Flesz: Noc blowoutów

12
fot. Song Qiong / Newspix.pl

Tylko cztery mecze rozegrano z wtorku na środę i mieliśmy 3.5 blowoutu. Te najciekawsze rzeczy działy się w Chicago, gdzie w meczu Kansas-Duke Jabari Parker miał fantastyczną pierwszą połowę, ale Andrew Wiggins przyszedł do gry w crunchtime. O tym już więcej będzie miał jednak Sebastian.

My zajmijmy się tutaj tą dziś mniej popularniejszą ligą koszykarską na N.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułRodzinne interesy w Nowym Jorku
Następny artykułWiggins wygrywa klasyk z Parkerem, ale obaj udowodnili, że są świetni!

12 KOMENTARZE

  1. Nie tylko Twój league pass Maćku, widać awaria ogólna :( Nocka zarwana, a mecz trzeba będzie obejrzeć z odtworzenia, wrrr… Zwłaszcza interesuje mnie jak wypadł na boisku Michael „punkt co minuta” Beasley, bo tylko zerknąłem na tego chorego alleya narzucanego za kołnierz obrony przez Wade’a, jak Beasley dopiero wychodził ze swojej połowy :)

    Lubię to: 0
  2. Sweet one: „Curry jest jedynym graczem NBA, który sprawia, że czuję się jakbym miał znowu 12 lat i oglądał Penny’ego Hardaway’a. A nikogo nigdy nie kochałem tak bardzo poza mamą, tatą, siostrą i Marco Van Bastenem.”

    A akcja Curryego – smakowita!!! Rzeczywiście jak o tym napisałeś – taki old school (chyba dlatego te mi sie podoba) :-)

    Lubię to: 0