Power Ranking: NBA w cieniu Heat

6
fot. El Nuevo Herald / Newspix.pl

1. (1) Miami Heat (47-14)

18 zwycięstw z rzędu to najdłuższa taka seria w historii z udziałem zawodnika z tytułem MVP za poprzedni sezon. LeBron James w jej trakcie notuje 27.2 punktów 7.7 zbiórek i 7.4 asyst, a jego skuteczność z gry to 60.2%.

2. (3) San Antonio Spurs (49-15)

Mają bilans 3-1 od czasu kontuzji Tony’ego Parkera i dwa mecze przewagi nad Oklahoma City Thunder. Kawhi Leonard trafiał 33,3% rzutów za trzy w lutym i póki co tylko 18.2% w pięciu meczach marca.

3. (2) Oklahoma City Thunder (47-11)

Sam Presti sprowadził Dereka Fishera i Ronnie’go Brewera, ale pomimo postępów Reggie’go Jacksona, Scott Brooks używa w rotacji 39-latka. Od czasu przyjścia Fishera Thunder trzykrotnie grali z Top5 Zachodu. W meczu, w który wygrali z Clippers Fisher nie grał. W porażkach z Nuggets i Spurs spędził na parkiecie łącznie 17 minut. W tym czasie Thunder przegrali -28.

4. (4) Los Angeles Clippers (45-20)

Ostatnie passy Denver i Memphis sprawiają, że Clippers muszą uważać, aby w końcówce sezonu regularnego nie stracić przewagi własnego parkietu. Przez najbliższy tydzień grać będą bez kontuzjowanego (łokieć) Carona Butlera. Co tylko otworzy minuty gry w piątce dla mającego lepszy sezon Matta Barnesa. Vinny Del Negro jest genialny…

5. (5) Indiana Pacers (39-24)

David West jest w formie. Po All-Star Weekend zalicza 19.2 punktów i 8.4 zbiórek, a kiedy jest na parkiecie Pacers są średnio +11.9. W Miami też był najlepszym zawodnikiem swojej drużyny, ale Pacers przegrali i stracili drugą pozycję w tabeli. Teraz powinni bardzo szybko ją odzyskać. Podczas gdy Knicks mają problemy zdrowotne, Pacers 4 z najbliższych 5 meczów rozegrają z drużynami będącymi na minusie.

________________________

To tylko fragment tekstu. Aby uzyskać dostęp do całości, należy wykupić abonament. Kliknij w przycisk Kup teraz, jeśli chcesz kupić dostęp do SzóstyGracz.pl na miesiąc (cena: 15 zł).

Możesz też kupić w promocyjnej cenie 3-miesięczny albo roczny abonament.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni15 zł

0

KOMENTARZE

  1. Fajnie o kings;-) z ja tam lubię czasem na LP w czasie jakiegoś timeoutu przyłączyć na Kings i zobaczyć jak fajnie i wesolomały mały Isaiah śmiga po parkiecie.

    Lubię to: 0
    • a czym Charlotte spieprzyło organizacje? odbudowują się przez draft, to będzie bodaj dopiero 2 lub 3 rok bez PO, zatem bez paniki, chyba, że według Ciebie inwestowanie w Jacksona i G-Force to mądry pomysł. Mają niezłego PG, potencjalnego najlepszego obrońcę w lidze MKG, niezłych podkoszowych, przydałby się jakiś typowy rzucający obrońca.

      Lubię to: 0
  2. Draft 2005 – Felton przed Bynum’em.
    Draft 2006 – Adam Morrison przed Brandonem Roy’em (kilka lat przynajmniej pograł na wysokim poziomie), czy Rudym Gayem, JJ Redickiem, Rajonem Rondo.
    Draft 2007 – Brandan Wright przed J. Noah, Wilsonem Chandlerem, Aaronem Afflalo.
    Draft 2008 – DJ Augustin przed B. Lopezem, R. Hibbertem, Ibaką, N. Batumem, G. Hillem czy Pekoviciem.
    Draft 2009 – Gerald Henderson przed J. Holidayem, T Lawsonem, J Teague, czy nawet E Maynorem.
    Draft 2010- brak picków.
    Transfer G-Force’a za paczkę jabłek.

    Dopiero w 2011 wybór Kemby Walkera wydaję się właściwy. Wiadomo łatwo się ocenia picki w drafcie z perspektywy czasu, ale trzeba przyznać, że w Charlotte postarali się aby wybrać samą “śmietankę”. A takie prawo kibica, że może rozliczyć spartaczoną robotę managmentu.
    Nawet w Kings wybierano lepiej tylko, że tam jeszcze inne czynniki wpływają na złą grę.

    Lubię to: 0