Wielki JIMMY BUTLER uratował Heat, będzie Game 7!

31
fot. NBA League Pass

To jeszcze nie koniec, choć przed chwilą wszystko sugerowało, że to będzie ostatni mecz tej serii. Po poprzednich dwóch zwycięstwach Boston Celtics wydawało się, że ten pojedynek jest rozstrzygnięty. Wyglądało na to, że poobijani Miami Heat już nie będą w stanie się podnieść.

Kontuzjowany Jimmy Butler jeszcze dwa dni temu wyglądał jak cień zawodnika. I to już po raz kolejny. Ale niespodziewanie znalazł jeszcze w sobie energię. Kiedy jego drużyna znalazła się o krok od wyeliminowania, przyszedł do gry w fenomenalnym stylu i rozegrał największy mecz swojej kariery.

Pan Koszykarz, Jimmy Butler. Nie pozwolił Heat tego przegrać.

10 lat temu także na parkiecie w Bostonie, także w Game 6 Finałów Wschodu to LeBron James ratował Heat genialnym występem (45-15-5), który okazał się dla niego przełomowym momentem. Teraz Butler zapisał się w historii i ustanowił nie tylko swój strzelecki rekord playoffów, ale też nowy rekord klubu w meczu eliminacyjnym. Wkrótce przekonamy się jakie znacznie będzie miał ten występ w szerszej perspektywie, ale w tym momencie najważniejsze jest to, że może mieć znacznie, ponieważ Heat pozostają w grze.

Będzie Game 7.

MIAMI @ BOSTON 111:103 (3-3)

Jimmy od samego początku pokazał, że nie zamierza jeszcze wybierać się na wakacje. Od startu grał z dużą energią i bardzo agresywnie, czego tak brakowało mu poprzednio. Już w pierwszej kwarcie zdobył 14 punktów, czyli więcej niż w każdym z poprzednich trzech spotkań. Przede wszystkim oczywiście atakował pomalowane, ale też jego jumpery nagle zaczęły wpadać i trafił dwie trójki (wcześniej w serii 2/12). Do tego dołożył 4 asysty, mając swój bezpośredni udział przy 24 z 29 pierwszych punktów gości. Znowu oglądaliśmy Lidera, który nadaje ton swojej drużynie i znowu robił to po obu stronach parkietu, bo też w pierwszej kwarcie zanotował dwa przechwyty.

Butler był rewelacyjny i Heat przez większość czasu utrzymywali się na prowadzeniu, ale gospodarze też bardzo chcieli zamknąć tę serię i po raz pierwszy obejrzeliśmy wyrównaną czwartą kwartę, w której drużyny zamieniają się prowadzeniem. Na szczęście dla Heat, Butler nie pozwolił sobie tego odebrać. W czwartej kwarcie rzucił 17 punktów.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułLeBron James i Anthony Davis mają nowego trenera
Następny artykułJordanesque

31 KOMENTARZE

  1. Warriors właśnie otwierają szampany.

    PO na Wschodzie to wojna na przetrwanie, ale po takiej naparzance nikt nie będzie miał sił na finały NBA.
    Tatum oddał dziś tylko 12 rzutów z gry. Skandal. Dla porównania Derrick White oddał 14.

    Grant Williams bez nogi 5 fauli w 15 minut i 0 pkt z gry.

    Roberta Williamsa tak bardzo bolało kolano, że w połowie q3 ledwo zszedł na ławkę. 1 zbiórka. JEDNA.

    Zwłoki Marcusa Smarta udają, że grają w koszykówkę.

    Al Horford w wieku 385 lat w meczu nr 6 w TD Garden na jego pierwsze finały NBA w życiu rzuca 3 pkt.
    Całą drugą połowę gwizdki były pod Miami.
    Wojciech Michałowicz komentujący ten mecz drugi raz z rzędu siedział w koszulce Heat. Nie ma większego hejtera Celtics w Polsce od WM.

    A Boston na 3 minuty przed końcem meczu miał remis. To tylko świadczy o tym jak poobijane i słabe jest Miami.

    Już dziś z pełnym przekonaniem mówię Warriors w 5.
    Wschód już się wykrwawił. Wschód jest done.

    Lubię to: 12
      • Jaka historyczna rzecz sie dzieje?
        Chlopie, weź w końcu powieś sobie plakat Butlera lub Heat nad łóżkiem, weż sprawy w swoje rece i uwolnij te emocje bo możesz się zarzekać, że sobie żartujesz, prowokujesz ale to jest wszystko niezdrowe, a wręcz chore. Zdecydowanie prezentujesz najmniej kultury z nas wszystkich, szukasz zaczepki wszedzie gdzie się da i masz jeszcze czelność zwracać komuś uwagę, kto ma inne zdanie od Twojego.

        P.S

        Przypominam tylko, że w rotacji Warriors brakuje również z powodu kontuzji 3, a nawet 4 podstawowych, wartościowych graczy, ale o tym nikt już nie mowi bo przecież nie pasuje do narracji, co nie chłopaki?

        Lubię to: 15
    • Dlatego jak dla mnie nie ma sensu już rozstrzygać tej serii.
      Trzeba zostawić tak jak jest i po prostu wybrać najzdrowszych chłopaków z Miami i Bostonu żeby jako Team East dopierdolili w finale Złotym Chłopcom. To jedyne kurła wyjście.

      Lubię to: 72
    • Z całym szacunkiem, kolego rycerz, ale tak jednostronna narrację, to ciężko znieść. Z drugiej strony równie dobrze można by powiedzieć, że Boston mierzy się z Heat, którzy dwa mecze oddali za friko z kulawym Butlerem. Do tego mamy Dipo, który mógł/powinien coś dać na koniec sezonu, a wygląda na done niestety. Herro, kozak tego sezonu zagrał 3 mecze i po 1 z 14 za 3 stwierdzili, że nie ma co zarzynać pachwiny bez sensu. Lowry zagrał w 4 meczach na 27% z gry. Adebayo mimo że skuteczny i zbiera oddaje nawet nie 10 rzutów na mecz, pewnie też mu coś dolega.

      To ja grzecznie się pytam jak kurwa w tej sytuacji Boston w ogóle dopuścił do 7 meczu w serii!!! Wniosek, że oni to dopiero muszą być słabiacy.

      Szkoda, że widzisz tylko ten bliższy koniec kija. Zupełne jak zaślepiony fanatyk z wyłączonym myśleniem

      Lubię to: 13
      • Jeżeli ktoś widział moje komentarze z ostatnich kilku dni ten wie, że ja jestem zdania, że obie drużyny są w tych finałach konferencji potwornie poobijane i dlatego poziom meczy spadł i patrząc dalej w tym stanie zdrowia ani Boston ani Miami nie mają czego szukać z Warriors, którzy gładko wygrali Zachód i na poważnie zagrali tylko pierwsze 3 mecze serii z Grizzilies.

        Lubię to: 5
  2. Nie ma co się tutaj ołwerreaktować.
    To „słabe” Miami – pomimo swoich ograniczeń – przeszło dość łatwo mityczny, niezatrzymywalny pick’n’roll Hardena z Embiidem(czasem bez Embiid’a) a teraz trzyma się zębami w serii z faworyzowanym Bostonem (mając „momentum” przed Game7)

    Urazy i zmęczenie to jedno ale adrenalina Finals to inny chleb.
    Bierzesz zastrzyk, podciągasz spodnie i dajesz!
    To tylko-max-7 meczów o ledżysi twojego sportowego życia.

    Wschód ma tytuł w tym roku.

    Lubię to: 17
    • Aa.. I najważniejsze w tych całych narracjach i gdybaniologii.

      Durant po tych Finałach otworzy razem z mamą butelkę szampana i z fake’owego konta zatweetuje – You can’t do it without @KDTrey5!

      Na to czekam.

      Lubię to: 20
    • Byc moze, ale gdzie byl Boston? Gdzie Tatum i Brown?

      Kurcze przeszli w 7 meczach Bucks, ale patrze na nich i caly czas nie moge im zaufac. Chcialbym, ale za kazdym razem odwalaja jakas maniane. Oddali g3 u siebie. Teraz oddali g6 u siebie.

      Gdybym byl bardzo zlosliwy, to bym napisal, ze poprzednia serie wygrali dzieki cudowi nad wisla – 7 trojkom Granta Williamsa. Ale nie napisze, bo gleboko wierze, ze best-of-7 NIE DA sie wygrac fartem.

      Wiec zalozcie w koncu majty i pokazcie, ze umiecie dowiezc, albo (jak zwykle) kopniak w dupe od bieda Heat i do domu.

      Lubię to: 2
      • W pełni się z Tobą zgadzam. Mistrzowski team powinien wygrać 6 mecz u siebie nawet mimo kontuzji i wielu złych gwizdków. Ta drużyna dojrzewa pod Udoką, ale muszą pokazać w game 7, że są gotowi. Jimmy jest. Natomiast argument, że Celtics mieli więcej wolnych to temat na osobny artykuł, w skrócie Heat grają obronę, która generuje więcej fauli.

        Lubię to: 3
  3. Lowry miał takze 5/14- takze bez zachwytów siadły mu 4 troje i one zrobily robote, bo nie miał wjazdów pod kosz, zatrzymywał kozioł i szukał podania. Widać ze nie ma formy, brak drive and kick

    Lubię to: 4
  4. Kontuzjowany Butler sprzedaje dusze diabłu, żeby wygrać mecz i porównajmy sobie to z dramą Simmonsa, dietą Ziona, implozją Hardena i głupotą Irvinga. I ktoś się zastanawia jaki kontrakt im zaproponować, albo jak użyć w drużynie? :D Wcale, a kontrakt kurwa żaden, wypierdalać pajace z tej ligi.

    Lubię to: 47
  5. Epokowy występ Butlera.Taki, który będzie pamiętany latami,na pewno wizytówka i flagowy „produkt” tych Playoffs.Dla mnie najbardziej imponujący mecz jednego gracza od ostatniego meczu Finału 2021 i tego co zrobił w nim Gianis.

    Lubię to: 8
  6. Tak kurewsko fatalnie sędziowanego meczu dawno, dawno nie widziałem. Ponad połowa, POŁOWA .. gwizdków była nieprawidłowa (w obie strony). O czym zreszta mówili JVG i Jackson. Niestety zdecydowana większość na niekorzyść Bostonu. Naprawianie błędów błędami i kolejnymi błędami. Frustracja obu stron. Już w poprzednich meczach JVG i Jackson zwracali uwagę ze Lowry odprawia teatr i floopuje a sędziowie się nabierają. Tu teatr rozpoczął się od pierwszych sekund ale aktorami tez byli sędziowie. Tylko Jimmi był wielki.
    I tylko Warriors się mogą cieszyć.

    Lubię to: 7
      • To może cytat z Biblii (Mat. 7:3-5):

        „A czemu widzisz źdźbło w oku brata swego, a belki w oku swoim nie dostrzegasz? Albo jak powiesz bratu swemu: Pozwól, że wyjmę źdźbło z oka twego, a oto belka jest w oku twoim? Obłudniku, wyjmij najpierw belkę z oka swego, a wtedy przejrzysz, aby wyjąć źdźbło z oka brata swego.”

        Można też streszczenie tego tekstu zrobić:

        M. Smart :)

        Lubię to: 15
        • Smart jest floperem, ale w tej serii to nawet nie można tego porównać z szopką Lowrego. Wystarczy posłuchać co mówi Van Gundy, albo nawet poczytać komentarze tutaj.

          Lubię to: 1
          • „Posłuchaj Van Gundyego” i „poczytaj tu komentarze”. No siła tych brawurowych argumentów przygniata mnie do ziemi 🙂

            Obaj są siebie warci, a Smart w zasadzie to i nawet gorszy, jak dla mnie, bo nie tylko flopuje w obronie, ale non stop 300% za mocno koloryzuje, jak to za każdym razem w rozmaitych interwencjach umiera za drużynę, odnosząc co kilka spotkań jakieś „season ending” injury, po których wraca na parkiet po 5-10 minutach, skutecznie przeplatając tym wizerunek walczaka, występami klauna z cyrku.

            A wracając do meritum. Naprawdę nie wypada czepiać się flopowania kogokolwiek, trzymając kciuki za drużynę ze Smartem na pokładzie 😆

            Lubię to: 8
          • Masz rację JVG nie zna się na koszykówce, za to Ty wiesz najlepiej. W odróżnieniu od Ciebie nie chodzi mi o całą karierę czy zachowanie w ataku, tylko o flopy Lowrego i gwizdki w tej konkretnej serii. Chodzi tylko o to, żeby sędziowie gwizdali wtedy kiedy zawodnik zagra nieprzepisowo. Tyle.

            Lubię to: 3
          • Finał LM się przesuwa to jeszcze coś odpiszę. Kilka przykładów z brzegu o bezkrytycznym słuchaniu ludzi z branży. Shaq, Barkley i Paul Pierce. HoF gracze, znający grę od podszewki, right? A w rozmaitych programach gadający takie bzdury, że zęby bolą, byle coś powiedzieć i być najlepiej kontrowersyjnym. Ważne żeby było show i ludzie mówili. JvG też w branży uchodzi za świetnego „announcera” i człowieka, który lubi pójść pod prąd, byle dobra rozrywka była, ale to nie czyni go nieomylnym i sugeruje, żeby nie traktować go śmiertelnie poważnie. Jeżeli jesteś taki w temacie, to musisz znać jeden z wieloletnich postulatów JvG, który powtarza jak mantrę, czyli jak zawodnik wpadnie na ofensa, ale zdąży wypuścić piłkę, to w żadnym wypadku nie powinni gwizdać. Jeżeli nie ogarniasz jednak do czego to może prowadzić, to rozrysuję na szybko najprostszy przykład. Lecisz z kontrą 2 vs 1 i gracz biegnący z przodu lub z jednego skrzydła z piłką narzuca do drugiego i wpada przewracając czy przepychając obrońcę ustawionego w dobrej pozycji i robi drugiemu autostradę na layup/dunk na pusty kosz. I mielił tak i mielił ozorem, aż w końcu ktoś zadał mu pytanie, które sam chciałem mu zadać, czyli dotyczące takiej właśnie sytuacji jak wyżej. Nastąpiła dłuższa chwila grobowej ciszy, po czym JvG odrzekł coś w stylu „they should not call charge anyway”. To jest ten ekspert. Pamiętaj, że oglądasz show i komentują to ludzie, którzy robią swoje show, a rozum to trzeba mieć swój, tak czy siak bez względu na to, kogo słuchasz. Z Twoim podejściem to targetem speców od marketingu i polityków musisz być pewnie dość wdzięcznym.

            Lubię to: 8
    • Stary, ale o czym ty do mnie, bo zaczynam pękać ze śmiechu. Ja zdążyłem tylko stwierdzić, że nie śmiałbym narzekać na flopowanie, trzymając za Smarta, bo to również arcymistrz tematu, a dwa, że należy mieć swój rozum, a nie słuchać bezkrytycznie tego o czym inni gadają, a Ty mi wklejasz film z Lowrym i do czego mam to przypiąć w naszej rozmowie? Mówiłem, że on jest mistrzem fair play albo, że w ogóle nie flopuje? Ochłoń, bo błądzisz gdzieś we mgle i zaczynasz chyba rozmawiać sam ze sobą, bo na bank nie ze mną.

      Lubię to: 2