Derrick Rose kontuzjował prawe kolano, Marc Gasol lewe, a Iguodala ścięgno udowe

13
fot. twitter.com/bruceely

W Portland byliśmy świadkami niezwykle ciekawego pojedynku pomiędzy Blazers i Bulls. Mecz rozpoczął się od dominacji gości, którzy w drugiej kwarcie prowadzili już różnicą 21 punktów. Potem oglądaliśmy fantastyczną trzecią kwartę gospodarzy, którzy nie tylko się rozstrzelali, ale i dobrze bronili, wymuszając kolejne straty swoich rywali. LaMarcus Aldridge ostatecznie trafił tylko 4/20 z gry, ale Blazers udało się wygrać 98-95. Pociągnął ich Wesley Matthews, który zdobył najwięcej w sezonie 28 punktów. Pod tablicami świetnie spisywał się natomiast Robin Lopez, który zebrał 16 piłek, z czego połowę na atakowanej desce. Damian Lillard też nie miał najlepszego występu, ale pod koniec czwartej kwarty trafił dwie kluczowe trójki. Bulls mogli jeszcze doprowadzić do remisu, ale daleki rzut Luola Denga był nieskuteczny. Goście przez całe spotkanie dominowali pod koszami, w czwartej kwarcie w grze trzymał ich Kirk Hinrich, zdobył wtedy 9 punktów, ale nie mogli liczyć na Derricka Rose, który był już w szatni.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułHawes doprowadził do do dogrywki rzutem za trzy z jednej nogi i razem z Turnerem przejął mecz
Następny artykułNowojorskie impresje 705… czyli wywiad Sk-rzeka…

13 KOMENTARZE

  1. Chcesz rano poczytac co slychac w NBA, o wyczynach z poprzedniej nocy, zacietych koncowkach, jak bucks – 76ers a nie o oontuzjach ktore rozpieprzaja wszystkie mecze. Oglądałem sas-mem i nie wiadomo jak by sie skończył mecz w pelnym skaldziie bez gasola grizli beda tylko kasac ale nie dominowac, bez większości swoich podstawowych zawodnikow gsw to tragedia. Zaczyna byc tak ze wygrywa ten kto lepiej trzyma sie przy zdrowiu a nie ma lepszy zespol. Tak nie powinno być, rywalizacja w pelnyxh skaldach oddaje prawde o druzynach, tak nie powinno być, tak nie powinno byc…

    Lubię to: 0
    • Tak, ale taka jest istota sportu i tak już to bywa.
      Popatrz na dzisiejszym, być może najważniejszy mecz sezonu w Bundeslidze, Bayern – Borussia. Borussia przystąpi do meczu bez żadnego podstawowych 4 obrońców. Defensywa u dortmundczyków nie istnieje. Czy to sprawiedliwe ? Nie, ale tak już to bywa i dotyczy to jak widać nie tylko NBA.
      To, ze sezon jest zbyt długi to inna sprawa, ale wiecie kto się przede wszystkim nie zgodzi na jego skrócenie ? Sami zawodnicy bo jednocześnie ozanczałoby to ich redukcję zarobków.

      Lubię to: 0
  2. Nets i Knicks to jakiś żart. Pamiętam jak przed rozpoczęciem sezonu przechwalali się kto to jest najlepszy w NYC, może źle ich zrozumieliśmy im pewnie chodziło kto jest najgorszy w mieście. Bój jest zacięty na maxa. Ciężko mi Powiedzieć kto jest w tym momencie bardziej beznadziejny!!!! Kolejne potwierdzenie że kasa nie gra. Jak się nie znasz na koszykówce(Panie Dolan i Panie Rosjaninie) to przynajmniej dobierzcie sobie odpowiednich ludzi do kierowania klubem.

    Lubię to: 0
  3. Oglądałem mecz Sas- Mem i Gasol zderzył się z Ayeresem i stąd ta kontuzja nie ma tu mowy o jakiejś kontuzji wynikającej z przeciążenia . Olynyk podkręcił kostke co mógł zrobić równie dobrze wstając z łóżka , kontuzje były i będą i żadne skracanie sezonu nic tu nie da.

    Lubię to: 0