Joe trafił game-winnera, Deron znowu kontuzjowany

1
fot. NBA League Pass

Joe Johnson jest jednym z najbardziej clutch zawodników w całej NBA. Pamiętamy te statystyki z zeszłego sezonu – w ostatniej minucie meczu, kiedy różnica wyników nie była większa niż 3 punkty trafiał 9 z 10 rzutów z gry. Kiedy ważą się losy spotkania, Joe nie boi się wziąć odpowiedzialności na siebie. Potrafi zachować zimną krew i w poprzednich rozgrywkach decydującymi rzutami zapewniał Nets zwycięstwa z Bucks, Knicks, Wizards i Pistons. Obecny sezon rozpoczął od dwóch spudłowanych rzutów w takich sytuacjach, ale dzisiaj przypomniał nam, że jest CLUTCH.

Najpierw na finiszu czwartej kwarty, kiedy Suns przegrywali 2 punktami na 39.1 sekund przed końcem. Zagrał to co Iso Joe lubi najbardziej, izolację przeciwko Goranowi Dragicowi, minął go i folaterem doprowadził do remisu, a w konsekwencji do dogrywki.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułOmer Asik żąda wymiany (podobno)
Następny artykułNowojorskie impresje 701… czyli nowy początek starego…

1 KOMENTARZ

  1. „…a w połowie pierwszej kwarty stracili swojego najlepszego zawodnika. Deron Williams skręcił kostkę walcząc o zbiórkę po swoim niecelnym rzucie.”

    Tak piszesz Adam jakby D-Will kręcił najlepsze cyfry w swojej karierze, a wszyscy wiemy że od przejścia do Nets D-Will obniżył loty a od tamtego sezonu przez kontuzje nie ma szansy złapać formy. Może jest potencjalnie najlepszym graczem Nets ale nie teraz.

    Brook Lopez jest aktualnie najlepszym zawodnikiem Nets, więc nie pisz bzdur że to Williams.

    Lubię to: 0