Dniówka: Game 7 w czwartek, czy już dzisiaj mistrzowska feta w Milwaukee?

6

Wielka trójka z Milwaukee, pamiętacie żebyśmy kiedyś tak na nich mówili? Niemal zawsze gdy w jednym zespole znajdą się trzy gwiazdy, do razu nazywa się ich Big3, ale w tym przypadku tak nie było. Bo co to za tercet, skoro jedynie Giannis Antetokounmpo jest wielką gwiazdą. Khris Middleton to tylko dwukrotny All-Star, który nigdy nie był aż tak dobry, żeby znaleźć się w All-NBA Team. Jrue Holiday natomiast jest jednym z najlepszych obrońców, trzykrotnie wybierany do All-Defensive Team, ale w Meczu Gwiazd oglądaliśmy go osiem lat temu. Bardzo daleko tu do gwiazdorskiego poziomu z Brooklynu, czy wcześniej z Oakland, Cleveland i Miami. Nie da się tego nawet porównać, dlatego nikt nie ogłosił ich wielką trójką, za to nieustanne były dyskusje czy ta dwójka jest wystarczająco dobra, żeby pomóc Giannosowi sięgnąć po mistrzostwo.

Odpowiedź na to pytanie jeszcze nie zostało rozstrzygnięte, ale teraz Milwaukee Bukcs są już tylko o krok od tytułu i to właśnie dzięki swoim gwiazdom. Może w fazie zasadniczej nie wyglądali jak wielka trójka, może wcześniej w playoffach też nie zawsze można było ich tak nazwać i jeszcze na początku Finałów były obawy o wsparcie dla Giannisa, ale w najważniejszym momencie, w decydujących meczach, w których ważą się losy tytułu, liderzy Bucks grają jak przystało na gwiazdorski tercet. Tyle było wątpliwości, a kiedy to najbardziej się liczy, stanęli na wysokości zadania.

Najpierw Antetokounmpo zanotował dwa kolejne występy na 40-10, potem Middleton miał swój mecz, a ostatnio już każdy z trójki rzucił ponad 25 punktów, podczas gdy na pierwszy plan wysunął się Jrue Holiday. On też wreszcie doczekał się swojego meczu w Finałach. Wreszcie zagrał świetnie po obu stronach parkietu, bo wcześniej jego problemy strzeleckie sprawiły, że porównywano go z Ericem Bledsoe. Jeszcze poprzednio spudłował aż 16 z 20 rzutów, natomiast w Game 5 piłka zaczęła mu wpadać i zdobył najwięcej w tej serii 27 punktów. Dokładnie tyle samo, ile uzbierał łącznie w pierwszych dwóch spotkaniach w Phoenix. Choć jeszcze na początku tego ostatniego meczu nic nie zapowiadało, że to będzie jego noc, kiedy w połowie pierwszej kwarty opuścił parkiet z dwoma faulami. Tym bardziej, że pod jego nieobecność gospodarze powiększyli prowadzenie. Ale to właśnie Jrue poprowadził comeback jak tylko wrócił na boisko. Bucks doprowadzili do remisu rozpoczynając drugą kwartę serią 21-5. W tym czasie Holiday nie miał bezpośredniego udziału przy tylko jednym trafieniu swojej drużyny, zanotował 9 punktów i 4 asysty.

W pierwszych czterech meczach Holiday trafił 33% rzutów z gry, ale teraz przypomniał, dlaczego jest jednym z najlepszych two-way guardów w lidze. Bo jeśli chodzi o obronę, od początku serii wykonuje fantastyczną pracę zajmując się pilnowaniem obu liderów Suns. Zaczął Finały na Devinie Bookerze. Potem został przesunięty na Chrisa Paula, który miał świetny mecz otwarcia, ale męcząc się z nieustanną presją Jrue stracił na efektywności w kolejnych spotkaniach. Natomiast kiedy Booker mocno się rozkręcił, znowu Bucks ratowali się wstawieniem na niego Holidaya. W Game 5 nieco spowolnił Bookera po jego gorącym starcie trzeciej kwarty, a przede wszystkim wyrwał mu piłkę w decydującym momencie. Ten przechwyt i podanie nad kosz do Giannisa to może być highlight całej kariery Holidaya, ale nie można zapominać, że w Game 4 również miał na finiszu kluczowy steal i asystę. To on przejął piłkę, którą zgubił Paul i wyprowadził kontrę zakończoną przez Middletona.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

24

KOMENTARZE

  1. Już prawie zapomniałem jak świetnie przeczytać sobie dobry tekst leżąc na leżaku i popijając zimny koktajl pod słomianym parasolem. Niech te wakacje trwają a chłopaki niech grają jak najdłużej.
    Btw
    Dniówki są jednak bardzo underrated na tej stronie.

    Lubię to: 34
    • Czy ja wiem, że underreted? Odkąd przestałem słuchać Palmy (jakieś 200 odcinków wstecz) a Fleszo/WakeUpy są huśtawką, Dniówka to w zasadzie główny powód mojego przedłużania abonamentu tutaj. One po prostu generują mniej komentarzy i szumu, ale myślę, że wielu czytelników ceni je równie mocno jak ja.

      Lubię to: 35
  2. ekscytująco jest wierzyć że CP3 coś dzisiaj zrobi, z drugiej strony Bucks piszą świetną historię w tych playoffach i na pewno zyskali dużo uznania, choć wygląda na to, że Suns jednak stracili momentum choć chciałbym się mylić.

    Lubię to: 4