Greg Oden po raz pierwszy od 4 lat zagrał w meczu NBA

16
fot. NBA League Pass

Greg Oden wrócił. Pojawił się na parkiecie w meczu przeciwko Pelicans, zagrał kilka minut, nie doznał w tym czasie żadnego urazu i zeszedł na ławkę o własnych siłach. Minęły prawie cztery lata (dokładnie 3 lata, 10 miesięcy i 18 dni) od jego ostatniego występu. Wczorajszy mecz był pierwszym od 5 grudnia 2009 roku, kiedy ponownie zobaczyliśmy go na parkiecie. Oczywiście to tylko preseason, tylko 4 minuty gry, ale mimo wszystko dla Odena to duże wydarzenie. Pamiętajmy, że wraca po kilku bardzo poważnych operacjach obu kolan, które zniszczyły jego karierę. NBA straciła wielki talent – potencjalne jednego z najlepszych centrów w historii, ale w tej smutnej historii wreszcie pojawia się jakiś pozytywny moment. Możemy przekonać się, że ciężka praca Grega, który się nie poddaje i walczy o to, żeby ponownie móc grać, przynosi rezultaty.

Jeszcze przed meczem nie było żadnych informacji, że Oden może wystąpić. Wzeszedł na boisko na 5:15 minut przed końcem drugiej kwarty i już kilka sekund później, w pierwszej akcji zdobył pierwsze punkty, wykonując wsad nad Aminu.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułPacers i Bulls powalczą o Central Divison – D-Rose nie jest zainteresowany
Następny artykułCo dalej z Derrickiem Williamsem?

16 KOMENTARZE

    • Ach ta publika w Nowym Orleanie nie przywitała na stojąco zawodnika drużyny przeciwnej :) W Maimi na pewno przy go przywitali i tak zrobią podczas pierwszego występu na swoim parkiecie. Antigo ma racje kibice NO powinni to zrobić, z szacunku za wytrwałość.

      Lubię to: 0
    • No i przynajmniej wiadomo komu tak fanatycznie kibicujesz, że wtrącasz tą uwagę o OKC ni „przypiął ni wypiął”, a do kogo nienawiść tak Cię zaślepia, że parkietu nie jesteś w stanie dojrzeć :P

      Nowy sezon się zaczyna, serdeczne pozdrowienia dla hejterów :)

      Lubię to: 0
  1. grali w Nowym Orleanie dla ścisłości. Pomimo to i tak powinien dostać owacje na stojąco za upór w dążeniu do powrotu. Niech gra choć 20% tego co do tej pory ale bez kontuzji to będzie git.

    Lubię to: 0
  2. Będę śledził Grega. Myślę, że każda notka na jego temat będzie mile widziana. Widać w tych highligh-tach, że chciał się pokazać z jak najlepszej strony, wyszedł do rozgrywającego jak lew. Niech zostanie czarnym koniem (bez podtekstów…:) tych zawodów. Trzymam kciuki!

    Lubię to: 0