Świeżsi niż mgła nad zatoką, Golden State Warriors weszli w nową erę

12
fot. Dan Honda / Newspix.pl

Drogi kibicu NBA, jeżeli kiedykolwiek twój klub zatrudni na stanowisku trenerskim Keitha Smartha, to spodziewaj się dużej ilości górnych piątek i nadejścia dobrych czasów. Nie – to nie Keith Smart oznacza je sam w sobie, ale po Smarcie przychodzą zmiany na lepsze. Tak dzieje się obecnie w Sacramento Kings i tak zdarzyło się zupełnie niedawno w Golden State Warriors.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułRok po 'Howard trade’, Sixers największymi przegranymi
Następny artykułNBPA dostrzegła problem

12 KOMENTARZE

  1. GSW to jest team to watch w przyszłym sezonie, obok Indiany dwa młode i obiecujące zespoły (ej, kiedy OKC przestała być w tym gronie?).

    A Bay Area to się z thrashem kojarzy ;)

    Lubię to: 0
    • Wyjaśni mi ktoś fenomen tej strony, gdzie w komentarzach co chwila pojawia się tekst typu Dirk czy KB, że zagrają za minimum? Ludzie może im zależy na mistrzostwach, ale mają swoją cenę i markę i poniżej 10 nie zejdą. Za minimum może grać Anderesen, Kenyon Martin czy T-Mac a nie liderzy Dallas i LAL.

      Lubię to: 0