Wake-Up: LeBron wrócił, ale Lakers oberwali w Bostonie. Suns z 11 wygraną z rzędu

7
fot. NBA League Pass

To była noc nieobecności i powrotów.

Nie grali Stephen Curry, Kevin Durant, Nikola Jokić i Luka Doncić.

Wrócił LeBron James i było też sporo comebacków w trakcie meczów. Jednak nie wszystkie z tych powrotów zakończyły się sukcesem.

Indiana @ Charlotte 118:121 J.Lamb 23 – L.Ball 32/11/8
Golden State @ Detroit 105:102 J.Poole 32 – F.Jackson 27
LA Lakers @ Boston 108:130 A.Davis 31 – J.Tatum 37/11z
Orlando @ Brooklyn 113:115 J.Suggs 21 – J.Harden 36/10/8
Oklahoma City @ Milwaukee 89:96 S.Gilgeous-Alexander 17 – G.Antetokounmpo 21/19/7
LA Clippers @ New Orleans 81:94 P.George 19 – J.Valanciunas 26/13z
Chicago @ Denver 114:108 Z.LaVine 36 – A.Gordon 28/9z
Dallas @ Phoenix 104:112 K.Porzingis 23/12 – M.Bridges 19
Toronto @ Sacramento 108:89 P.Siakam 32/8z – D.Fox 17

1) Steph grał w co innego…

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułFlesz: Nic wielkiego, tylko Finaliści 21′ po cichu idą po 11 zwycięstwo z rzędu
Następny artykułSitarz: Minnesota Timberwolves. Tylko i aż prototyp dobrego zespołu

7 KOMENTARZE

  1. Ośrodek Monitorowania Podświadomości Lakers „Szron”:
    4Q, Westbrook rzuca osobiste, LeBron przed chwilą wrócił na boisko.

    Westbrook pudłuje pierwszy rzut, zbliżenie na oczy, widać przerażenie dziecka, które niespełniło marzeń Taty. Przyklepuje piątki niepewnie z kolegami w trumnie. Cofa się dwa kroki, wystawia dłonie do tyłu, dostaje zbitą jedną piątkę. Druga dłoń odrzucona. Już wie, że Tata nie podszedł, nie przytulił.

    Za chwilę pudłuje drugiego osobistego. W oczach paraliż zmieszany ze skutkiem.

    Koniec sezonu.

    Lubię to: 44
    • I chyba byś jej nie stracił. Ale chyba też wymowa artykułu była taka, że LAL nie będą tak dobrzy jak dobry może być ich bilans. Cóż, w rzeczywistości bilans jednak jest bliższy zakładanej prawdzie.

      Lubię to: 0