Dniówka: $120mln dla Haywarda!? Celtics, Lakers, Hawks i Bucks uzupełniają składy

7
fot. Icon Sport / Newspix.pl

Jeszcze kilka dni temu nie było wiadomo czy Gordon Hayward w ogóle wejdzie na rynek, bo przecież mógł wziąć $34 miliony w kontrakcie z Boston Celtics, a wydawało się, że nie ma szans na tak ogromną pensję w nowej umowie. W końcu ma już 30, tylko raz w karierze był All-Starem, a przez poprzednie trzy sezony w Bostonie stale przeszkadzały mu kontuzje, przez które opuścił w sumie 111 meczów sezonu zasadniczego i 31 playoffów.

Nawet kiedy już zrobił opt-in, co oznaczało, że jego agent ma pewność, że to się opłaci i pojawiły się doniesienia o kolejnych poważnie zainteresowanych drużynach, chyba nikt nie przypuszczał, że zakończy się to w ten sposób. Hayward otrzymał jak na razie największy kontrakt z wszystkich tegorocznych wolnych agentów. I to zdecydowanie największy, bo drugi na tej liście Fred VanVleet przez następne cztery lata zarobi $35 milionów mniej. A nawet nie ma pewności czy przebije go Anthony Davis, bo może zdecydować się na krótszą umowę. Hayward tymczasem ma już zagwarantowane $120 milionów.

Michael Jordan zaszalał.

Hayward znowu mógł liczyć na jego pomoc. Warto przypomnieć, że kiedy był zastrzeżonym wolnym agentem w 2014 roku i w Salt Lake City nie byli przekonani do płacenia mu maksymalnego kontraktu, to właśnie Charlotte Hornets złożyli wtedy ofertę, którą ostatecznie Utah Jazz wyrównali.

Teraz Hayward nie miał szans na nową umowę w Bostonie, nie udało się też wypracować transakcji sign-and-trade, która pozwoliłaby mu wrócić do rodzinnej Indiany, Atlanta Hawks szybko sięgnęli po Danilo Gallinariego, a New York Knicks nie chcieli pakować się w aż tak duży kontrakt, ale na szczęście byli jeszcze Hornets.

Hornets, którzy nie mieli być znaczącym graczem na rynku. Mitch Kupchak wiele razy podkreślał wcześniej, że nie zamierzają polować na wolnych agentów, dlatego nie należy oczekiwać po nich dużych ruchów, a swój cap space najchętniej wykorzystają w wymianach. Plany najwidoczniej się zmieniły. Nie potrafili oprzeć się pokusie, żeby dodać gwiazdę. Już wcześniej zastanawiali się czy nie zrobić wymiany po Russella Westbrooka, którego MJ podobno bardzo chciał mieć u siebie, ale ten temat się skończył, kiedy w drafcie pozyskali LaMelo Balla. Ale skoro już mają swojego gwiazdora przyszłości, to może dodać do niego sprawdzonego weterana i spróbować powalczyć o playoffy? Przecież Jordan tak bardzo ma już dość przegrywania.

Co z tego, że dopiero rok temu Hornets nie chcieli zapłacić Kembie Walkerowi i weszli w przebudowę wokół młodzieży. Plany zawsze można zmienić, a przebudowę przyspieszyć. Więc ściągnęli teraz Haywarda, który jest bardzo dobrym, wszechstronnym zawodnikiem i nadal może mieć dużą wartość na parkiecie, choć najlepszy okres gry ma już za sobą. Ale przede wszystkim, żeby pomóc drużynie musi grać, a jego zdrowie to ogromna latarnia ostrzegawcza. Mimo to Hornets dali mu nie tylko ogromną pensję, ale też długi kontrakt.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

25

KOMENTARZE

  1. Ostatni sezon w Bostonie pokazał, że zdrowy Hayward > Kemba. Więc nie demonizowałbym tego kontraktu. Oczywiście kwestią otwartą i ważną pozostaje słowo “zdrowy”. Ale może też LaMelo potrzebuje obok siebie, w równowadze dla jego ojca, kogoś tak opanowanego i ułożonego jak Hayward. I tak godzącego się z rolą 2 gwiazdy nawet przy debiutancie. Dla mnie kontrakt OK.

    Lubię to: 4