Wake-Up: CP3 idzie po pierwszy pierścień, Jokić nie dostaje pomocy

37
fot. NBA League Pass

Jedyną pomoc, którą otrzymał w środę Nikola Jokić była ta z tylnej linii obrony pick-n-roll na rolującym do kosza Deandre Aytonie – Chris Paul i Devin Booker uprzejmie znajdowali więc strzelców za linią i Phoenix Suns przeszli się w drugim meczu po Denver Nuggets.

Ale temat nominalny pozostaje bez zmian.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.

KOMENTARZE

    • Lakers przegrali z kontuzjami.
      Zdrowi Lebron i Davis to najlepszy duet w lidze, praktycznie gwarantujący mistrzostwo.
      Widzieliśmy jak wyglądał zespół kiedy obydwoje nie byli kontuzjowani. Praktycznie walec.

      Lubię to: 51
      • Ogólnie lubię czytać Twoje komentarze, wydajesz się fajnym chłopakiem, ale pierdolenie, że przegrali z kontuzjami, a nie z DRUŻYNĄ, jaką są Suns, to obrażanie ich zespołu i tego jakim WALCEM teraz są.
        Pamiętaj, że na boisku potrzeba zespołu (gwiazdy, może dwóch i wielu zadaniowcow).

        Jeśli wygrają mistrzostwo, to będzie z gwiazdką, bo przecież inni byli kontuzjowani…

        Lubię to: 27
        • Chyba Cię trochę poniesło:-)Ja nie postawie przy Mistrzowskich Suns żadnej gwiazdki(choć myślę że to się nie zdarzy).
          Fakt bezsporny jest jednak taki że pokonali Lakers w zasadzie bez AD i z jakąś 1/4 LeBrona.Zrobili co należało,wykorzystali sytuację,brawa dla nich.To samo robia teraz,wykorzystując brak w Denver P.Grojka.Na tym między innymi polega sport,wykorzystywac słabości przeciwnika.Ja jednak twardo stoję na stanowisku że gdyby AD i LBJ byli w pełni zdrowi to nawet z gorszym zespołem niż w bańce to oni teraz łoilby Nuggets.Jest jak jest,moim zdaniem tytuł w tym roku zdobędzie zespół niekoniecznie najlepszy tylko najzdrowszy.Ironią losu(taką pozytywną)byłoby to gdyby najzdrowszym okazał się zespół Chrisa Paula:-)

          Lubię to: 21
          • Te „gwiazdki” są nieodzownym elementem sportu spod szyldu NBA. W 2015 roku Cavs w Finałach byli rozbici kontuzjami i z tamtejszego trio jedynie LBJ był zdrowy (do dziś stawiam tezę, że ze zdrowymi Irvingiem i Lovem Cleveland by to ugrało). W 2018 roku Warriors w ogóle mogli nie zameldować się w Finałach, gdyby nie absencja CP3 w 6. i 7. meczu serii z Rockets (obu przegranych dla tych ostatnich). Z kolei w 2019 roku Raptors wygrali wyłącznie przez pryzmat kontuzji, umówmy się. Gdyby zdrowie dopisało wtedy Klayowi i KD, nie byłoby mowy o trofeum dla Kanady.

            Lubię to: 8
        • Sukces Suns zależy od zdrowia Chrisa Paula tak samo jak Lakers zależał od zdrowia Lebrona i Davisa.
          Prawda jest taka, że dopóki Paul będzie zdrowy to Suns będą w stanie rywalizować w tych playoffs.

          A CP3 szczerze życzę mistrzostwa bo to jeden z najbardziej klasowych graczy w lidze.

          Lubię to: 21
  1. Pieprzyć oglądalność (może nie będzie tak źle – są jeszcze dwa teamy z największych rynków), cieszmy się tym, że jest dużo drużyn, które miały w końcu zrobić krok do przodu i go robią. Oby Suns – Jazz w finale konferencji, a w finałach spotkanie z Brooklynem.

    Lubię to: 11
  2. Mamy wersje light tego co mogłoby się wydarzyć dekadę temu : Chris Paul – Devin Booker – Deandre Ayton.
    Dla przypomnienia wersja hardcore wyglądałaby wówczas : Chris Paul – Kobe – Pau Gasol. Wówczas Big3 jeszcze było nielegalne.

    Lubię to: 32
  3. …Jak wysoko podniesie się status Chrisa Paula, gdy zdobędzie wreszcie pierścień?…

    Nie gdy,tylko jeśli.
    A tak naprawdę jest do tego jeszcze bardzo daleko.Gdybym miał w tej chwili postawic u buka to stawiałbym raczej że CP3 nie zdobędzie w tym roku pierścienia.Sorry Phoenix,do ogrania są jeszcze po drodze Jazz i Nets.
    Byłaby to fajna historia,chociaż może nie dla Karmelka.Z obsady banana tylko on zostałby bez biżuterii.
    Ale nie ma co gdybać.Suns są fajni,CP3 jest fajny ale to się nie uda.

    Lubię to: 6
  4. Powoli zaczynam wierzyć, że ta „Droga Underdoga” może się pięknie skończyć… Zauważcie Suns, wg jacksonowych kryteriów jednen z trzech tegorocznych contenderów, w każdej potencjalnej parze w drodze do tytułu w opiniach większości ekspertów ma/będzie miał status underdoga. Z LAL – wiadomo mistrzowie, max. 2 urwą. Z DEN zabraknie doświadczenia, polegną w max 7… Później niezależnie na kogo trafią w West Conference Finals – UTA/LAC też u buka na awansie Suns będzie można zarobić. I nawet jak dojdą do finału, to tylko w zestawieniu z ATL mogą mieć mniej korzystny mnożnik niż przeciwnik. Na szczęście to nie kursy grają, a bark Chris ma się lepiej niż mój barek ;)

    Lubię to: 9
  5. Wkurwia mnie ta narracja, że jak masz pierścień to +50 do respectu i ciul wie czego, kiedy te pierścienie mają choćby tacy contributorzy zespołu jak 10mpg White Mamba Brian Scalabrine i 4mpg The Custodian Brian Cardinal.
    Paul zawsze będzie postrzegany jako jedna z najlepszych 1 w historii, a jak ktoś ma tym problem to może się bujać. Mistrzostwo nic tu nie zmieni.

    Lubię to: 12
    • No ale to daje +50 do respectu, zwłaszcza w przypadku graczy postrzeganych jako „niewygrywających” .
      Patrzyłbyś tak samo na Dirka bez wygranej w finałach?

      Lubię to: 9
        • Ronaldo to inny przypadek – wygrał MŚ.

          To o co mi chodzi, to to, że doprowadzenie drużyny do Mistrzostwa jako jej lider jest bardzo ważnym osiągnięciem (nie mówię tu od podpięciu się jako 8my gracz z ławki – np. Mistrzostwo The Glove’a nie poprawiła jego statusu).

          Np. gdyby rzut Kawhi’a się wykręcił z obręczy dużo mniej osób postrzegałoby aż tak wysoko.

          Lubię to: 2
  6. Nie ma co narzekać na kontuzje, bo za 10 lat nikt już nie będzie pamiętał, że Davis czy Murray byli/są/będą kontuzjowani…

    Nie wiem też po co mowa o przedwczesnym finale/półfinale czy innych… Ja chciałbym żeby w finale zachodu zagrali Jazz z Suns, bo grali swoje i nie kalkulowali przez cały sezon…zasluzyli na to.

    Tak patrzę na Crowdera i czytam o zmęczeniu zawodników po finałach w bańce… Jego tam nie było?

    Lubię to: 13
  7. Chciałbym CP3 & Suns w finale NBA ale droga do tego jest będzie bardzo trudna. Daję im jakieś 40% szans w serii z Jazz (którzy powinni poradzić sobie z Clippers) natomiast jestem pewien, że seria z Utah będzie siedmiomeczowym klasykiem.
    Go Suns!

    Lubię to: 3