Ostatnie tygodnie to dla Danilo Gallinariego prawdziwy rollercoaster. Zaczęło się poważnie podczas meczu kwalifikacyjnego przeciwko Gruzji. Od początku wyglądało to na groźnie wyglądającą kontuzję kolana, jednak po kilkudziesięciu godzinach badań zawodnik mógł odetchnąć z ulgą. Uniknął najgorszego scenariusza i zdiagnozowano u niego jedynie zerwaną łąkotkę w lewym kolanie. Na Mistrzostwach Europy wystąpić nie mógł, ale panowało przekonanie, że Włoch wyszedł z całej sytuacji obronną ręką.
Niestety tylko do dzisiaj, ponieważ właśnie otrzymaliśmy nowe doniesienia w sprawie stanu jego zdrowia. Shams Charania z The Athletic jako pierwszy pospieszył z informacją o tym, że po kolejnych badaniach wykryto u Gallinariego zerwanie więzadła ACL – tego samego, które skrzydłowy zerwał w 2013 roku.
After receiving further evaluation, Boston’s Danilo Gallinari has been diagnosed with a torn ACL in his left knee, per sources. This is the same ACL that Gallinari tore in 2013.
— Shams Charania (@ShamsCharania) September 2, 2022
Tego typu kontuzja oznacza, że weterana parkietów NBA nie zobaczymy w kolejnym sezonie w grze. W trakcie offseason podpisał on dwuletni kontrakt z Boston Celtics o wartości 13.3 milionów dolarów – miał zapewnić tegorocznym Finalistom odpowiednią ilość punktów jako rezerwowy skrzydłowy.
Fuck…
Panowie jak w takiej sytuacji wyglada wywiązanie się z kontraktu?
Kasa jest pewna czy zostaje z niczym?
Moim zdaniem:
Kasa jest gwarantowana, a klub musiał wyrazić zgodę na udział zawodnika w mistrzostwach. Więc Gallo kasę dostanie.
Boston dostanie z kolei jakiś wyjątek z racji na to że Gallo ma sezon( a w tym wieku pewnie i karierę) z głowy.
Kasę dostanie, a boston wystąpi i dostanie od ligi disabled player exeption- zwykle w wysokości rocznych zarobków zawodnika kontuzjowanego.