Flesz: Przypomina kluby NBA: Charlotte

13
fot. newspix.pl

Rozpocznę o problemie i już zaraz będzie o aborcji. Więc problem polega na tym, że gdy Charlotte wygrywa 23 (z 65) meczów w poprzednim sezonie, to myślisz o Michaelu Jordanie. Teraz o aborcji: od czasu, gdy Stephen Jackson, Gerald Wallace, Boris Diaw, Tyson Chandler, Raymond Felton, D.J. Augustin i Szczeniaczek Tyrus Thomas grali razem w jednym składzie, nie przegapiłeś nic. W ostatniej dekadzie najbardziej pamiętnym dniem organizacji był ten, gdy przywrócono nazwę „Hornets”, więc przypomnienie Ci czym jest mój ulubiony klub trzeba zacząć właśnie od tego. Możesz też ominąć poniższy fragment i zescrolować aż za część o tytułach mistrzowskich.

Nazwa „Hornets” odnosi się do słów jakiegoś brytyjskiego lorda, który podczas którejś tam wojny nazwał Charlotte „gniazdem szerszeni”. Charlotte Hornets grali w baseball i w futbol – ale nie w tych dużych ligach – zanim w 1987 roku nazwali tak profesjonalną drużynę koszykówki. Mnie jako kibica „Bobcats” generalnie to wszystko zupełnie nie interesuje.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułNowy deadline na porozumienie w sprawie zmian w CBA przed sezonem 2020/21
Następny artykułWindhorst: Wiseman nie chce grać w Minnesocie

13 KOMENTARZE

  1. Mam sentyment do „Cats”
    Był kiedyś taki magazyn dla młodych mężczyzn o już zidentyfikowanej tożsamości płciowej. Nabywałem go regularnie, razem z Pro-Basketem czy Magic Basketball.
    Czasy …
    GoCats!

    BTW
    Bluza z szerszeniem kupiona na poznańskim Bema to był standard na moim osiedlu.

    Lubię to: 29
  2. „Stephen Jackson, Gerald Wallace, Boris Diaw, Tyson Chandler, Raymond Felton, D.J. Augustin i Szczeniaczek Tyrus Thomas grali razem w jednym składzie”

    Byłem tam. To była moja ulubiona drużyna na 2K i zagrałem cały 82-meczowy sezon po 10 minut na kwartę. Tyrus Thomas był dunkin beast!

    Lubię to: 19
  3. SZCZENIACZEK TYRUS THOMAS. jezu, ile to już lat. zostałam fanką sixers gdy był tam Larry Brown. czy możemy wysnuć tezę, że ten poczciwy staruszek wpłynął na szare życia chudych blokersów w byłym bloku wschodnim, gdzieś w słupsku, koszalinie, sieradzu i łodzi, nie mniej niż ludzie o których sylwester latkowski produkował wtedy film za filmem? jaka szkoda, że nigdy się o tym nie dowie.

    Lubię to: 0