Thomas Kelati: musimy zacząć od awansu do drugiej rundy

0
fot. Artur Podlewski, newspix.pl

„Pompowanie balonika” – to coś z czym jako fani naszego ulubionego sportu, w tym reprezentacyjnym wydaniu, musimy mierzyć się co roku. To sprawia, że część z nas nauczona doświadczeniem z zasady przyjmie postawę gnuśną, sceptyczną. Najłatwiej mówić o sukcesach i klęskach, znacznie trudniej przychodzi, gdy próbujemy znaleźć postawę pomiędzy jednym, a drugim.

Podczas zakończonego w niedzielę turnieju w Lublinie, na którym byliśmy razem z Michałem Kajzerkiem, jedną z najczęściej spotykanych opinii na temat polskiej kadry była ta, że Thomas Kelati, nasz naturalizowany Amerykanin, powinien być na parkiecie bardziej agresywny. I jest w tym trochę prawdy, choć może bardziej niewiele niż trochę.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułLamar Odom nie zniknął, ale nadal nie wiadomo co się z nim dzieje
Następny artykułJuż niedługo ukaże się biografia Adama Wójcika „Rzut bardzo osobisty”