Danny Ainge odchodzi z Boston Celtics, Brad Stevens nowym prezydentem

30

Skupiając się na playoffowych zmaganiach łatwo zapomnieć, że dla niektórych zespołów rozpoczął się offseason. W niektórych przypadkach rozpoczął się ospale, a w niektórych – jak teraz w przypadku Boston Celtics – z przytupem:

Boston Celtics w oficjalnym komunikacie potwierdzili doniesienia Adriana Wojnarowskiego z ESPN, który jako pierwszy kilkadziesiąt minut temu informował o możliwym rozbracie Danny’ego Ainge’a z Boston Celtics. Woj informował, że Ainge rozpoczął przemyślenia na temat swojej przyszłości już kilka miesięcy temu, a dzisiejsza porażka z Brooklyn Nets, która wyeliminowała Celtów z dalszej gry w playoffach nie miała przy ostatecznej decyzji większego znaczenia.

Organizacja z Bostonu nie będzie jednak szukać nowego prezydenta do spraw operacji koszykarskich na rynku, ponieważ już podjęto decyzję w tej sprawie. W nowej roli ma odnaleźć się dotychczasowy trener Celtics – Brad Stevens:

Według najnowszych informacji taka zmiana oznacza jednak, że Celtics rozpoczynają poszukiwania nowego trenera – Stevens nie będzie pełnił podwójnej funkcji w Bostonie:

Podobno pod tym kątem brane są już pod uwagę pewne nazwiska – za Chrisem Haynesem Yahoo!Sports:

Według doniesień Chrisa Mannixa ze Sports Illustrated, Ainge na ten moment nie myśli o emeryturze, a w kontekście jego ewentualnego zatrudnienia wymienia się między innymi Utah Jazz:

Ainge rozpoczął przygodę z Celtics w 2003 roku, przez 18 sezonów jego pracy drużyna tylko 3 razy nie zameldowała się w playoffach, a w 2008 zdobyła upragnione mistrzostwo NBA.

Poprzedni artykułDniówka: Clippers odpowiedzieli, czy teraz przejmą serię? Knicks wracają do MSG walczyć o życie
Następny artykułJoel Embiid zmaga się z urazem łąkotki, nie wystąpi w dzisiejszym spotkaniu

30 KOMENTARZE

  1. Najwyższy k… czas! Współczucia i gratulacje dla wszystkich fanów Bostonu. Pozbyliście się wreszcie lunatyka. Jak nikt wam istotny ze składu nie ucieknie, to lekka przebudowa i najdalej za 2 lata znów jesteście top 4.👍

    Lubię to: 10
  2. Radykalne ruchy, wydaje się, że jednak trochę za szybko jak na takie trzęsienie ziemi.
    Nawet dobrze nie ochłonęli po zakończeniu sezonu.
    Chyba, że jest jakiś konflikt na linii Ainge-Stevens i wkroczył właściciel odważnie wyjaśniając niezdrową sytuację.

    Lubię to: 13
  3. Cóż nie wiadomo czy się cieszyć czy smucić.. Co by nie mówić Danny zapewniał pewien poziom na tym stanowisku a Brad był uważany za jednego z najlepszych trenerów w lidze. Ten sezon nie był normalnym sezonem, więc chętnie bym poczekał jeszcze rok z takimi działaniami, widocznie coś tam musiało się dziać więcej.
    Ci co się nabijają z Dannego.. Cóż każdy może mieć własne zdanie, ale ja jako kibic Bostonu od 15 sezonów jestem zadowolony z jego pracy. GM jest od tego żeby dać drużynie możliwości, ale na zdrowie wpływu nie ma, a to najbardziej zawodziło przez ostatnie lata w Bostonie.
    Możliwości na zdobycie tytułów Danny dał przynajmniej kilka ale zawsze brakowało zdrowia lub Lebrona w innej konferencji.
    Kontuzja KG w 2009, Perkins w 6 meczu Finałów 2010, Złamana ręka Rondo później zerwane wiązadło, po którym już nigdy nie był tamtym Rondem.. potem szybka i moim zdaniem udana przebudowa i znowu Gordon łamie noge w debiucie, Kyrie okazuje się większym tępakiem niż ktokolwiek mógł przypuszczać, a teraz Kemba całą karierę zdrowy nagle zaczął się sypać.
    Kilka razy była szansa na podpisanie supergwiazdy ale zawsze czegoś niestety brakło, Durant wybrał Warriors a Davis na którego Danny zbierał picki przez lata nie chciał tam grać. Udało się podpisać jedynie gwizdy drugiego sortu typu Horford, Hayward czy właśnie Kemba.
    Niektórzy zarzucają że za darmo tracił zawodników, ok prawda tylko gdzie dziś są Ci zawodnicy? Hayward jak zwykle kontuzje, Al po wysokim kontrakcie od 76 w tej chwili w ogóle nie gra, Irving to pajac. Szkoda najbardziej kilku zadaniowcow na których pozalowal pieniędzy a bez nich nie zbudujesz mistrzowskiej drużyny typu Crowder.
    Największe zarzuty jakie mam do Dannego to wybory w drafcie te, które były powyżej 10 miejsca bo nigdy nie wyciągnął nikogo wartościowego. Jak już miał wysoki wybór no to jednak dał radę bo Brown i Tatum to genialne wybory, zwłaszcza Tatum gdy odpuścił Fultza.
    Drugi zarzut to brak wartościowego centra od 2010 roku. Przez 10 lat nie potrafił nikogo znaleźć na tą pozycję, lekka żenada.
    Podsumowując może przyda się nowy impuls na tym stanowisku, ale robotę wykonał swoją dość dobrze, były sukcesy i były porażki, ale na pewno dużo wspaniałych wygranych i dobrych momentów.

    Apropo Brada tu mam ogromne wątpliwości, bo mimo że nie szło zupełnie w tym sezonie to jednak był to topowy trener, który miał być Bostońskim Popovichem.. No nic jestem ciekaw przyszłości. Pozdrawiam.

    Lubię to: 31
    • Jak przez tyle lat nie można było wyciągnąć nikogo dobrego poza top 6 draftu, kto byłby na lata wzmocnieniem drużyny. Dodam, że to była większość pickow którymi dysponował.

      Lubię to: 5
  4. Nie wiem czemu, ale z tych newsów, zostaje mi w głowie tylko – „Celtics zwolnili Stevens’a”.

    Tak wiem, że GM to bardziej intratna posada, ale facet miał być ich „pierwszym wyborem w drafcie” i nowym wcieleniem Popovicha.

    Ainge powinien polecieć.
    Ciekawe koło zatoczyła ta historia. Na ograniu Nets zbudował swoją markę i po porażce z nimi odchodzi w niesławie.

    Pewnie wszystko to „Efekt Irving’a”.

    Lubię to: 10
  5. @patyn

    W punkt to ująłeś.
    Ainge to świetny GM, i na wielu polach jego praca się broni.
    Samo wybranie Tatuma nad Fultz’em to był majstersztyk pierwszej wody.
    Doszedł jednak do pułapu, gdzie nie mógł postawić przysłowiowej „kropki nad i”, C’s popadli w pewną stagnację czego rezultatem były pewnie tarcia w menagmencie.

    Reasumując to dzwon jak nie wiem. Chyba koniecznie chcieli odebrać wierszówkę Lakersom.

    Lubię to: 9
  6. Ainge siedział na pickach latami. Z tych jaj wykluł się Romeo Langford. Czyli wielkie nic. Timelord jeszcze ujdzie.
    Browna i Tatua nie liczę, bo szansa na trafienie z top 3 pickiem jest o wiele większa niż 10-30.

    Lubię to: 5
    • Możesz się jeszcze zdziwić, bo na 6graczu nic o tym nie było, ale Langford miał świetne PO i dobrą obronę na Hardenie i Durancie. Także jeśli zdrowie mu dopisze, to będzie startującym 3 and D graczem. Timelordowi do bycia bardzo dobrym brakuje jedynie zdrowia, więc jeszcze z oceną tych picków trzeba poczekać.

      Lubię to: 5