Wake-Up: Sezon ruszył, Warriors zniszczeni na Brooklynie

22
fot. NBA League Pass

Brooklyn Nets zostali pierwszą drużyną w historii NBA, która w jednym meczu użyła aż 15 graczy. Składy meczowe zostały powiększone z uwagi na covidowe komplikacje. Na szczęście wchodzimy w sezon, który powinien nas doprowadzić do normalnego życia.

W pierwszym dniu tej podróży Nets na swoich koszach w kwadrans wyrzucili Warriors z boiska, z kolei Clippers przypomnieli o tym, że są najtrudniejszym matchupem dla Lakers.

Do gier. Jeszcze tylko Kostas Antetokounmpo otrzymuje pierścień i jeżeli nie widziałeś na żywo tej wyjątkowej ceremonii, to na dole masz całość:

 

Golden State @ Brooklyn 99:125 S.Curry 20/10a – C.LeVert 20/9/5
LA Clippers @ LA Lakers 116:109 P.George 33 – D.Schroder 14/12/8

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

24

KOMENTARZE

  1. Derby LA nie stały na zbyt wysokim poziomie. Szczególnie Lakers potraktowali ten mecz mało poważnie.
    Clippers z psychologicznego punktu potrzebowali wygrać ten mecz i w sumie zasłużyli. LeBron ceglił strasznie i generalnie mowa ciała wskazywała, że ma lekko wyjebane na ten mecz ;-P
    PG13 jeden z najlepszych występów w koszulce Clipps?

    Lubię to: 9
  2. Te dupeczki tam na tym hajsie…. do czego ten pokurwiony świat zmierza…

    Lakers wyglądali tak jak rok temu w opening game. Muszą doszlifować rotacje.

    Gasol wyglądał jak Gasol z bańki. 12 minut, 0 pkt, 1 zb, 1 asysta, 5 fauli.

    Poza tym nic ciekawego w tym meczu nie było. Kolejny, nieco z większą intensywnością preseason game.

    EDIT. Byłbym zapomniał, GOAT dostał swój pierścień, pierwszy z wielu. Fuckin Alex “GOAT” Caruso. Co za dzień.

    Lubię to: 17
  3. Mimo że absolutnie nie jestem fanem Duranta, a Irvinga uważam za lekkiego świra, to ich grę w tym meczu oglądało mi się naprawdę z przyjemnością. Co mnie zaskoczyło to ławka Nets, która grała z dużym luzem, energią i pewnością siebie.

    Lubię to: 10
  4. Warriors w pierwszym sezonie Kerra nie mieli okazji pokonać SAS kosmicznym shootingiem, przynajmniej nie w PO. SAS w pierwszej rundzie odpadli po rzucie jednonożnego Chrisa Paula nad Timmym w 7 meczu. Więc w pierwszym sezonie droga GSW do mistrzostwa wyglądała następująco: NOP – MEM – HOU – CLE bez 2 najlepszych graczy. Grali świetnie cały sezon i zasłużyli na rozstawienie z 1, ale szkoda, że nie mieliśmy serii z Oklahomą, Clippers czy właśnie Spurs.

    Lubię to: 9
    • Ten niedoszły pojedynek SAS-GSW w 2015 śni mi się po nocach (BEAUTIFUL game). Blake serię życia zagrał przeciwko SAS, CP3 też świetnie (ale on już miał w NOH takie serie, że przecierałem oczy ze zdumienia). Wielka szkoda, że Clippers się posypali, z nimi też mógło by być ciekawie.

      Lubię to: 6