Dniówka: Rockets stawiają na 'najlepszą walutę’ i elastyczność

2
fot. YouTube/ Houston Rockets

Opadł już kurz po wielkiej wymianie Jamesa Hardena, ale nie milkną dyskusje przede wszystkim dotyczące tego, czy Houston Rockets podjęli dobrą decyzję wybierając pakiet picków zamiast Bena Simmonsa. Czas pokaże. Na pewno Simmons był najlepszym dostępnym dla nich zawodnikiem i gdyby tylko chcieli, mogli zrobić trade z Philadelphią 76ers. Daryl Morey chciał się dogadać i według Keitha Pompeya z Philadelphia Inquirer był moment, kiedy wydawało się, że ma już właściwie załatwioną transakcję. Simmons i Matisse Thybulle zostali nawet powiadomieni przez swoich agentów, że wkrótce może dojść do transferu. Rockets podobno oczekiwali od Sixers również debiutanta Tyrese’a Maxeya i trzech picków w pierwszej rundzie draftu, ale są też doniesienia o ofercie z dwoma pickami i o tym, że Sixers nie położyli na stole Maxeya.

W każdym razie widać, że Rockets chcieli znaczącej dopłaty, nie postrzegając tego jako zmianę 31-letniego gwiazdora na zawodnika, na którym oprą przyszłość drużyny. Simmons ma dopiero 24 lata i w ostatnim sezonie był już w All-NBA. Niewątpliwe jest fantastycznym graczem, wybitnym defensorem, ale czy ze swoimi ofensywnymi ograniczeniami może być gwiazdą numer jeden silnej drużyny? Trzeba by wokół niego dobrać odpowiednich zawodników, odpowiednio dużo strzelców, żeby prowadzony przez niego zespół mógł wygrywać. Z drugiej strony to młody All-NBA gracz, a nawet wysokie picki nie gwarantują zdobycia gwiazdy.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułWake-Up: Ja Morant ominął słońce, Warriors zaskoczyli Lakers
Następny artykułZawodnicy czwartego tygodnia rozgrywek

2 KOMENTARZE