Runda 1: Łatwy początek na Brooklynie

8
fot. AP Photo

Bulls to niewygodny przeciwnik, świetna defensywna drużyna, która sprawi Nets sporo problemów… Tak to miało wyglądać.

Za nami dopiero pierwsze spotkanie i jeszcze wszystko się może zdarzyć, ale póki co oglądaliśmy dominujących Nets w starciu z bezradnymi zawodnikami z Chicago. Pierwsze playoffs w historii Brooklynu rozpoczęły się od mocnego uderzenia.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułRunda 1: Profesor Miller uratował Denver
Następny artykułWiedza + Bullet Andre

8 KOMENTARZE

  1. Rozmawiałem z adminem na ten temat, wina leży po stronie dostawcy usług, temat był zgłoszony już w piątek. Ale jest to irytujące, sam korzystam głownie z wersji mobilnej.

    wracając do serii – reverse dunk DWilla (pierwszy chyba od 4 lat) chyba wystarczy za podsumowanie tego meczu. W zasadzie jakby ktoś na tweeta wrzucił tekst:
    „Nets-Bulls …link do dunka …. i tyle w temacie każdy wiedziałby co się stało ;-). Nets zaskoczyli, chyba wszystkich. W każdym bądź razie JayZ wyglądał tez na zaskoczonego rozmiarami zwycięstwa.
    Ale jest i łyżka dziegciu – brak Beyonce na meczu :(.

    Lubię to: 0
  2. TT musi postawić wszystko na jedną kartę:
    Boozer w post up i Nate Robinson – wiem, że defensywnie kaleczy, ale przynajmniej oddaje swoje w obronie [jakby nie patrzeć – wczoraj 8/12 z gry, +2 z nim na parkiecie].

    Lubię to: 0
  3. To jest dość ciekawe, bo 2 najlepszych graczy na boisku jest po stronie Nets (DW, BL), ale moim zdaniem następna 3 + zespołowa defensywa jest już w Bulls (LD, CB, JN, JB – tak JJ stawiam niżej nawet od Butlera).
    Podobna sytuacja jest w serii Clippers vs Grizzly – 2 najlepszych w LAC (CP3,BG) ale potem 3 + zespołowa obrona w MEM (MG,MC,ZR). jak na razie gwiazdy miażdżą. I tak samo pokazuje historia NBA, play-offy to rzadko kiedy czas zespołu, choć oczywiście były i takie przypadki, ale to czas gwiazd i weteranów.

    Lubię to: 0