EuroBasket 2013, dzień 16: Serbia jedzie na MŚ, Włosi nie. Znamy 20 z 24 drużyn

4
fot. patxi Ca–ete / Newspix.pl

EuroBasket 2013 to ostatni z turniejów o mistrzostwo kontynentu. Wszystkie pozostałe już się odbyły i wyłoniły tego lata drużyny z Azji, Oceanii (powiedzmy), Afryki i obu Ameryk, które zagrają w przyszłorocznym turnieju 2014 FIBA Basketball World Cup, znanym wcześniej jako FIBA World Championship.

Automatycznie do mistrzostw świata zakwalifikowali się gospodarze Hiszpania i USA jako mistrz olimpijski z Londynu.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułMilwaukee musi uważać na Silvera
Następny artykułEuroBasket 2013, dzień 17: Hiszpania z nagrodą pocieszenia

4 KOMENTARZE

  1. I pomyśleć że Chicago musiało się mordować z tym Belinellim przez cały sezon. Taki to z niego koszykarz, może rozstrzygać losy meczów, ale jak sie zatnie to będzie kręcił jakieś 3/13 i rozbijał całą ofensywę swojej drużyny głupimi decyzjami.

    Lubię to: 0
    • Zdaje mi się, że w Chicago nie rozbijał bo tam na musiał brać ciężaru na swoje barki. A w reprezentacji taka rola mu przypadła – najwięcej minut, najwięcej rzutów…
      Dodatkowo on chyba nie grał w eliminacjach?
      To po prostu nie jest urodzony lider.
      W Chicago mogło by to wyglądać podobnie gdyby to on był tam namber łan. A nie taka była jego rola… prawda?
      Ja bym więc nie porównywał tego jak musiał grac na co dzień w klubie i na euro.
      Ale fakt, (patrząc na skuteczność)męczył się w tych meczach niemiłosiernie :|

      Lubię to: 0