się wydaje, że Nets to starzy nudziaże?). Więc atmosfera w szatni też będzie mu pasować.

    Lubię to: 0
  2. Jeżeli Clippers myślą o czymś poważnym w tym sezonie to powinni zrobić wszystko żeby podpisać Davisa. Z całym szacunkiem, ale Jason Collins nie naprawi ich problemów z wysokimi z ławki. Do tego poważnie powinni wziąć go pod uwagę w Miami. Tam pod koszem nadal trochę brakuje na Indianę

    Lubię to: 0
    • Przecież Collins jest tutaj wymieniany w kontekście Nets, a nie LAC.

      Btw – Coraz lepiej się czyta Adama. Gdyby nie te literówki to już w ogóle byłaby magia ;] :P

      Lubię to: 0