5-na-5: LeBron James i jego miejsce w historii

19
fot. The Associated Press

1. Finały NBA 2013 były…

Maciej Kwiatkowski: …instrukcją gry we współczesną koszykówkę NBA. Zero brudnych fauli (był jakiś faul techniczny w tej serii?), szacunek dla przeciwnika, brak hero-ballu, wielkie umysły na parkiecie i obok niego. To jest koszykówka, którą chce lub będzie chciał grać każdy zespół w NBA – wiem o tym, gdy patrzę na zatrudnienia w managemencie i na stołkach trenerskich, do których doszło po zakończeniu sezonu regularnego. LeBron James i San Antonio Spurs nie od dziś uchodzą za definicję tej właśnie koszykówki, sam LeBron jest trochę Spurs. Najlepszy gracz ostatnich pięciu lat i najlepsza drużyna ostatnich piętnastu.

Przemek Kujawiński …pojedynkiem dwóch równie dobrych zespołów. Świetnie ogląda się serię, w której wszystko się może zdarzyć i mimo, że ostatecznie wytypowałem dokładny wynik przed rozpoczęciem finałów, to od meczu nr 3 odpuściłem sobie wszelkie przypuszczenia. Mieliśmy tu wszystko, zacięte mecze, blowouty, trenerskie szachy, dominację gwiazd i wyjścia z szafy. Przede wszystkim zaś dostaliśmy oczekiwany mecz nr 7 i dwa tygodnie koszykówki na najwyższym poziomie.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułClippers dostaną tylko Riversa?
Następny artykułDoc Rivers nie będzie trenerem Clippers

19 KOMENTARZE

  1. Bardzo dobre finały, jedne z najlepszych jakie oglądałem a co ważne pełne emocji, wzlotów i upadków. Każdy gracz z S5 miał bardzo dobry mecz ale i również każdemu z nich zdarzył się słabszy. Zdecydowanie najrówniejszą formę pokazał Lebron i został za to nagrodzony pierścieniem, choć nie wiele brakowało by zamiast liczyć ile jeszcze przed nim pierścieni, zastanawiać się czy to już koniec Big 2 + Bosch i czy Lebron będzie grał w Miami. To jak bardzo dużo zmieniła jedna trójka Allena jest chyba nawet nie do opisania. Kibicowałem SAS ale z pełnym szacunkiem gratuluje Heat i ich kibicom. Niestety obronić tytuł będzie bardzo trudno, chyba nawet dużo trudniej niż w tym sezonie. Wschód wydaję się że może być dużo silniejszy niż w tym sezonie a jeśli Granger pogodzi się z rolą Six Man’a to Indiana w przyszłym sezonie może pokonać w finale konferencji Miami. Co do tego kto zagrał najważniejszą rolę poboczną w tych finałach, ja nie umiem wytypować. W pierwszych 5 meczach byłem pod ogromnym wrażeniem Greena, swoje grał Leonard, na w miarę odpowiednim poziomie zagrał Bosch, wreszcie Battier zagrał coś czego od niego wymagano. teraz pozostało poczekać na Offseason i liczyć na jakieś ciekawe wymiany,transfery i jak potoczy się DRAFT.

    Lubię to: 0
  2. Typy odnośnie ilości tytułów James’a dosyć optymistyczne. Życzę mu jak najlepiej, ale 4 tytuły to będzie sukces. Miami w tym składzie zagra jeszcze jeden sezon. Najtrudniej zjeść trzecie ciacho jak jest się najedzonym + daj Boże taki sezon regularny Wade’a z jego kolanem, jak ten mijający. Jak zrobią 3peat to będzie niesamowite, a James będzie miał dopiero połowe pierścieni, które tu się prognozuje. Ballsy.

    Lubię to: 0
    • Możesz mieć rację, ale w sumie to Heat nie potrzebuja od Wade’a dobrego sezonu regularnego, najważniejsze zeby za rok na Playoffs byl zdrowszy niż teraz. W RS i tak sobie poradzą, nawet jeśli D-Wade będzie grał znacznie mniej niz do tej pory.

      Lubię to: 0
  3. wejscie do finalu po raz czwarty z rzedu jest cholernie trudne i w nowozytnej historii NBA (licze od 79) udalo sie to tylko Lakers Magica. niesamowicie wazny sezon dla miami. wydaje mi sie, ze sa w stanie to zrobic

    Lubię to: 0
    • Oczywiście że sa grając na Wschodzie. Playoffs pokazały że tu tylko Indiana może nawiązać z nimi rónorzędną walkę. Gdyby grali na Zachodzie byłoby im znacznie trudniej, a przy okazji o wiele ciekawiej.

      Lubię to: 0
        • Choć wiem, że to spazmy fanów LAL.
          Wchodzę w to jak LeBron pod kosz i mam pytanie.
          Z kim Heat nie wygraliby w konferencji zachodniej serii?

          W streaku grali z LAC, Memphis, Houston, OKC, nawet grali z LAL, ale Lakers są marni więc co to za filozofia z nimi wygrać.
          Gdyby nie porażka z zespołem w konf. wschodniej później wygraliby z SAS mecz nr 30:)

          @Sylwek
          Co do Wschodu, 4 finału z rzędu? Pomimo wszystkich wątpliwości, wydaje mi się, że tak. Przy czym Heat muszą wzmocnić się przyzwoitym podkoszowym.
          W przyszłym sezonie wróci Rose i to właśnie Bulls, moim zdaniem wygrają konferencję wschodnią w RS. Indiana i Knicks, z roku na rok są coraz lepsi. Nets mogą być niespodzianką (choć nie na miarę finału), w zależności czy wybiorą Hollinsa – brak ciekawej perspektywy, czy wybiorą Shaw’a – bardzo ciekawa perspektywa. Zresztą o tym pisałem już kiedyś w komentarzu pod tym tekstem – http://tiny.pl/hs1q3

          Lubię to: 0
          • przeciez Nyets juz wybrali Kidda

            juz nie chodzi o to czy to wschod czy zachod, bardziej o to, ze heat wytrzymaja fizycznie granie 4 sezon z rzedu od listopada do czerwca. w 2011 tez wydawalo sie, ze nie ma chuja na lakers ;)

            Lubię to: 0
          • Kompletnie mi wyleciało z głowy, choć oglądałem konfe Kinga i Kidda.

            Lubię to: 0
          • Moim zdaniem czy na wschodzie czy na zachodzie to Miami z tego sezonu tak samo by prali wszystkich. Co do Rose’a i Bulls to trudno powiedzieć jak będzie wygladał ten team, kolejny rok innej gry, muszą się uczyć siebie na nowo, poza tym nie wiemy co ma w głowie Derrick po tym leczniczym sezonie i nieustannych atakach mediów i kibiców..

            Lubię to: 0