3-na-3: seria Miami Heat

2
fot. Sun Sentinel / Newspix.pl

1. Kto powstrzyma Miami Heat przed ustanowieniem nowego rekordu w liczbie kolejnych zwycięstw w sezonie regularnym?

Mateusz Celer: Orlando Magic. …w poniedziałek w back-to-back. LeBron James i spółka będą zmęczeni zarówno grą dzień po dniu, jak i niekończącą się serią zwycięstw. Poza tym to pozornie przeciwnik nie z najwyższej półki i łatwo o rozprężenie, a Miami bardzo ciężko gra się z Orlando w tym sezonie. Stawiam na zakończenie streaku w poniedziałek.

Dawid Lenkiewicz (pistonspoland.wordpress.com): Może Spurs. Przykro mi LeBron, ale właśnie zbliżają się do Ciebie moi Pistons i… just kidding. 33 zwycięstwa tak? Pod rząd tak? Ciekawy wynik, patrząc na to, że niektóre drużyny nie potrafią wygrać tyle w całym sezonie. Patrząc na schedule widzimy tam tylko jednego możliwego przeciwnika – wyjazd do Spurs i zatrzymanie serii na 29 wygranych. Po spotkaniu ze Spurs jadą na mecz z Knicks, ale jakoś wydaje mi się, że nie powinni obawiać się tego spotkania w kwietniu – to nie początek sezonu. Heat są na nieziemskiej fali, po dzisiejszym wyciągnieciu zwycięstwa z Cavs przy -27pkt już sam życzę im by wygrali jeszcze te parę spotkań i ustanowili rekord, wszyscy jesteśmy świadkami.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułLeBron jest clutch
Następny artykułFlesz: Corey Brewer i …Evan Turner ratują passę Denver, Lillard-Aldridge wygrali w Chicago

2 KOMENTARZE

  1. Passa zwycięstw będzie mieć na Miami negatywny wpływ w playoffach? Niby jaki może mieć wpływ negatywny? z Bostonem przy -20 i przy Cavs – 25 pokazali, że chyba bardziej Miami, bawi się w wielkie powroty a’la Dallas w finałach ’10 niż walczy o serię:) Chciałbym, aby Heat zrobili 32 plus, bo to kolejny pobity rekord under 90, więc za 40 lat, chciałbym mówić, że byłem świadkiem Jordana i 72-10 oraz LeBrona i 32 plus:) Chociaż, prawda jest taka, że polecą w Orlando:)

    Lubię to: 0