Akademicki zrzut (16): Tomek Gielo i sensacyjny run Liberty

3
fot. The Associated Press

Coś dla fanów NCAA. Raz w tygodniu (poniedziałek/najpóźniej wtorek) będę zrzucał najciekawsze opcje z weekendu NCAA, bo zazwyczaj od piątku do niedzieli dzieje się sporo.

W tej pseudo rubryce będzie raczej więcej o graczach, ponieważ ci interesują nas najbardziej w kontekście Draftu 2013 i nie tylko.

Było gorąco. Szczególnie w niedzielę, kiedy Tomek Gielo i Liberty Flames wygrali niespodziewanie turniej Big South Conference. Przystępowali do niego z dość niskiej lokaty i mieli na swoim koncie po sezonie regularnym aż 20 przegranych. Najpierw pokonali Coastal Carolinę (78:61), by potem od ćwierćfinałów ogrywać wyżej rozstawionych rywali, w tym High Point, którzy odpadli przy wyniku 61:60. Sam udział Liberty w półfinale był sensacją, ale ponownie Flames walczyli do ostatnich sekund i wygrali z Gardner-Webb (65:62). Sam finał był popisem Johna Caleba Sandersa (27 pkt.) i Devona Marshalla, który trafił 6 z 7 rzutów za trzy.

Flames zagrają w NCAA Tournament po raz pierwszy od 2004 roku (na dodatek z ujemny bilansem 15-20 – szok), a co za tym idzie, po raz pierwszy w historii będziemy mieli dwóch Polaków w tzw. Big Dance (oprócz Tomka zagra Przemek Karnowski z Gonzagą).

[blackbirdpie url=”https://twitter.com/TGielo/status/310859381975695361″]

FAWORYT W OPAŁACH: FLORIDA (w sobotę)

Chwytający się brzytwy Kentucky Wildcats ostatni mecz sezonu regularnego rozgrywali u siebie. Byli raczej skazani na porażkę z Florida Gators, którzy od kilku tygodni grali na bardzo wysokim poziomie. Banda freshmanów Coacha Cala nie zawiodła i dzięki niezłej grze na deskach zdołała odeprzeć ataki ekipy Billy’ego Donovana. Archie Goodwin miał 16 punktów, a Alex Poythress zebrał 12 piłek. Ta dwójka przyczyniła się do jakże ważnego zwycięstwa (61:57) z wysoko notowanym rywalem, które daje jeszcze szanse na awans do NCAA Tournament. Mimo porażki Gators wygrali sezon regularny w SEC Conference, ale podobnie jak Wildcats, będą musieli pokazać się z dobrej strony w Turnieju Konferencji, który startuje 13 marca.

ONE MAN SHOW: ERICK GREEN (w niedzielę)

Po fenomenalnym starcie sezonu Virginia Tech Hokies zderzyli się z rzeczywistością ACC Conference. Poziom trzymał jednak lider Erick Green, który na koniec sezonu regularnego po raz kolejny zagrał powyżej 30 punktów. Hokies niestety polegli na terenie Wake Forest, ale Green zrobił 35 punktów, miał 5 zbiórek, 3 asysty i 3 przechwyty. Podczas tego sezonu kręcił ponad 25 oczek w każdym meczu, będąc najlepszym strzelcem w NCAA. Będzie brany pod uwagę przy wyborze najlepszego gracza w ACC, aczkolwiek bilans zespołu może znacznie osłabić jego szanse. Powinien się jednak załapać do pierwszej piątki Konferencji.

________________________

To tylko fragment tekstu. Aby uzyskać dostęp do całości, należy wykupić abonament. Kliknij w przycisk Kup teraz, jeśli chcesz kupić dostęp do SzóstyGracz.pl na miesiąc (cena: 15 zł).

Możesz też kupić w promocyjnej cenie 3-miesięczny albo roczny abonament.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni15 zł

0

KOMENTARZE

  1. Karnowski PrzemySław, Gielo Tomasz – można ocenić, że idą do przodu w rozwoju, możemu uważać, że są dobrym miejscu

    Natomiast co powiedzieć odnosnie pozostałej trójki “z tej piątki” która dała Polsce tytuł wicemistrzów świata 2010?

    Czy mógłbyś Ty lub ktoś z czytelników podzielić się swoim zdaniem odnośnie:
    Ponitki Mateusza, Niedżwieckiego Piotrka, Michalaka Michała?, którzy zbierają szlify w naszej Tauron ExtraLidze.

    Lubię to: 0
    • Mi trudno ich oceniać, ponieważ nie śledzę PLK. Moim zdaniem w USA jest więcej opcji na rozwój, z drugiej strony pozostała trójka gra już zawodowo za niezłe pieniądze, ale czy koszykówka w Polsce będzie się rozwijać jak chociażby w Europie? Młodzi dostaną więcej szans? Ciężko z tym na dzień dzisiejszy…

      Lubię to: 0
  2. Dziękuje za odpowiedż.
    Cieszyłem się, że zarówno Przemek jak i Tomek zdecydowali się na USA, to dawało mi spokój bo gwarantowało czas gry, czas gry, czas gry… !
    A w kraju nad Wisłą perypetie, tak jak w przypadku Druzyny z Gdyni której byt jest niepewny i w tym momencie to nie jest optimum dla Mateusza … jak przypadek Piotrka, który chyba – oby nie – będzie wędrował od klubu do klubu.
    Pozdrawiam.

    Lubię to: 0