Typy przed sezonem: 16. Atlanta Hawks

0
fot. twitter.com/ATLHawks

Sezon 2021/22: 43-39
Trener: Nate McMillan (2020/21)

Przybyli: Dejounte Murray (Spurs), Justin Holiday (Kings), AJ Griffin (draft #16), Tyrese Martin (draft #51), Aaron Holiday (minimum), Frank Kaminsky (minimum), Vit Krejci (Thunder), Jarrett Culver (two-way), Trent Forrest (two-way)

Odeszli: Kevin Huerter, Danilo Gallinari, Delon Wright, Lou Williams, Kevin Knox, Gourgi Dieng, Timothe Luwawu-Cabarrot

PG Trae Young, Aaron Holiday, Trent Forrest (two-way)
SG Dejounte Murray, Bogdan Bogdanović, Tyrese Martin, Vit Krejci, Jarrett Culver (two-way)
SF De’Andre Hunter, Justin Holiday, A.J. Griffin
PF John Collins, Jalen Johnson
C Clint Capela, Onyeka Okongwu, Frank Kaminsky


Szczepański: W Atlancie największą historią sezonu będzie oczywiście ich nowy duet guardów. Niewątpliwie jeden z najciekawszych backcourtów ligi. Może też jeden z najlepszych, ale do tego potrzeba będzie czasu. Trae i Dejounte przekonują, że bardzo się lubią i bardzo chcieli grać razem, dlatego ta współpraca musi się udać. Nie są jednak zawodnikami idealnie do siebie pasującymi. Murray na pewno pasuje jako uzupełnienie w defensywie do słabego po tej stronie Younga, ale w ataku będą musieli dostosować się i nauczyć innego grania. To będzie poważna zmiana, ponieważ dotychczas obaj byli rozgrywającymi, którzy trzymali piłkę i dowodzili całą ofensywą. W zeszłym sezonie obaj znajdowali się w ścisłej czołówce zawodników najdłużej mających piłkę w rękach, obaj asystowali przy ponad 40% rzutów swoich kolegów gdy byli na parkiecie, a punkty zdobywali głównie samemu kreując sobie akcje. W przypadku Younga tylko niespełna 17% jego rzutów było asystowanych. Teraz ma znacznie częściej grać bez piłki i więcej szukać okazji do catch-and-shoot. W Atlancie już dawno chcieli, żeby w tym względzie Trae grał bardziej jak Steph Curry, ale dotychczas tego nie było i nie można oczekiwać, że teraz nagle wszystko się zmieni. Murray natomiast w karierze trafia catch-and-shoot trójki na skuteczności 34%, więc nie jest poważnym zagrożeniem. To będzie wymagało dużo pracy i cierpliwości. Dlatego też początkowo może być trochę frustracji i wyników poniżej oczekiwań. A jako, że oczekiwania są duże, ofiarą tego może stać się trener, któremu zresztą chyba brakuje ofensywnej kreatywności, żeby podołać zadaniu przed jakim stoi. Kluczowy dla Hawks będzie także D’Andre Hunter. Potrzebują, żeby wreszcie był zdrowy i grał na miarę swoje two-way potencjału. Tier: Play-In. Typ: Nate McMillan nie dotrwa na swoim stołku do All-Star Weekend

Kwiatkowski: Atlanta potrzebowała więcej stylu i dodała więcej stylu. Nie ma już białasów Gallinariego i Huertera, za to jest koci Dejounte Murray. Atletyzm poszedł w górę, a pójdzie jeszcze wyżej, jeśli Okongwu z czasem zastąpi w piątce Capelę, a trade Moe Harklessa faktycznie otworzy minuty Jalenowi Johnsonowi. Young i Murray najpewniej dzielić będą między sobą 48 minut na jedynce, bo oprócz nich w składzie jest tylko jeden rozgrywający, i to w dodatku combo Aaron Holiday. 10-osobowa rotacja Hawks jest praktycznie ustalona jeszcze przed startem sezonu i idzie dwójkami Young/A.Holiday, Murray/Bogdanović, Hunter/J.Holiday, Collins/J.Johnson, Capela/Okongwu. Nie jest to jednak głęboki skład, choć Hawks liczą pewnie na ironmana Justina Holidaya, który chronił będzie ryzyko kontuzji na pozycjach 2-4. W poprzednim sezonie najlepszym unitem Hawks było ustawienie z Youngiem, Delonem Wrightem, Bogdanem i Okongwu, które Hawks są w stanie odtworzyć, wstawiając w miejsce Wrighta Murraya. A jednak spacing Gallinariego może być zatęskniony, i raczej się nie ma co spodziewać, że zastąpi go Kaminsky, tylko – surprise – Justin Holiday. Czuć, że ten skład potrzebuje jeszcze jednej wymiany – Collins? Hunter? – żeby lepiej się komplementować.

Bielas: Hawks chcą wygrywać tu i teraz, dlatego oddanie picków w pierwszej rundzie Draftu za Dejounte Murraya traktują w kategorii „cel uświęca środki”. Poprzedni sezon mogą natomiast potraktować jako swoje paliwo do baku, które pomoże im wrócić w miejsce, w którym byli w 2021 roku, czyli do Finałów Konferencji. Na papierze mają wszystko czego potrzeba, aby wcisnąć się do grona kontenderów i nie powinna w tym przeszkodzić strata Kevina Huertera i Danilo Gallinariego. Management zadbał o pozyskanie rezerwowych w osobach braci Holidayów i Franka Kaminsky’ego. W składzie Hawks mamy więc niemal wszystko czego potrzeba, aby myśleć o dobrym występie w playoffach. Nie wiadomo oczywiście jak będzie wyglądać współpraca Murraya i Trae Younga oraz jak na swoją dalszą przyszłość w Atlancie będzie się zapatrywał John Collins, ale jeżeli po kilku słabszych występach w szatni drużyny nie pojawią się kwasy, to Jastrzębie będą jedną z najbardziej interesujących zespołów do oglądania w nadchodzącym sezonie. Zespołem z bardzo wysokim sufitem, który jednocześnie nie jest obarczony przesadną presją wyniku – management powinien zdawać sobie sprawę z tego, że w pierwszych miesiącach trzeba będzie zapracować na chemię w drużynie i dopracowywanie schematów gry. Jedynym znakiem zapytania na ten moment wydaje się być sytuacja w ostatnich minutach będącego na styku meczu i do kogo wtedy powędruje piłka. Do śledzenia w trakcie sezonu: Bogdan Bogdanović walczący o statuetkę Sixth Man of The Year.

Kajzerek: W off-season dokonali jednego z najważniejszych transferów, a teraz zadają sobie pytanie, czy Dejounte Murray to inwestycja, która się zwróci. W poprzednim sezonie był zjawiskowy w koszulce San Antonio Spurs. Zanotował progres, na jaki wiele osób liczyło. Wiele wskazywało na to, że objawił się jako lider zespołu Gregga Popovicha. Jest wysokim guardem, który świetnie zbiera piłki. To w połączeniu z jego play-makingiem czyni go gwiazdą młodego pokolenia. Hawks chcą być contenderem, ale chyba jeszcze sami nie wiedzą, czego się po sobie spodziewać. Wiele bowiem zależy od efektywności duetu Murray – Young. Murray ma być upgradem dla defensywy Hawks, która w poprzednim sezonie była potężnym bólem głowy dla trenera Nate’a McMillana. Murray w niektórych sytuacjach może odciążyć Johna Collinsa. Skrzydłowy wiele razy musiał ratować Trae pomocą, co z kolei otwierało inne pozycje wpływając na defensywną efektywność Collinsa. Murray może być dla Younga pomocą w match-upie lub po prostu to on będzie brał na siebie trudniejszego rywala. To oznacza konieczność ukrywania Younga, więc siłą rzeczy rywal będzie celował właśnie w niego. Kluczowa może być produktywność ławki rezerwowych, a tutaj jest zdecydowanie więcej znaków zapytania. Nawet sezon na poziomie MVP od Trae Younga może nie wystarczyć, by stworzyć dla Hawks wystarczającą przewagę do walki o czołowe miejsca we wschodniej konferencji. W Atlancie marzą o tym, by nawiązać formą do tego, co zrobili w rozgrywkach 2020/21. TYP: Nowy duet na obwodzie podniesie frekwencje o jakieś… 5%.

Poprzedni artykułTypy przed sezonem: 17. Chicago Bulls
Następny artykułLarry Nance Jr. zostaje w Nowym Orleanie na dłużej