Sixers wstrzymują pensje dla Bena Simmonsa

36

Ben Simmons poszedł z managementem Philadelphia 76ers na wojnę, ale wszystko wskazuje na to, że organizacja z Filadelfii nie pozostaje zawodnikowi dłużna.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułOferta przedłużenia dla Bradleya Beala może być już na stole
Następny artykułWłaściciel Nets przypomina Irvingowi o wspólnym celu

36 KOMENTARZE

    • Nie wiem ja jestem rozdarty. W normalnych warunkach jestem po stronie pracownikow. ALE on zarabia srednio $36mln rocznie za GRANIE W KOSZA.

      $36 000 000

      Trzydziesci szesc milionow dolarow.

      Za granie w kosza.

      ======
      99.9999% ludzi przez cale zycie nie zarobi ulamka tego co Ben zarobi w ciagu roku. I to pomimo tego, ze wykonuja duzo ciezsze, duzo bardziej odpowiedzialne, duzo bardziej przydatne spolecznie prace.

      Z drugiej strony sa wlasciciele, ktorzy sa jeszcze o 3-4 rzedy wielkosci bogatsi. Ich powinno sie wieszac na latarniach.

      A tak powaznie to jedni i drudzy powinni placic 80%-90% podatek dochodowy i niech sobie zarabiaja nawet pierdyliardy. Ale to juz inny temat.

      Lubię to: 12
      • Wymioty werbalne.

        Zawsze śmieszy mnie, jak takie ameby chcą żebym płacił >75% podatku :D
        Na szczęście podatki dochodowe są dla gołodupców ;)
        (bo taka jest kolej rzeczy od setek lat), generalnie jestem za liniowym 10%,
        ale jak czytam takich głąbów to rzeczywiście wole płacić 0.

        Jak zarobisz kiedyś większy grosz to zrozumiesz, choć chyba raczej Ci to nie grozi.
        Powtórzę to, co zawsze mówię do bolszewików – Zbawianie świata zacznij od siebie.

        P.S
        Pierwszy mój koment ever od kilku lat tutaj?
        Przepraszam, ale czerwoni mnie wyjątkowo irytują.

        Lubię to: 40
      • Hola, hola. Nie chodzi mi o podatek 90% dla babulenki z 600zl emerytury,
        czy innych normalsow (strzelam, w przedziale ok. 3tys-15tys zl miesiecznie na reke).

        Chodzi o tych irracjonalnie bogatych.

        Wiec szybciutko doprecyzujmy i przy okazji wytlumaczmy sobie podatek progresywny.

        #####
        Ofc progi i stawki sa wziete z biodra, ale chodzi o idee.

        1. 0% dla najbiedniejszych z dochodem $0 – $48tys rocznie (max $4tys mesiecznie)
        2. 10% dla sredniakow z dochodem do $48tys – $96tys rocznie (max 8tys mesiecznie)
        3. 40% dla bogatych z dochodem $96tys- $480tys rocznie (max $40tys mesiecznie)
        4. 80% dla ultra bogatych npz dochodem do $480tys – $960tys rocznie (max $80tys mesiecznie)
        5. 99% dla polbogow, ktorzy tylko i wylacznie dzieki wlasnej ciezkiej pracy, wczesnemu wstawaniu i oszczedzaniu na tostach z awokado i starbucksie zarabiaja $960tys i wiecej rocznie.

        I teraz lecimy.
        1. Biedny Joe, ktory zarobi $40tys rocznie zaplaci $0 podatku.
        2. Srednia Jane, ktora zarobi $96tys rocznie zaplaci $0 + 10% * $48tys = $4800, czyli zostanei jej $91,2tys na reku
        =====
        Tutaj dygresja: ile mamy na sali osob, ktore zblizyly sie do DOCHODU rocznego rzedu $96tys tj. circa 380 000 zl rocznie?
        Ile macie takich osob w rodzinie?

        No wlasnie. Bo 99,9999% z nas to cos pomiedzy Srednia Jane, a biednym Joe.
        =====
        3. Bogaty Gordon, ktory zarobi $480tys rocznie zaplaci $0 + $4800 + 40% * $384tys = $158400.
        Czyli zostanie mu $91,2tys na reku $331200 czyli $27.6tys miesiecznie.
        Czy starczy mu do pierwszego?!
        4. Ultra bogaty Mathew, ktory zarobi $960tys rocznie zaplaci $158400 + 80% * $480tys = $542400.
        Czyli zostanie mu $417600 czyli $34800 miesiecznie.
        No jak zyc?!
        5. Stalowy Benek ze swoimi $36mln/rok dostalby do reki $417600 + 1% * $35000000 = 767600
        Czyli circa $64000 miesiecznie.
        Czy bedzie musial jesc resztki ze stolowki po graczach ncaa?!?
        6. Micky Arison (wlasciciel Heat) ma majatek wart $6 mld. Gdyby musial zaplacic podatek rowny 99% zostanie mu $60 mln.
        Starczy na 600 lat zycia Sredniej Jane bez przepracowania ANI JEDNEGO dnia.

        #####
        I ostatnia rzecz: te podatki nie wyparuja i nie zostana „rozkradzione”.
        One wszystkie ida na:
        – drogi, autostrady
        – infrastrukture jak smieci, kanalizacja, przylacza energetyczne
        – nauka: szkoly, licea, uczelnie
        – ochrone zdrowia: szpitale, lekarzy, pielegniarki
        – pomoc socjalna dla najubozszych, inwalidow, ogolnie potrzebujacych
        – administracje, sily porzadkowe, sadownictwo
        – sily obronne
        – i milion innych rzeczy niezbednych do funkcjonowania cywilizowanego kraju, ktore zwyczajnie w ch## KOSZTUJA

        #####
        Ale z checia poslucham kontrargumentow.
        Natomiast jesli ktos chce sie po prostu wysrac mi na leb, to bardzo prosze w oddzielnym watku.

        Lubię to: 7
        • Ogólnie brak mi słów – załóż partię o nazwie „Zabierz”. Jak wprowadzisz takie podatki to Ci najbogatsi i tak nie będą ich płacić bo mają głowę na karku i przeniosą swoje interesy za granicę. Takie stawki to jest zwykła kradzież, a złodziejom powinno się palce ucinać (jak utniesz rękę to do roboty nie pójdzie i będziesz musiał wypłacać zasiłek). Nie wymieniaj mi czy komuś na waciki zostanie i jakie drogie te waciki będzie używał – każdy ma różne potrzeby, aspiracje i ambicje. Odwal się od cudzych pieniędzy i weź się lepiej do roboty. A jak jesteś taki rycerz to oddawaj większość swojej pensji na cele charytatywne.

          Lubię to: 34
          • Szanowny kolego,

            Wez prosze do reki kalkulator. Z rachunkow wyzej masz czarno na bialym, ze jesli w danym roku zarobiles 380tys zł lub mniej to zaplacilbys 5% podatku.

            Chceszmi powiedziec, ze zarabiasz rocznie wiecej niz 380tys zl?
            Nieeee?! A czemu?? To moze „wez sie do roboty!” ;)

            Pozdrawiam :)

            Lubię to: 4
        • Idea warta byłaby rozważenia gdyby ufać rządom, iż rozsądnie wydawać będą pieniądze, na rzeczy istotne, ważne i potrzebne , czego robić nie będą bo wydawać będą na rzeczy które dadzą im zwycięstwo w wyborach, czyli po prostu pakować tam gdzie badania pokaza że wzrosną notowania. Nie ma takich pieniędzy których politycy nie są w stanie wydać. Poza tym ostatnie lata pokazują że być może to właśnie Musk, Bezos i Bronson prowadzą badania i próbują rzeczy, których państwa mimo nieograniczonego drukowania nie robiły. Poza tym podatki mają coraz mniejsze znaczenie skoro ile rząd potrzebuje tyle sobie dodrukuje.

          Lubię to: 6
          • Zgadzam sie, ze efektywne wydawanie pieniedzy jest bardzo wazne ale to osobny problem (chociaz powiazany).

            Tutaj bardziej chodzi o zmniejszenie SKRAJNYCH nierownosci. Niech prezes/wlasciciel/guru zarabia wiecej niz szeregowy pracownik, ale 10 000 razy wiecej?
            Czy jak prezes odejdzie to firma upadnie?
            A jesli odejdzie 10 000 pracownikow?

            Co do wymienionych przez Ciebie panow, to na pewno to sa bardzo dobrzy inwestorzy i przedsiębiorcy. Musk na pewno ma duze zaslugi za popularyzacje elektrykow. Natomiast to nie jest tak, ze oni cos robia „dla nas”:
            https://next.gazeta.pl/next/7,151003,27144475,ewangelia-wedlug-elona-muska-zarabiam-miliardy-zeby-was-uratowac.html

            Pozdrawiam!

            Lubię to: 2
        • Brniesz dalej…
          Dla Ciebie 380k rocznie to abstrakcja, dla innych podłoga. Nie mierz wszystkich swoją miarą. To, że ja mam chęć jeździć nową S klasą, a nie fiatem panda to moja sprawa. Jeśli ktoś chce mieć trzy jachty, a na każdym po dziesięć prostytutek i tony koksu to też jego sprawa. Każdy ma różne potrzeby i jeśli zapierdala na nie rozwijając swoją firmę to trzeba tylko przyklasnąć. Nie możesz nakładać na kogoś kary za to, że jest od Ciebie mądrzejszy, kreatywniejszy, bardziej przedsiębiorczy i najzwyczajniej chce zapierdalać. Ludzie z tak roszczeniowym podejściem jak Twoje są ogromnym problemem tego świata. Nie każdemu do szczęścia wystarczy wypić żubra w klapkach przed TV i od czasu do czasu poruchać starą w skarpetkach.

          Życzę żeby jednak coś Ci się przestawiło w głowie. Nigdy nie jest za późno żeby zmienić swoje życie. Chociaż szans dużych nie daję ;)

          Lubię to: 27
          • Amen. Próbowałem napisać coś podobnego w jednym zdaniu ale oddałeś to zdecydowanie lepiej.

            Lubię to: 2
  1. pwoloszun jesteś bezobjawowo inteligentny, dlatego też nie zamierzam rozpisywać się o
    prawie Pareto, albo o tym że zarabiam ponad 1 mln rocznie (zgadnij ile płacę podatku…)
    o tym że za 80% wpływów z PIT odpowiada 20% płacących, a 1% odpowiada za 45% wpływów,
    że 64% spółek w PL notuje straty itd.

    być może ta przypowieść o podatkach lepiej do Ciebie trafi (choć to i tak syzyfowa praca)

    Załóżmy, że każdego popołudnia 10 znajomych wybiera się wspólnie na obiad do restauracji. Rachunek za cały obiad wynosi 100 zł.

    Ponieważ cała dziesiątka nie zarabia po równo, a wręcz przeciwnie — mają bardzo zróżnicowane zarobki, postanowili, że rachunek będą płacić w następujący sposób:

    * Czterech najbiedniejszych nie zapłaci nic.
    * Piąty od końca pod względem dochodów zapłaci 1 zł.
    * Szósty — 3 zł.
    * Siódmy — 7 zł.
    * Ósmy — 12 zł.
    * Dziewiąty — 18 zł.
    * Dziesiąty, najbogatszy z nich wszystkich — 59 zł.

    Tak sobie postanowili.

    Ale pewnego dnia właściciel restauracji oznajmił im:
    — Jesteście takimi dobrymi klientami, że obniżę wam cenę za 10 obiadów o 20 zł.

    Więc posiłek kosztował ich 80 zł. Ale ciągle chcieli płacić rachunek w ten sam sposób. Więc 4 najbiedniejszych ciągle jadłoby za darmo.

    Pozostałych 6 policzyło, że obniżka, 20 zł, podzielona na 6 daje 3,33 zł, jeśli więc każdemu płacącemu oddać te pieniądze, to właściwie piąty i szósty dostaliby pieniądze za zjedzenie posiłku.

    Właściciel restauracji, widząc, że panowie mają problem z podzieleniem kwoty obniżki, zaproponował im, żeby każdy z płacących dostał zwrot proporcjonalny do tego, ile wcześniej płacił. I tak:

    * Czterech najbiedniejszych ciągle jadło za darmo.
    * Piąty, teraz nie płaci nic, tak jak poprzednich czterech.
    * Szósty teraz płaci 2 zł, zamiast 3 zł (obniżka o 33%).
    * Siódmy — 5 zł, zamiast 7 zł (obniżka o 28%).
    * Ósmy — 9 zł, zamiast 12 zł (obniżka o 25%).
    * Dziewiąty — 14 zł, zamiast 18 zł (obniżka o 22%)
    * Dziesiąty — 49 zł, zamiast 59 zł (obniżka o 16% ).

    Pierwszych czterech ciągle je za darmo, a z pozostałej szóstki każdy skorzystał i je taniej niż poprzednio. Jednak kiedy wyszli z restauracji zaczęli porównywać, ile każdy zyskał:

    — Dostałem tylko złotówkę z 20 zł — powiedział Szósty — ale Dziesiąty dostał połowę, 10 zł!
    — Właśnie! Ja też dostałem tylko złotówkę — przytaknął mu Piąty — To niesprawiedliwe, że on dostał 10 razy więcej niż ja!

    — To prawda! — dodał Siódmy — Czemu on dostał 10 zł, a ja tylko 2 zł? Bogaci dostają najwięcej!
    — A my nic nie dostaliśmy — zaczęła krzyczeć pierwsza czwórka — Ten system wykorzystuje najbiedniejszych!

    Cała dziewiątka otoczyła Dziesiątego i dotkliwie go pobiła.
    Następnego dnia znów przyszli na obiad. Ale Dziesiąty się nie pojawił.
    Kiedy przyszło do płacenia rachunku, zorientowali się, że pomimo obniżki ceny, nie są w stanie zapłacić nawet połowy rachunku!

    I tak to już jest z podatkami, drodzy lewicowcy, zwolennicy państwa socjalnego i głosiciele „sprawiedliwości społecznej”.

    Bogaci najbardziej zyskują na obniżce podatków, ale spróbujcie ich opodatkować za bardzo, atakujcie za bycie bogatymi, a następnym razem mogą nie pokazać się przy stoliku. Jest wiele świetnych restauracji w innych krajach.

    ————————————

    Nie masz nawet zielonego pojęcia jak taki podatek wprowadzić, jak działają spółki, jak generuje się koszty
    i jak ten podatek miałby systemowo chociaż funkcjonować (już nie mówię efektywnie…)
    Są oczywiście sposoby o których z widomych powodów nie będę pisał, ale one NIDGY nie zostaną zastosowane – zgadnij dlaczego…?

    „Sprawiedliwość społeczna” to ulubiona fraza ZUSu przy wszelakich kontrolach na jakich bywałem,
    choć mi prywatnie wystarczy że Ty płacisz min. 17% (o ile pracujesz), a ja 0, choć to i tak nie oddaje różnicy (już niech będzie „społecznie”) między Nami, bo ja generuję kilka mln rocznie (MILIONÓW ZŁOTYCH) pośrednich podatków dla państwa przy okazji po prostu, jak to mawiałem na owych kontrolach w ZUSie – Wy nawet wodę w kiblu spuszczacie za moje pieniądze i game over.
    (skończyło się jak zawsze, zus zasponsorował mi pół hektara pięknej działki pod lasem)

    Twoje podejście skończy się natomiast brakiem własności prywatnej za max 30 lat,
    wprowadzą to ludzie kilkanaście półek wyżej odemnie, bo są kompletnie poza systemem,
    moje dzieci rozkułaczą (bo po co im kilka mieszkań na wynajem po rodzicach plus $), a Ty znajdziesz swoje miejsce gdzieś w Szczecińskich slumsach i historia zatoczy koło.

    Wyjściem jest zawsze wolność, ale tego chce góra 20% ludzi, dlatego przy władzy zawsze będą PISy i inne PO, ja mam zdolność do przystosowania się, ale na takich już Stalin (spokrewniony z Tobą w pewnym sensie intelektualnie, choć bliżej Ci do Marksa zdecydowanie) znalazł prosty sposób – no innego nie widzę.
    No, ale o czym mowa jak widuję ludzi w maskach jadących w swoich autach…
    Generalnie zresztą ten covid jako prostacki wręcz test na inteligencję unaocznił umysłowy upadek ludzi.

    Konkluzja jest przykra, przegraliśmy, mam 35 lat, prawdopodobnie jeszcze dożyję kompletnego upadku.
    Nie ma ratunku, a pwoluszony tylko przyśpieszają rozkład – i tylko dlatego piszę ten post.

    Lubię to: 34
    • Hej,

      Wielkie dzieki za komcia, juz pedze z odpowiedzia.

      1) Przypowiesc o ostaniej wieczerzy.
      „Ponieważ cała dziesiątka nie zarabia po równo, a wręcz przeciwnie” – w tym miejscu jakos malo szczegolów podales – czemu?
      Bo jesli biedny zarabia 1000zl i placi 300zl podatku (30%), a najbogatszy zarabia 1000x wiecej czyli 1mln zl to te 5900zl podatku to jest mniej niz 0.6% podatku.

      2) Oczywiscie, ze nie mam pojecia jak wprowadzic taki podatek, ale w moim przykladzie chodzilo po prostu o odczarowanie podatku PROGRESYWNEGO, ze nie taki diaboł straszny jak go maluja.

      3) Oczywiscie, ze mozna obchodzic placenie podatkow na milion sposobow. Tylko po pierwsze panama papers pokazaly, ze czaaaaasem (tak, wiem…) kogos uda sie capnac, a po drugie: czy to oznacza, ze mamy pozwolic na totalne zlodziejstwo bez jakiejkolwiek kontroli?

      4) Z tego co zrozumialem twierdzisz, ze masz milionowy dochod i placisz zerowe podatki. No i to jest dokladnie ten case, ktory moim zdaniem jest nie fair. Rozumiem, ze Ty jestes odmiennego zdania, ok.

      5) Dalej, rozumiem, ze zyjesz w Polsce, zarabiasz miliony, placisz zerowe podatki i jeszcze narzekasz, ze Cie niszcza i nie daja Ci zyc.
      Pytanie jakie sie nasuwa to: co tacy krezusi tutaj robia?
      Dlaczego nie przeniosa swoich biznesow do jakis rajow podatkowych?
      Czyzby dlatego, ze to jednak wlasnie tutaj – w Polsce – zarabiaja miliony i placa zerowe podatki?

      Pozdrawiam :)

      Lubię to: 5
      • Zawiodłeś, czym oczywiście nie zaskoczyłeś.

        1. Nic nie zrozumiałeś, zacietrzewiłeś się, chyba jesteś informatykiem, zapewne nie z biednej rodziny skoro masz socjalistyczne poglądy, dziwne to.

        2. Podatek progresywny jest skrajnie niesprawiedliwy, jak każdy podatek od pracy (a nie majątku). Nie ma ŻADNEGO powodu, żeby różnicować (negatywnie) ludzi ze względu na zarobki, jednak statystycznie Ci bogatsi są po prostu inteligentniejsi, mądrzejsi czy choćby sprytniejsi, tak, uprzedzam odpowiedź, tak mieli szczęście, bo nie ma biznesu bez szczęścia, ale szczęściu trzeba pomóc i jednak szczęście sprzyja lepszym. Podatek liniowy – jak nazwa wskazuje jest najsprawiedliwszy.

        3. Panama Papers nie zmienił nic, nikt nie został ukarany, nic nie zmieniła ta afera.
        Tak jak po „krachu” na rynku nieruchomości nikt nie usłyszałem nawet zarzutów, ani po aferze VW itd itp.

        4. Do płacenia podatków ludzi majętnych trzeba zachęcać jak klienta do produktu (to samo tyczy rowerów w mieście, komunikacji miejskiej itd). Rolą Państwa jest administracja plus usługi wspólne (wojsko, policja, ale już nie edukacja czy zdrowie).
        Jak Państwo zamiast zastawiać na mnie milion pułapek (już mnie stać, żeby je omijać) zajmie się swoimi ustawowymi obowiązkami i pomyślimy nad płaceniem za to. Na tą chwilę nic nie funkcjonuje nawet w małym stopniu jak powinno, żyjemy w dzikim kraju, co oczywiście mi w dużej mierze sprzyja, bo mogę działać z pozycji siły.
        Jak uznam, że jest szansa na krok w dobrym kierunku chociaż, zapłacę 10%, na więcej nigdy się nie zgodzę – nie przywykłem, aby ktoś mnie okradał.

        5. Żyję w Polsce, realnie „zarabiam” nawet więcej, bo nie liczę wzrostu na nieruchomościach czy akcjach, podatków płacę tyle ile potrzebuję akurat (CITu nie płacę i nie zapłacę, PITa mam prawie zerowego, jedynie parę złotych na picie28 z najmu i ew. dywident) przy założeniu że spółka (spółki) jest „pojemna” a ja jestem jeden nie jest to trudne.
        Krezusem się nie czuję bo nie jestem materialistą, znam kilku bogatszych w moim wieku, traktuję to raczej jako sport, a że jestem dobry, a w pewnej wąskiej dziedzinie nawet jedyny (zacząłem jako pierwszy) to daj boże każdemu :)
        Teraz to już odrywanie kuponów, mnożenie jest proste.

        Raje podatkowe to mit, to jest bardzo kłopotliwe i stać na to największe spółki (inpost, ccc itd) ja tam jestem wypierdkiem przy nich, poza tym w PL podatki na tle EU są dość niskie, to jedyna kroplówka dla całej gospodarki, mamy spory rynek wewnętrzny, ale niestety brak Polskich firm – nawet huty już nie mamy swojej.

        Niszczy to mnie taka głupota jak Twoja, każdy taki chwaścik zabiera kropelkę mojego potu, przyglądając się mi zza szyby tramwaju z zawiścią. Generalnie męczy mnie głupota, ale jako socjopata radzę sobie z tym jakoś. Nie narzekam, szkoda nie zrozumiałeś puenty, serio nie wydaje mi się trudna ?

        Musisz zrozumieć, że jesteś w stanie mnie „intelektualnie” opodatkować, ani żaden inny Kaczy czy Zadbergowy zjeb. Zawszę będę trzy kroki (kilometry) przed Tobą ;)

        Powtórzę raz jeszcze – zbawianie świata zacznij od siebie, zaręczam Ci że do końca życia się nie wyrobisz ;)

        Lubię to: 9
        • @Nauta Wow, ależ megalomania… I to w duchu skompromitowanego skrajnego liberalizmu ekonomicznego końca XX wieku w odmianie 'polish transformer’, podszyta pogardą dla innych ludzi i udająca jedyną słuszność swoich racji i pełną legalność swoich działań. Pytanie czy za tym jest prawdziwa biografia, czy to jednak to trolling level master.
          A w kontekście przypowieści pełen optymizmu czekam na ‘jedenestego’ ;) Bo jak ‘dziesiąty’ zwiał po wpierd…, to jak nic pojawi się mądrzejszy przyszły bogacz – ‘jedenasty’, który zapewni darmową stołówkę za brak wpierd… (i wypłatę ‘dziesiątego’ ;))
          btw @Nauta, o tym też pisał przytaczany stary pierd V.Pareto w ramach koncepcji ‘krążenia elit’. Bogaci mogą straszyć zabieraniem swoich pieniędzy, ale to niewiele znaczące groźby. Ucieczka Obajtka do Monako, nawet z zalegalizowanymi milionami, nie zabierze klientom hot-dogów i paliwa na Orlenie, ani miliardowych zysków spółce. A na przepłacane stanowisko łatwo znaleźć kandydatów. Za to brak 20 tysięcy kierowców dowożących paliwo do stacji może utrudnić życie ludziom w całym kraju na długie miesiące. Znaczy, żeby było choć trochę koszykarsko – nie ma takiego Simmonsa, którego nie można byłoby zastąpić ;)

          Lubię to: 14
          • No tak, jak ktoś ma więcej niż 7 szarych komórek – czyli na pewno nie jest socjalistą to jest:

            – krezusem
            – mesjaszem
            – megalomanem
            – a może trolem?

            Wszystko w duchu skompromitowanego kapitalizmu, dzięki któremu nawet ograniczeni umysłowo mogą pisać do woli swoje brednie o tym jak chcą okradać innych w internetach :D

            11 nie będzie, niektórzy uczą się na błędach innych.

            Podawanie przykładu Obajtka nie skomentuje, nie będę się pastwił.
            Zastanów się lepiej dlaczego nie ma na świecie ani jednej firmy zarządzanej „demokratycznie”, może to Ci spalić te 6 szarych komórek co prawda, ale spróbuj, nawet najdłuższa podróż zaczyna się od małego kroku ;)

            a Simmons zawsze był cienki jak herbatka lipowa, cała saga z nim to jedna wielka zagadka, bo z logiką ma niewiele wspólnego ;)

            Ja już bez odbioru i tak się zapędziłem w przypływie udawanego altruizmu.

            Pozdrawiam

            Lubię to: 2
          • przeciez to jakis troll od Korwina, szkoda pradu. Podatku nie zaplaci, ale z publicznego parku, czy drogi to juz chetnie skorzysta

            Lubię to: 4
    • Nigdy nie sądziłem, że Ben Simmons przyczyni się do ujawnienia takiego krezusa biznesu, prawdziwego MILIONERA w komentarzach na 6g.

      Ps. Uważam, że Twój pierwszy (i kolejny) koment ever po kilku latach siedzenia w mroku powinien zostać adekwatnie doceniony – wnioskuje o koniec taki jak zawsze – sponsoring uroczej działki dla ciebie, uwolniony od matrixa, mesjaszu.

      Lubię to: 10
      • Komentuje coś raz na rok, zdarzyło mi przy filmach ze mną na YT, już od dawna wiem że nie ma sensu, ale czasem daję się ponieść ;)

        a 6g lubię, bo uwielbiam NBA, choć jeden tutaj redaktorek mnie podkurwił raz wypocinami o covidzie i już miałem coś pisać, ale mnie nie poniosło :P

        Nie wiem jak to przykazać przez posta, ale serio to nie jest żadne aj waj z tymi pieniędzmi, tak myślą ludzie właśnie z matrixa ;) a bywa, że jestem cienki bolek (nie mylić z TW Bolkiem) w niektórych towarzystwach (fakt, że z pokolenia wyżej).

        Także niestety Wyderson przede mną zapewne kilka kolejnych lat w milczeniu :)
        Co zapewne Cię ucieszy :P

        Lubię to: 2
        • No bratnia dusza :D poza mną mało kto się tu tak wprost w normalny sposób wypowiadał. Dawaj Nauta na zlot pokażemy jak się „megalomani” bawią :D

          Co do hajsu zgadzam się w pełni, a zrozumieć mało kto zrozumie ;)

          Dałeś też niestety pożywkę czerwonym bo za bardzo wychyliłeś głowę. Przecież każdy musi być kurwa równy, chuj, że równają do poziomu krawężnika co jest apogeum ich możliwości…

          Lubię to: 3
          • Jakby pwoloszuny zobaczyły czym przyjechałem, to by mi w imię równości auto na cegłach zostawili :DDDD

            Taki dysonans, bo na co dzień – albo inaczej, na żywo ich nie ma, a w internetach wydaje się jakby się roiło od tej socjalistycznej zarazy, pożywkę to mogą sobie zrobić ze swoich 6 szarych komórek.

            Tutaj też jakoś tak samotnie zobacz, sami walczymy inni tylko plusy dają, cicho siedzą – choć im też przecież pwoloszuny chcą pieniądze z portfela kraść.

            Lubię to: 2
    • pwoloszun opisał i przytoczył wyliczenia- spoko.
      Za to teraz widzimy objawienie! Czerpmy wszyscy każde słowo nauki! A że raczej takiej tutaj nie ma tylko narcystyczne wywody o swojej zajebistości (czy raczej odcinanie kuponów?)- szkoda.
      Czasami zazdroszczę takim osobom- życie wtedy jest niesamowicie proste gdy usunie się te wszystkie fałdy na mózgu :)

      Lubię to: 7
      • Mój fizyk w LO mawiał – Jego twarz wskazuje na niskie pofałdowanie kory mózgowej,
        to też można napisać o Twoim poście – pochwal się lepiej tym napisanym i skasowanym w nocy jak miałeś problem z czytaniem ze zrozumieniem geniuszu :)

        Przytoczyć obliczenia – jak Was chcę okraść to każdy debil potrafi, ale już nie każdy debil chwali się tym w necie – ale jak to mawiasz „spoko”.

        Nie o swojej zajebistości tylko raczej o Twojej (Waszej socjalistów) słabiźnie.

        i wtaczam ten syzyfowy głaz po raz enty ehhhhh ;)

        Lubię to: 1
  2. Ciekawe co byście powiedzieli jak Ci, którym nałożylibyście podatek 90% stwierdzili, że zamykają firmę i zwalniającą z pracy tych nieopodatkowanych. Nikt nie chciałby zarabiać tyle forsy wiedząc że tyle musi oddać.

    Lubię to: 4
    • 10% na liniowym jest ok, ale pod warunkiem że będą sensownie (albo chociaż w miarę sensownie) wydawane.
      Generalnie tak po rozmowach widzę że 10% to próg bólu i granica opłacalności kombinowania przy okazji.

      Lubię to: 2