Bielecki: Lato z BIG3

Bielecki: Lato z BIG3

Kiedy pierwszy raz usłyszałem o zakładanej przez aktora, Ice Cube’a (Ice Cube aktor > Ice Cube raper), lidze BIG3, pomyślałem, że tworzy nam się koszykarskie WWE. Bardziej żart i czysta rozrywka niż sport. Przedinauguracyjne doniesienia i wreszcie pierwsze ligowe pojedynki pokazały, że BIG3 należy traktować poważnie. To wciąż świetna rozrywka, ale też naprawdę zażarta rywalizacja zawodników, którzy wciąż potrafią grać na niezłym poziomie. Patrząc na składy zespołów można się nieco przenieść w czasie, ale BIG3 to jak najbardziej nowoczesna liga.

Ice Cube ogłosił swoje nowe przedsięwzięcie w końcówce ubiegłego roku. Rolę komisarza ligi objął Roger Mason Jr, który wcześniej piastował wysokie stanowisko w NBPA (National Basketball Players Association). Z miejsca potwierdzono pierwsze nazwiska zawodników nowej ligi – Allen Iverson, Jason Williams, Jermaine O’Neal, czy Rashard Lewis. Zrobiło się nostalgicznie – zwłaszcza jeśli świat NBA pochłonął cię na samym początku XXI wieku. Sam zacząłem wtedy interesować się najlepszą ligą świata. Rashard Lewis i Jason Williams byli jednymi z pierwszych moich ulubionych graczy. BIG3 daje szansę zobaczyć…jak się zestarzeli. Choć po obejrzeniu pierwszej kolejki meczów trzeba przyznać, że z poziomem nie jest wcale tak źle. Łatwo poznać, że to zawodnicy, którzy jeszcze kilka lat temu reprezentowali kluby NBA.

Liga BIG3 składa się w inauguracyjnym sezonie z ośmiu  drużyn:

3’s Company:

Allen Iverson (kapitan i grający trener)
Dermarr Johnson (drugi kapitan)
Andre Owens
Mike Sweetney
Ruben Patterson
Al Thornton
David Hawkins (rezerwa)

Killer 3s:

Chauncey Billups (kapitan) – ominął pierwszą kolejkę przez negocjacje z Cavs, ma zagrać w drugiej
Stephen Jackson (drugi kapitan)
Reggie Evans
Larry Hughes
Brian Cook
Eddie Robinson (rezerwa)
Trener: Charles Oakley

Tri-State:

Jermaine O’Neal (kapitan)
Bonzi Wells (drugi kapitan)
Xavier Silas
Lee Nailon
Mike James
Lou Amundson (rezerwa)
Trener: Julius Erving

3 Headed Monsters:

Rashard Lewis (kapitan)
Jason Williams (drugi kapitan)
Kwame Brown
Eddie Basden
Mahmoud Abdul-Rauf
Hakim Warrick (rezerwa)
Trener: Gary Payton

Trilogy:

Kenyon Martin (kapitan)
Al Harrington (drugi kapitan)
Rashad McCants
James White
Dion Glover
Jannero Pargo (rezerwa)
Trener: Rick Mahorn

Ghost Ballers:

Mike Bibby (kapitan)
Ricky Davis (drugi kapitan)
Mo Evans
Marcus Banks
Ivan Johnson
Joe Smith (rezerwa)
Trener: George Gervin

Ball Hogs:

Brian Scalabrine (kapitan)
Josh Childress (drugi kapitan)
Derrick Byars
Rasual Butler
Dominic McGuire
Desmon Farmer (rezerwa)
Trener: Rick Barry

Power:

Corey Maggette (kapitan)
Cuttino Mobley (drugi kapitan)
Jerome Williams
DeShawn Stevenson
Moochie Norris
Paul McPherson (rezerwa)
Trener: Clyde Drexler

Kapitanowie zostali przydzieleni do zespołów, a pozostali zawodnicy byli wybierani w formie draftu. Z numerem pierwszym poszedł Rashad McCants, z dwójką Andre Owens, a z trójką Reggie Evans. Kliknij tutaj, by zobaczyć pełną listę wyborów.

Jak wskazuje nazwa, BIG3 to koszykówka 3×3, grana na jeden kosz – dynamiczny sport, powiedziałbym, że wyraźnie inny od tradycyjnej koszykówki 5×5. Pamiętam, że kilka lat temu, mając pierwszą styczność z tą odmianą koszykówki w wersji fibowskiej, mocno się zdziwiłem widząc tempo akcji i sposób ich rozgrywania, czyli nacisk kładziony na rzuty dystansowe.

BIG3 wymyśliło dobry sposób na zróżnicowanie gry, bo dodało strefy rzutów za cztery punkty, czyli coś o czym mniej lub bardziej poważnie myśli się w NBA. Te strefy to trzy okręgi w odległości 30 stóp, czyli 9 metrów i 14 centymetrów od kosza. Komentatorzy Fox Sports nazywali je w transmisji potocznie „Curry Land” – ziemią Curry’ego.

Mecz wygrywa drużyna, która pierwsza zdobędzie 60 punktów (ale trzeba najpierw uzyskać przynajmniej dwa punkty przewagi), po 30 punktach następuje krótka przerwa. Według najnowszych doniesień, od drugiej kolejki mecze mają zostać jednak skrócone do 50 punktów z przerwą po 25-ciu. Rzuty punktowane są w sposób tradycyjny, z wyjątkiem wspomnianych stref wartych cztery oczka. Przy każdym faulu rzutowym, faulowany zawodnik oddaje jeden rzut osobisty wart tyle punktów, ile wart był rzut z gry, przy którym nastąpiło przewinienie. Nie ma fauli indywidualnych, od piątego przewinienia zespołu w każdej z połów przeciwnik dostaje dwa rzuty i posiadanie.

Po zbiórkach, jeśli piłka dotknęła obręczy, zespół wchodzący w posiadanie musi wycofać się za linię rzutów trzypunktowych, ale jeśli nie dotknęła, lub zespół przechwycił piłkę, może od razu atakować kosz. Po zdobytych punktach piłka trafia w ręce sędziego, po czym otrzymuje ją przeciwnik. Nie ma błędu trzech sekund w obronie, jest w ataku.

Sezon BIG3 składa się z 10 kolejek, każdej organizowanej w innym mieście. Zaczęliśmy od Barclays Center na nowojorskim Brooklynie, już dziś wataha Ice Cube’a zawita do Charlotte, a następnie przeniesie się do Tulsy, Filadelfii, Chicago, Dallas, Lexington i Los Angeles. Przedostatniego, dziewiątego tygodnia, w Seattle, rywalizacja wejdzie w tryb Playoffs. Mecz o mistrzostwo zaplanowano na 26.08 w Las Vegas.

Jak już wspominałem – choć sądząc po składach zespołów, może się wydawać ligą retro – BIG3 jest bardzo nowoczesną organizacją. Mają świetne i liczne materiały wideo, aktywnie prowadzone media społecznościowe i sklep, w którym nabyć możemy koszulki z nazwiskami gwiazd ligi. Ice Cube ekscytuje się wraz z licznymi celebrytami przy linii bocznej boiska, a wywiady dla telewizji przeprowadza (głównie komediowy) aktor Michael Rapaport. Największa bolączka BIG3 to brak transmisji live w telewizji. Mająca prawa do przekazywania tych rozgrywek stacja Fox Sports, emituje jedynie godzinny materiał na następny dzień. Mecze komentują Gus Johnson i Jim Jackson. Póki co jesteśmy więc zdani na YouTube.

Jeszcze przed startem rozgrywek zawodnicy poszczególnych drużyn stosowali trash-talking i zapowiadali pełną mobilizację oraz gotowość do walki o każdy centymetr boiska. Pierwsza kolejka pokazała, że nie żartowali.

W historycznym pierwszym meczu 3 Headed Monsters pokonali Ghost Ballers 62:60 dzięki rozstrzygającemu, celnemu rzutowi wolnemu Rasharda Lewisa. Były gracz m.in. Sonics zdobył 27 punktów i zaliczył dziewięć zbiórek. Wokół obręczy świetnie spisywał się były 1. numer Draftu 2001 – Kwame Brown, który dołożył 17 punktów i 13 zbiórek. Kontuzji w tej ekipie doznał jednak Jason Williams, który uszkodził kolano penetrując na prawą rękę. Kontuzja wyłączy go z reszty rozgrywek. Dla przegranych 23 punkty rzucił Ricky Davis, grając właściwie tak, jak robił to przez lata dla Cavs. Dwukrotnie za cztery punkty trafił Mike Bibby, stając się pierwszym autorem takiego rzutu w historii ligi. Trener zwycięzców, Gary Payton, cały czas pokazywał przy linii, że traktuje tę rywalizację bardzo poważnie.

https://www.youtube.com/watch?v=QWHHZQ1ZNgw

W drugim meczu, choć Tri State rzucali na 56% skuteczności, a Power na 36%, to DeShawn Stevenson poprowadził swoją ekipę do wygranej, zdobywając game-high 20 punktów i trafiając efektowną trójkę na koniec. Power wygrali 62:58. Jermaine O’Neal był świetny wśród przegranych. Piłka często szukała go w high-post i była gwiazda Pacers pokazywała cały swój repertuar. Zdobył 16 punktów i osiem zbiórek. Dobrze grali też jego partnerzy – Bonzi Wells i Mike James, ale to było za mało na ekipę Stevensona. Niegdyś backcourt Houston Rockets – Moochie Norris i Cuttino Mobley pokazali dobrą technikę rzutową, ale złożyli się tylko na 6/23 z gry. Większe role w tym zwycięstwie mieli Corey Maggette – który doznał bolesnej kontuzji i prawdopodobnie w BIG3 już nie zagra – i Jerome Williamson.

https://www.youtube.com/watch?v=8QXt9P3trmw

Następne dwa mecze nie rozstrzygały się już jednym rzutem. 3’s Company pokonali Ball Hogs 61:51, ale Allen Iverson bardzo rozczarował. Zdobył tylko dwa punkty z sześciu rzutów. MVP meczu był Andre Owens, autor 20 punktów i 15 zbiórek. Dla przegranych 22 punkty rzucił Rasual Butler (6/18 za trzy), a 19 Derrick Byars.

https://www.youtube.com/watch?v=XpoRAm57pSk

Na koniec dostaliśmy pojedynek być może dwóch największych trash-talkerów BIG3 – Kenyona Martina i Stephena Jacksona. W trakcie spotkania doszło nawet do spięcia Jaxa z Rashadem McCantsem, ale ostatecznie do bójki nie doszło. Trilogy K-Marta pokonało Killer 3’s 60:45. Dla wygranych 25 punktów rzucił Al Harrington, 16 dołożył wyśmienity dunker – James White, a 15 McCants – numer jeden Draftu BIG3, który pokazał, że jest w dobrej formie fizycznej. To zespół Trilogy, po obejrzeniu spotkań pierwszej kolejki, wygląda mi na faworyta ligi.

https://www.youtube.com/watch?v=ppMSpUf0wcY

Z ligi docierają głosy, że rozgrywki te mogą być pomostem, drogą powrotną do NBA dla niektórych graczy. To bardzo optymistyczna, mało realna wizja przyszłości, ale bez dwóch zdań, BIG3 świetnie łączy rozrywkę z nawałnicą wspomnień dawnych gwiazd ligi, a poza tym organizowana jest w czasie, w którym koszykówki zaczyna nam w życiu brakować. I trudno o lepszy wypełniacz, niż to, co do zaoferowania ma nam Ice Cube. Zwłaszcza, że BIG3 dopiero się rozkręca…


Dyskusja 6G

Komentarze 5

Masz coś do dodania? Wskakuj do rozmowy.

kamil22kp@onet.pl02.07.2017, 13:03

AI3 jako grający trener? Ciekawe na kogo rozrysowuje swoje zagrywki…

tojas02.07.2017, 22:03

na pewno nie ćwiczy tego na treningu

Arek Aaron rzutzdystansu.wordpress.com02.07.2017, 14:33

Cieszę sie, ze w tej lidze grają Mike Bibby, Mahmoud Abdul Rauf i Jason Williams ? A swoją droga to naprawdę świetna rzecz z pomysłem na ta ligę i to także pod względem czysto biznesowym. Już tam cos sprzedają z logo tych drużyn, jakies koszulki, czapeczki itd. . Ale jak każdy wie, bądź nie w USA wszystko sie sprzeda ;) w każdym razie ta liga to fajny pomysł, można obejrzeć swoich idoli z lat 90-tych jeszcze.

Mat15502.07.2017, 18:41

Pierwszy tydzień, a ludzie już mówią, że za rok w jednej drużynie będą KG, Pierce i Kobe.

Clouddead02.07.2017, 22:58

W jakim wszechświecie aktor Ice Cube > raper Ice Cube?

Szósty Gracz na bieżąco

Włączyć powiadomienia?

Damy Ci znać o nowych tekstach, podcastach i materiałach 6G. Po kliknięciu potwierdź zgodę w oknie swojego urządzenia.

Możesz zmienić decyzję w sekcji „Powiadomienia 6G” w stopce.