Andrew Bynum nie miał wyboru, przyjął ofertę Cavs

15
fot. basketfootball.com

Andrew Bynum rok temu był częścią wymiany Dwighta Howarda do Los Angeles Lakers. Był uważany za drugiego najlepszego środkowego w lidze, ale teraz nawet drużyny zainteresowane jego pozyskaniem, obawiały się w niego zainwestować.

Mając już ofertę od Cleveland Cavaliers, odwiedził Atlantę i Dallas licząc zapewne, że tam też dostanie jakieś propozycje i będzie miał w czym wybierać. Musiał się bardzo rozczarować, bo ani Hawks, ani Mavs nie zdecydowali się włączyć do gry i chociażby wyrównać tego co dawali Cavs. W tej sytuacji Bynum nie miał innego wyjścia jak tylko zadzwonić do siedziby swojego nowego klubu w Cleveland i powiedzieć, że zgadza się podpisać z nimi kontrakt.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułBez rewolucji w progach salary-cap i luxury-tax
Następny artykułOrlando Summer League, dzień 4: Scott Brooks ma syna, który wygląda jak Scott Brooks

15 KOMENTARZE

  1. Ja również uważam że dobra decyzja. Jeżeli AB się mentalnie ogarnie, to robi się naprawdę ciekawy team! Ale mimo wszystko rozmowy o powrocie LBJ to science-fiction i tyle

    Lubię to: 0
    • Mądre posunięcie, 6 mln nikogo nie zbawi. Zawsze mogą go wywalić :-) Cavs postępuje w tym sezonie bardzo mądrze i buduje ciekawy młody perspektywiczny team na sezon 2014-15 gdy rozpocznie się walka o wolnych agentów.
      Ktoś widział Bynuma w akcji na parkiecie (nie tanecznym) jak gra w koszykówkę (nie NBA 2K13)?

      Lubię to: 0
    • Dokładnie. LBJ to czysta fikcja, a ten kontrakt – na początku wydawało mi się idiotyczne, bo to jednak Bynum…. ale z tymi wszystkimi szczegółami o tylko połowie gwarantowanej + drugim roku zależącym od decyzji drużyny – to już zupełnie inna bajka. Wygląda dobrze.

      To jak trochę los na loterii. Możliwe, że zapłacą 6kk za gościa który będzie grał w tym roku w kręgle, a może zapłacą 12kk ale dostaną świetnego Centra… choć po roku to ja go widzę powoli, powoli wchodzącego do gry i to tylko jak kolanka pozwolą.

      Lubię to: 0
  2. Ja bym też zaryzykował jak Cavs. Zgadzam się ze wszystkimi argumentami z artykułu. Miejmy nadzieję, że to nie będzie drugi Roy, bo potrzeba w NBA centrów umiejących grać w Low Post.

    Lubię to: 0
  3. „Każda z zainteresowanych drużyn otrzymała szczegółowe wyniki badań obu kolan Bynuma i też sztaby medyczne miały okazję jeszcze dodatkowo go przebadać, ale to przekonało tylko Cavaliers.”
    Nie dziwi was to?
    Nie oszukujmy się – sztab medyczny Cavs do najlepszych w lidze nie należy na pewno.
    Swoją drogą…ciekawe jak teraz będa dzilić minuty między Varejao i Bynumem.

    Lubię to: 0
    • Jak to jak, gdy kontuzję będzie leczył Varejao będzie grał Bynum, jak Bynum będzie się leczył (grał w kręgle) będzie grał Varejao, ale to tylko 2-3 mecze w sezonie będą, bo w pozostałych będą obaj leczyli kontuzje

      Lubię to: 0
  4. Dobry ruch, choć pewnie okaże się, że z Bynuma już nic nie będzie. Ale za te pieniądze warto zaryzykować. Casusy Roya czy Odena są świeże i przy tym salary to nie jest opłacalne dla zespołów. Już lepiej dać na bezdomne zwierzęta.

    Ktoś mi może powiedzieć jak liczą się do salary kontrakty częściowo gwarantowane??? Domyślam się, że wchodzi cała kwota, a jeżeli warunki nie zostaną spełnione to zespół płaci mniej zawodnikowi ale np. „podatek od luksusu” trzeba odprowadzić od pełnego wynagrodzenia???

    Lubię to: 0