Luka Doncić rozjechał Jazz. Mitchell kontuzjowany

13
fot. League Pass

Utah Jazz przetrwali w poprzednim meczu i doprowadzili do remisu, ale już w Game 5 tylko bezradnie przyglądali się popisom Luki Doncica.

To był kluczowy mecz dla losów serii, ale zamiast wielkiego pojedynku, obejrzeliśmy najbardziej jednostronne spotkanie tej rywalizacji. Wcześniejsze cztery kończyły się w crunch time, teraz nie było nawet blisko.

Lider Dallas Mavericks po raz pierwszy w tych playoffach wystąpił przed własną publicznością i zrobił prawdziwe show.

Utah @ Dallas 77:102 (2-3)

Gospodarze odjechali zaliczając run 22-4 przed końcem pierwszej połowy, natomiast po przerwie Luka zabrał mecz i było po wszystkim.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułJa Morant oddał Desmondowi Bane’owi nagrodę Most Improved
Następny artykułMiędzy Rondem a Palmą (1089): Kabel do kabla

13 KOMENTARZE

  1. Znakomita odpowiedź po tym G4 trochę frajersko przegranym.

    Defensywa lux przez calutkie spotkanie.

    Jason, po kiego ***** grasz starterami w 4 kwarcie kiedy mecz już dawno rozstrzygnięty. Luka i Brunson zeszli dopiero 5 przed końcem. To igranie z ogniem.

    Lubię to: 13
    • Luke bym zluzował wcześniej z uwagi na lydke. Ale jednak to PO, Wolves kilka dni temu oddali 25 pkt prowadzenie więc rozumiem ze nie chcieli ryzykować. W sumie dobrze ze Bullock wyleciał to w końcu zszedł poniżej 40 minut.

      Defensywa rzeczywiście była znakomita. Ale też sędziowie nie gwizdali tyle co w meczu nr 4.

      Jedyna łyżka dziegciu jest taka, że brakuje Mavs jeszcze 1 gracza do rotacji. Green nie trafia rzutów, Bertans nic nie broni. Może trzeba spróbować z Ntilikina? Co prawda mial przerwę ale już jest dostępny i mógłby dac parę minut z ławki.

      Lubię to: 5
    • Różnica pomiędzy NBA a Fiba w kontekście interpretacji błędu kroków dotyczy zawodnika w ruchu (sławetne „gather”). Natomiast w przypadku analizy rozpoczęcia przemieszczania się gracza z piłką nie ma różnicy.
      I tu i tu, musi nastąpić dotknięcie o parkiet piłki wypuszczonej z ręki przez zawodnika przed oderwaniem stopy od parkietu (nogi obrotu jeżeli została wcześniej ustanowiona).
      Dla mnie w tej akcji, jeżeli chodzi o błąd kroków, było wszystko w porządku.
      Akcja Luki legalna.

      Lubię to: 12
          • No właśnie a jak oceniasz pierwszy klip? Dla mnie tam zatrzymanie dwutaktu i robienie sobie w chu.a z obrońca, który nie był gotowy na taki manewr.

            Lubię to: 4
          • @rzepka

            W kontekście błędu kroków mamy w NBA zasadę „gather”
            https://official.nba.com/new-language-in-nba-rule-book-regarding-traveling-violations/

            – zawodnik po złapaniu piłki w biegu może zrobić dwa kroki, by się zatrzymać, podać lub rzucić; jeden krok jeśli chce rozpocząć kozłowanie

            – zawodnik, który kozłuje i łapie piłkę w biegu może zrobić dwa kroki przed zatrzymaniem, podaniem lub rzutem

            – pierwszy krok zaliczamy, gdy zawodnik robi krok po „gather”, czyli złapaniu piłki lub zatrzymaniu kozła (dlatego właśnie sędziowie puszczają np dwa kroki, które robi Luka w swoim step-backu za trzy)

            Po zatrzymaniu ustanowił nogę obrotu i oderwał ją w momencie oddania rzutu czyli prawidłowo.

            Amerykanie już się przyzwyczaili i nie mają wątpliwości co do interpretacji takich sytuacji dlatego nikt na ławce, na trybunach ani zza mikrofonu nie sugerował „traveling violation”.

            Lubię to: 25