Flesz: Jović i „nie” dla PJ’a, czyli offseason HEAT (3.3)

1
fot. Youtube

Miami HEAT znaleźli się o kilka milimetrów, czy kilkanaście sekund, od drugiego mistrzostwa Wschodu w ciągu trzech lat. Na przestrzeni trzech ostatnich sezonów ani Boston, ani Milwaukee nie byli tego bliżej. HEAT też już w tej trzylatce pokonali w playoffach i Milwaukee (4-1), i Boston (4-2), zdarzyło się to już jednak aż przed dwoma laty, i dziś HEAT wydają się być na trzecim miejscu w hierarchii kandydatów do wyjścia z konferencji w przyszłym sezonie. W 2021 odpadli 0-4 z Milwaukee, w 2022 3-4 z Bostonem.

Dlatego Pat Riley pilnuje kwestii Kevina Duranta i Donovana Mitchella.

Gdyby ukryty Top-10 gracz ligi – nikt nie gra tak lepiej w playoffach niż w sezonie regularnym – Jimmy Butler miałby stać się drugą opcją, HEAT mieliby wreszcie prawdziwy skład na tytuł. Ale póki co, nie wydają się liderować, ani wyścigowi po Duranta, ani po Mitchella. Można więc myślę już podsumować offseason Miami.

CZERWIEC
PJ Tucker zrezygnował z opcji 7.4 mln. Przedmiotem badania nowej komisji „temperującej” będzie sprawdzenie, czy Tucker i Danuel House nie brali czynnie udziału w zmowie polegającej na tym, że James Harden zrezygnował ze swojej opcji, następnie wziął 14.5 mln dolarów mniej na 2022/23, tak żeby 76ers mogli użyć pełnego wyjątku MLE (PJ) i wyjątku bi-annual (House). Co by się jednak nie wydarzyło, nic już nie cofnie, ani decyzji Tuckera z czerwca, ani decyzji jego z lipca, czyli odstąpień od umów i podpisanych kontraktów. Tucker odszedł z Milwaukee w 2021, bo Milwaukee nie chciało mu zapłacić tego co Miami. Teraz wydarzyła się sytuacja identyczna. HEAT przeraził – raz – wiek i 37 lat skończone w maju, a – dwa – kontuzje, więc idzie to zrozumieć. Z łatwością przychodzi mi być kibicem Miami i tubą propagandową HEAT. To dzieje się samoistnie, ja tu tylko siedzę i to są moje palce. Więc Tucker zszedł w meczu nr 2 finałów Wschodu, MRI wykazało stan zapalny w lewym kolanie i co tu się dalej z tym stało nie wiadomo. Dograł playoffy do końca, do końca też miał przedmeczowy status „left knee irritation”. Pewnie Daryl Morey wie. Na pewno Daryl Morey wie. Wcześniej meczu nr 1 Tucker skręcił mocno kostkę, a w całych playoffach grał z niewyleczoną prawą łydką – kontuzja z początku kwietnia. To mocne powody, żeby nie oferować mu 33 mln dolarów w trzyletniej umowie, tylko że przed dwoma laty identycznie HEAT pozwolili odejść Jae Crowderowi z drużyny, która zrobiła Finały, bo Crowder złapał w Suns 30/3, podczas gdy HEAT oferowali mu max dwuletni kontrakt i już do Finałów nie wrócili. Wydaje się jednak, że HEAT mieli trochę racji, bo trzeci rok Crowdera nie zapowiada się dobrze, i podobnie mogą mieć rację w kwestii Tuckera, ale póki co stracili raz jeszcze startera na pozycji numer cztery i kogoś, kto grał niskiego centra z ławki w serii z Bostonem. Ocena: 2.5

HEAT zastrzegli Caleba Martina. Hornets rok temu w sierpniu zwolnili mniej utalentowanego playmakera z dwójki bliźniaków, HEAT więc podebrali go w sierpniu i dali mu two-way umowę, a następnie już w lutym przekonwertowali ją na standardowy kontrakt. Caleb miał swój najlepszy z trzech sezonów w lidze – 51/41/76 – także jako go-to-obrońca, zaliczając 2.3 przoków per-36, przede wszystkim grając po 23 minuty w 60 meczach, z których 12 zaczął w piątce.

HEAT wybrali z #27 Nikolę Jovicia. A ileż to było śmiechu i ile milionów lajków przez cały zeszły sezon, gdy pisano, że idzie do NBA drugi „Nikola Jokić” hy hy tylko jest V tam gdzie K hy hy heeee. Cichutko w lipcu. Niewiele Jović ma z Jokiciem wspólnego, może poza tym, że też ma trochę miodku w swojej grze. Jović to Serb, który urodził się w angielskim Leicester. Jego ojciec grał tam w koszykówkę, choć nie wiadomo czy chodzi o ten sam sport. Wkrótce wrócili do Belgradu i mały Nikolka oprócz koszykówki, grał jeszcze w piłkę wodną. Pozycyjnie to stary, dobry niski skrzydłowy, a dziś w NBA czwórka, chociaż w lidze letniej jego go-to-movem był stepback w izolacji, do którego przy wzroście 208 cm i przy szczupłej budowie dochodzi sobie z wręcz bacikową łatwością. Jović miał najnaturalniejszy start z możliwych, bo w debiucie w San Fran był przestraszony i nic nie zrobił, w drugim mocno próbował się upodmiotowić i wyjść przed szereg niezłych graczy w naprawdę zespołowo grającej drużynie ligi letniej – cały czas wyjątek – tylko, że wyszło mu to dopiero w blowoucie na Warriors ostatniego dnia turnieju, gdy rzucił 25 punktów w 24-punktowym zwycięstwie. Chudy, młody, szczypiorek – to 2003 rocznik – w Miami teraz jeszcze raczej nie pogra, ale ciekawe co ci od rozwoju w HEAT są w stanie zrobić z takim naturalnym talentem ruchowo-rzutowym. Przy czym, jest to też gracz zupełnie innego typu, niż ci, za których zabiera się Miami. Drugim Dirkiem pewnie nie zostanie, ale za pięć-sześć kilo mogą tu być punkty jeden na jednego, i stretch-cztery. 43% na 3.5 próbach trafiał, tylko gorzej szło mu za dwa. Ocena: 3

HEAT podpisali (niegwarantowany) kontrakt z Orlando Robinsonem. To center. To jeden z tych chudych, młodych centrów, którzy nigdy nie widzieli rytmicznego półhaka. Kiedyś niemożliwością było przychodzić do ligi bez wyszkolenia. Dziś te patyki tylko biegają i dunkują, i jeśli nie nauczą się rzucać za trzy, to liga rozciera ich pod stopami, wyrzuca do Argentyn, idzie dalej i nie patrzy. Miałem to napisać też o chłopaczku, który w San Francisco biegał dla Warriors. Nikt nie szkoli tych chłopaków, bo i po co, skoro (już chudy) Luka Garza, Greg Monroe, Boogie Cousins i Enes Kanter są dziś poza ligą. 45% w lidze letniej nikogo nie przekona, nie mniej HEAT dali temu 213/113 kontrakt przed rozpoczęciem rozgrywek.

HEAT zagwarantowali kontrakty Gabe’a Vincenta, Maxa Strusia i Omera Yurtsevena. Znalezienie 37% na 4.8 próbach w Vincencie, 41% na 6.5 próbach w Strusiu i 10/10 na 61% z gry w styczniu w Yurtsevenie zasługuje na najwyższą z nagród i na ponowne docenienie, bo całą trójkę HEAT zapisali sobie na przyszły sezon w minima. Ocena: 4.5

Dewayne Dedmon, Markieff Morris, Udonis Haslem i Victor Oladipo zostali wolnymi agentami. Z czwórki tej nie wrócił tylko Kieff, choć z Haslemem technicznie jeszcze HEAT nie podpisali umowy.

LIPIEC
HEAT zagwarantowali 50 tys. dol. w umowie Haywooda Highsmitha. To skrzydłowy, kolejny z projektów, wsunął się w miejsce KZ Okpali, choć w lidze letniej niczym wielkim się nie wyróżnił.

HEAT podpisali trzyletni kontrakt za 20.5 mln z Calebem Martinem. Trzeci rok tej umowy jest opcją dla gracza. Po trzech latach spędzonych w HEAT, wliczając poprzedni, Riley miał będzie jednak pełne prawa birda do dosyć typowego projektu 3-and-D z ostatniego sezonu. Martin pasował w wiele różnych lineupów, trafiał 40% za trzy, bronił bardzo aktywnie. Miami po LeBronie ma już historycznie ze znajdowaniem takich graczy łatwiej, mając wysoką kulturę i system niepodległy tak mocno jednemu graczowi. Ocena: 4

HEAT podpisali dwuletnią umowę za 9 mln z Dewayne’em Dedmonem. Niektórzy gracze biegają w tej lidze i wyglądają, jak zawodnik HEAT, inni powoli wrastają w tę kulturę. Dedmon przez siedem lat grał w NBA dla sześciu różnych drużyn i po 44 meczach dla Sacramento i Atlanty w pandemicznym 19/20 wyglądało, że może już w naszej lidze nie pograć. Nie zanosiło się też na to po pierwszym sezonie w Miami, gdy zagrał w tylko 16 meczach. Aż nagle w pierwszej rundzie playoffów z Milwaukee miał 60 dobrych minut z ławki, które przeszły następnie w 67 meczów w poprzednim sezonie i nagle career-high 40% trójek naszego siłowego, łokciowego, chleb-z-masłem centra, dziś wyglądającego jak HEAT-lifer. Ocena: 3

HEAT podpisali dwuletni kontrakt za 18 mln z Victorem Oladipo. Wstępnie sorsowane na jednoroczną umowę za 11 milionów, okazało się być dwuletnim kontraktem, z drugim rokiem jako player-opcją. Będzie to już jednak trzeci sezon Vica w Miami, stąd i pełne prawa birda, choć przez dwa sezony regularne rozegrał tylko 12 meczów, zanim zagrał aż 15 w playoffach. Oladipo nigdy nie rzucał przesadnie prosto, w ostatnich playoffach raczej krzywo – 37/27/79 – i na pulapiadę jego w Miami raczej nie starczy pomarańczy, ale jedną rzecz Dipo cały czas dla HEAT może zrobić – i póki co robił ją z ławki – czyli bronić, psić, dręczyć ludzi za nogawkę. To Oladipo, w którym ja się zakochałem, gdy oglądałem go w Indiana Hoosiers, w absolutnym szoku będąc później, że z gracza zadaniowego przedarł się aż do nr 2 draftu, i później już generalnie mdlejąc, gdy miał ten jeden sezon 2017/18 w Indiana Pacers, 23/8/6/2 i siedem meczów w pierwszej rundzie z LeBronem, dopóki Tatuś nie rozjechał Bojana na lewym bloku w pewien niedzielny, ciepły, polski wieczór. Victor (29l.) jeszcze wróci i to może być ten sezon. Ocena: 3.5

HEAT podpisali umowy na obóz z Orlando Robinsonem, Jamaree Bouyeą i Jamalem Cainem. Bouyea, guard, wpadł mi w oko. Ale graczem, którego nie podpisali HEAT, a który podobał mi się w ich składzie najbardziej był silny rozgrywający Kyle Allman Jr., który poprzedni sezon grał w Paryżu – twardy, penetrujący, grający na kontakcie z niezłym rzutem za trzy, choć przywodzący też na myśl trochę niedobrych skojarzeń z Elfridem Paytonem (29% za trzy w lidze letniej). Być może to się z czasem stanie, być może w Miami się jeszcze pojawi, być może jego kontrakt w Paryżu nie ma wcale outu i stanie się to za rok, bo zdaje się jednak, że już tam wrócił. Stretch-four Dustina Slevę z siedzenia obok też ktoś mógłby wziąć na obóz. Allman Jr. wygląda na typowego HEAT-do-urobienia – 35% rzucał w koledżu, 37% w Paryżu – więc nie do końca rozumiem, co tu się wydarzyło. Ocena: 2.5

HEAT zwolnili Javonte Smarta i Mychala Muldera. Obaj grali dla HEAT w lidze letniej, ale zasłaniali tylko miejsce młodszym.

HEAT podpisali two-way umowy z Dariusem Daye’em i Marcusem Garrettem.


Nic takiego jak zapowiedź offseason HEAT we Fleszu nie nastąpiło – wydarzenia raczej tylko potwierdzają zasadność braku tej analizy – więc odświeżmy rotację Miami już bez PJ’a Tuckera:

PG Kyle Lowry, Gabe Vincent, Jamaree Bouyea
SG Tyler Herro, Victor Oladipo, Marcus Garrett (two way)
SF Jimmy Butler, Caleb Martin, Haywood Highsmith
PF Max Strus, Duncan Robinson, Nikola Jović, Darius Daye (two way), Jamal Cain
C Bam Adebayo, Dewayne Dedmon, Omer Yurtseven, Orlando Robinson

Poprzedni artykułWake-Up: Paolo & Chet show w Seattle. Mitchell zagrał z Adebayo w Miami
Następny artykułNie żyje Bill Russell, legenda NBA odchodzi w wieku 88 lat

1 KOMENTARZ

  1. Dałbym serduszko jakby było.
    Dojdzie jeszcze Haslem, plus jedno wolne miejsce na jakiś niespodziewany steal z FA i Heat maja gotowy skład na preseasson. W teorii.

    Bardziej prawdopodobna jest jednak jeszcze jakaś wymiana i wzmocnienie zwłaszcza na czwórce. Cały czas uważam, że jak nie Durant lub Mitchell, to nawet Barnes lub wezmą ten ostatni rok Crowdera, w którym okaże się , że Jae jednak jeszcze może grać na dobrym poziomie.

    Lubię to: 3