Wake-Up: Irving nie znalazł sign-and-trade, zostaje w Nets. Wall przeniesie się do Clippers

11
fot. NBA League Pass

Za nami noc Kyrie’go Irvinga.

Było sporo zamieszania, bo zaczęło się od pozwolenia na rozmowy o sign-and-trade i rosnącego przekonania, że Kyrie może opuścić Brooklyn. Skończyło się bez fajerwerków, bo długo te rozmowy o wymianie nie trwały. Już kilka godzin później dowiedzieliśmy się, że Irving zdecydował się podjąć opcję w dotychczasowym kontrakcie. Zostaje na kolejny rok w Nets.

1) Od początku: Jak wiemy już od kilku dni, negocjacje w sprawie nowego kontraktu między Irvingiem a Brooklyn Nets utknęły w martwym punkcie. W tej sytuacji, obóz Irvinga poprosił Nets o pozwolenie na rozmowy z innymi drużynami o ewentualnym sign-and-trade i takie pozwolenie otrzymali.

Z takimi doniesieniami przyszedł  Kristian Winfield z NY Daily News Sports, po czym od Adriana Wojnarowskiego dowiedzieliśmy się, że jest tylko jedna drużyna zainteresowana transakcją S&T i są to Los Angeles Lakers. Problem w tym, że Nets nie byli zainteresowani niczym, co Lakers oferowali w zamian.

2) Na Brooklynie oczywiście nie zamierzali przejmować Russella Westbrooka, więc Lakers musieliby znaleźć inną drużynę, która go weźmie. Jeszcze innym problemem byłoby wejście pod hard cap, co dzieje się automatycznie gdy drużyna pozyska zawodnika w sign-and-trade. To oznaczałby, że Lakers nie mogą wydać na graczy więcej niż $155mln, a w tym momencie ich kontrakty na kolejny sezon wynoszą już $149mln. Ewentualna zamiana Westbrook na nieco niższą umowę Irvinga raczej nie rozwiązałaby sprawy, bo mają jeszcze mnóstwo wolnych miejsc w składzie do uzupełnienia.

Ale może Irving przyszedłby do Lakers jako wolny agent?

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułHornets nie chcą zatrzymać Milesa Bridgesa za wszelką cenę
Następny artykułDniówka: Najciekawsi wolni agenci – skrzydłowi

11 KOMENTARZE

  1. Cytując klasyka: „Andrzej, to jebnie”. 50 baniek za Walla, kilkadziesiąt za Westiego, prawie 40 dla płasko-stąpającego-po-ziemi… Stare kontrakty powiecie – spoko – ćwierć miliarda dla Beala, 5 letni max dla LaVine’a…. Słyszałam o bańce spekulacyjnej na rynku nieruchomości, tutaj widzę mamy bańkę spekulacyjną na rynku „ruchomości” ;)

    Lubię to: 19