Flesz: 4 graczy z szansą na debiut w All-NBA Teams

4
fot. Youtube

Mogliśmy zobaczyć to już ostatniej nocy. Tyle gwiazd po długiej przerwie wraca do gry, że zdobyć po raz pierwszy nominację do All-NBA Teams powinno być trudniej niż w poprzednim sezonie.

Wracający po 476 dniach  Kawhi Leonard i Damian Lillard nad ranem w Seattle fizycznie wyglądali już jak typowe wersje siebie. Do tego Paul George jakby o kilka lat odmłodniał. A przecież od początku sezonu grał będzie jeszcze Klay Thompson (3rd Team w 2015 i 2016 roku), plus Anthony Davis już w pierwszej połowie w poniedziałek z Kings czuł lepiej rzut bez bolącego nadgarstka (2/4 za trzy).

Na Wschodzie Kyrie Irving planuje grać od początku sezonu, Bradley Beal w Japonii był w już doskonałej formie fizycznej (3rd Team w 2021), choć takiemu Benowi Simmonsowi – teraz już jako czwórce i rzadziej na piłce – comeback do tego poziomu gry (3rd Team w 2020) raczej nie grozi. Tyrese Maxey w poniedziałek na Brooklynie trochę pokazał mu, że w Philly Bena Simmonsa nie brakuje.

W poprzednim sezonie wytypowałem dobrze 3 z 4 debiutów – Ja Morant, Devin Booker, Trae Young – nie wytypowałem Pascala Siakama. Nie wytypowałem też Pascala Siakama do swoich All-NBA Teams, które wliczały playoffy, i zrobiłem to rzecz jasna z czystej złośliwości. Dwa nazwiska z pięciu, które mi nie weszły, to byli Zion Williamson – typowany jeszcze zanim ogłoszono, że opuści sezon – i Zach LaVine, który od stycznia tego roku grał z kontuzjowanym kolanem. Tak więc jeszcze dwa zdania i wpiszę sobie 100%. Bo w tym sezonie nie będę już raczej nawet blisko.

Zion Williamson (22 lata, New Orleans Pelicans)

W sezonie 2020/21 ten „Erling Haaland koszykówki” był 8. strzelcem ligi, trafił 61% rzutów z gry, 70% z linii na 8.7 próbach, rok temu już pisałem, że Top-10 graczem ligi wtedy był, choć w All-NBA Teams się z niezrozumiałych powodów nie znalazł. No dobrze – najpewniej chodziło o wynik Pelicans, którzy nie weszli do playoffów, też bo sam Zion broniąc w przestrzeni trochę się gubił.

W najbliższym sezonie, z Williamsonem podpisanym już na sześć kolejnych lat i po wzmocnieniu w lutym CJ’em McCollumem, niemiłą niespodzianką będzie, jeśli pełny sezon Ziona nie przyniesie Pelicans pierwszej ósemki Zachodu. Przed rozpoczęciem tego sezonu Mr Sunshine wyznał, że pracując nad powrotem do gry po kontuzji stopy, pokochał koszykówkę jeszcze mocniej, co jest interesującą perspektywą dla jego rywali po sezonie, w którym w 21 z 61 rozegranych meczów rzucał 30+ punktów i w 24 miał 5+ asyst, i wszystko to na skuteczności i jedzeniu obręczy, kojarzącym się tylko z Mr O’Nealem i Mr Antetokounmpo.

Nie tylko typuję, że Zion zrobi All-NBA Teams, ale stawiam, że trafi do drugiej drużyny. Antetokounmpo i Tatum byli w pierwszym – i na tym poziomie u góry powinni zostać – za to DeRozan i Durant w drugim, LeBron w trzecim, więc oni akurat trzej niekoniecznie. Wraca Kawhi i będzie konkurencją, Anthony Davis też, choć mniejszą.

Donovan Mitchell (26 lat, Cleveland Cavaliers)

W poprzednim sezonie Mitchell był najlepszym strzelcem (25.9 punktów na mecz, #13) spośród tych, którzy nie znaleźli się jeszcze w swojej karierze w All-NBA Teams. Gdyby jednak wliczać playoffy, to znalazłby się tam już w 2020 roku po serii z Jamalem Murrayem. Przed rokiem nie wpisałem go na listę, albo z powodu perspektyw Utah, albo dlatego, że zwyczajnie przeoczyłem to, że jeszcze trzech pierwszych piątek nie zrobił.

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułWake-Up: Kawhi, Dame, Murray, MPJ, Simmons, Wall… Preseasonowa noc powrotów
Następny artykułWyniki corocznej ankiety GMów: Bucks mistrzami, Luka Doncić MVP

4 KOMENTARZE