Jedna miłość

9
fot. The Associated Press

Dwa dni bez komputera działają na mnie zazwyczaj jak opium na kolumbijskiego nastolatka. Jest zamuła. I nie, nie jestem internetowym maniakiem, ale lubię oglądać dobrą koszykówkę.

Z niedzieli na poniedziałek cały świat obiegło nagranie kontuzji Kevina Ware’a z Louisville, który w pierwszej połowie meczu z Duke bardzo pechowo zaaplikował widzom złamanie otwarte bodajże kości piszczelowej w dwóch miejscach.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułSuns przewidzieli problemy Amar’e, ale czy Knicks popełnili błąd?
Następny artykułLakers zastrzegą dziś numer Shaqa – „34” – i może być mokro

9 KOMENTARZE

    • Największą bolączką jest fakt, że sportowcy to amatorzy. Mają opiekę medyczną, trenerów, nie płacą za studia. Więc sam nie wiem jak się do tego odnieść. Ware jako sportowiec był zwolniony z opłat za studia, które w USA nie są tanie. Prawdopodobnie nie byłoby go stać na edukację w Louisville, gdyby nie grał w koszykówkę na dobrym poziomie. Z drugiej strony sam Pitino dostaje kilka baniek jako coach Louisville rok w rok. Jest wirtuozem, ale to gracze osiągają sukcesy sportowe, podbijają oglądalność. I nie wiem dlaczego mieliby zabrać stypendium graczowi, który wg przepisów może pauzować przez rok na zasadzie „red shirt”, właśnie z powodu chociażby kontuzji. Jeżeli tak działa prawo na amerykańskich kampusach, to ja nie mam pytań. Skandal.

      Lubię to: 0
      • Swoją drogą nikt nie pisał w Stanach konkretnie, że Ware zostanie bez stypendium. SPORT.PL gdyba jak zawsze. Świeży cytat –> „On Monday, university President James Ramsey described the injury as „heartbreaking” and said Ware will get the best medical care and rehabilitation the university can offer.” –> Władze Louisville zabierając mu stypendium wrzuciłyby się na ogromną minę i wielkie potępienie społeczne. Nie zaryzykują. Oby wrócił do zdrowia i koszykówki.

        Lubię to: 0
  1. Też jestem ciekaw opini na ten temat. Troche mnie to zszokowało. Bo z tego wynika ,że wiekszość tych chłopaków nie ma zapewnionego praktycznie żadnego ubezpieczenia w razie kontuzji. w takim razie wogule już mnie nie dziwi dlaczego Ci lepsi próbują co szybciej spadać z tej ligi podpisac kontrakt w nba nawet jeśli nie są jeszcze na to gotowi. Wiedziałem ,że stypendia nie są zbyt wysokie , ale byłęm pewien , że zawodnicy są w odpowiedni sposób ubezbieczeni na wypadek kontuzji. Widać jednak nie jest tak różowo jakby się mogło wydawać.

    Lubię to: 0
  2. Właśnie chciałem podkreślić jedną rzecz odnośnie spotkania Michigan – Syracuse. Strefa Jima Boeheima to najlepsza obrona strefowa jaką widziałem w życiu, ale.. to wciąż strefa – woda na młyn shooterów, na których oparta jest gra Wolverines. Strasznie ciekawi mnie jak sobie poradzą. Teoretycznie mają przewagę ze względu na ich styl gry, oraz to, że najczęściej używane przez nich lineup’y składają się praktycznie z czterech guardów i McGary’ego. Jak dla mnie prawdopodobnie najciekawszy mecz całego March Madness :)

    Lubię to: 0
    • Mieli słaby sezon, kiepski bilans, nie dostali zbyt wielu punktów od Komisji NCAA, wtopili przy okazji SEC Tournament, który był ostatnią deską ratunku. Zagrali po sezonie w NIT Tournament, ale też wtopili już na starcie. To był całkiem inny team niż ten z ubiegłego sezonu.

      Lubię to: 0