Zapowiedź Finałów NBA 2020 Los Angeles Lakers vs. Miami Heat

19
fot. newspix.pl

Finały rozpoczynają się już w nocy ze środę na czwartek o godz. 3 naszego czasu. W nich zmierzą się rozstawieni z nr 1 na Zachodzie Los Angeles Lakers i rozstawieni z nr 5 na Wschodzie Miami Heat.

Lakers i Heat dotarli do Finałów z bilansami 12-3 w playoffach.

W sezonie regularnym Lakers i Heat zmierzyli się dwa razy i dwukrotnie wygrali Lakers: najpierw w listopadzie 95-80 w Staples Center, następnie w grudniu 113-110 na Florydzie.


Adam Szczepański: LeBron James przeniósł się do LA nie tylko po to, żeby rozwijać swoje pozakoszykarskie biznesy i występować w filmach, ale przede wszystkim, żeby odbudować wielkość Los Angeles Lakers zdobywając kolejne tytuły. Przywrócenie ich na mistrzowski tron będzie miało dużo większy wydźwięk (medialny i historyczny), to nie będzie tylko kolejny pierścień na jego ręce. A już tym bardziej w roku śmierci Kobiego Bryanta, w którym grają dla niego. To będzie wyjątkowy tytuł też ze względu na okoliczności i warunki gry w bańce. Jak pamiętamy, LeBronowi bardzo zależało na dokończeniu sezonu i głośno nawoływał za wznowieniem. Chciał szansy na walkę o mistrzostwo, a fantastyczny styl w jakim zakończył finały konferencji może potwierdzać, że teraz jest gotowy i zdeterminowany, żeby tę szansę wykorzystać. Idzie po swoje. Walczy o czwarty pierścień, o to, żeby już trzecią drużynę wprowadzić na sam szczyt NBA i dołączyć do grona legend, które wygrywały w barwach Lakers.

To już jego dziesiąte finały, ale chyba po raz pierwszy wystąpi w nich w roli tak zdecydowanego faworyta. Przeważnie to rywale byli teoretycznie silniejsi od jego drużyny i dopiero po raz trzeci w tym decydującym pojedynku zmierzy się z zespołem, który miał mniej zwycięstw w sezonie zasadniczym. Lakers przez całe rozgrywki byli liderami Zachodu i wymieniano ich w gronie faworytów do tytułu, podczas gdy Miami Heat znaleźli się tuż poza najlepszą dziesiątką całej ligi i jeszcze przed startem playoffów nikt nie przewidywał, że mogą dotrzeć aż do wielkiego finału. To też Lakers mają dwóch z pięciu najlepszych zawodników sezonu wybranych do All-NBA First Team. Dlatego ostatecznie LeBron nie tylko ma dużo do wygrania, ale jeszcze więcej do przegrania. Brak tytułu będzie klęską, którą będzie można porównać tylko z rokiem 2011.

Tu chodzi o legacy LeBrona, ale nie tylko. W tym pojedynku znaczenie mają również osobiste porachunki. W 2014 roku Pat Riley przekonywał go, że powinien mieć jaja, żeby zostać na Florydzie i obiecywał, że nie tylko zdobędą kolejne tytuły, ale też pomoże mu stać się prawdziwym GOAT. James wybrał inną drogę, a teraz spotkał na niej Heat, którzy podejmą próbę ‘rewanżu’ na swoim byłym liderze. Oczywiście skład jest już zupełnie inny i z tamtej drużyny został tylko Udonis Haslem, ale na ławce nadal jest Erik Spoelstra, który ma coś do udowodnienia, bo w czasach Wielkiej Trójki nie był wystarczająco doceniany. Jest też urażona duma całej organizacji i szansa, żeby teraz przypomnieć Jamesowi, co opuścił. Żeby siłą kultury swojego zespołu pokonać go, uniemożliwiając mu powiększenie kolekcji mistrzowskich pierścieni. Heat na papierze są słabszą drużyną, ale nie są bez szans. W playoffach uzyskali taki sam bilans jak Lakers, są świetnie zgranym zespołem, który bardzo dobrze czuje się w tych nietypowych warunkach bańki i spróbują ponownie zaskoczyć.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

37

KOMENTARZE

  1. Wielu myśli, że LeBron gra o mistrzostwo 2020. A ja myślę, że Lebron gra o three-peat z Lakers:) Inni mówią, Job’s not done i mają na myśli tegoroczne finały. LeBron ma na myśli three-peat z LA.
    Lakers w 5.

    Lubię to: 17
  2. Butler na Howardzie? Przecież to zmarnowanie potencjału Jorgusia w defensywie, nie po to Heat mają tak świetnie dopracowaną strefę, żeby uciekać się do tak rozpaczliwych metod.

    Lubię to: 17
  3. W 2004 Lakers też mieli 2 najlepszych graczy tamtych finałów, Hall Of Famerów (plus dwóch kolejnych jedną nogą na emeryturze, ale jednak). Wpadli na mega drużynowe, grające głębokim składem Detroit i pamiętamy jak to się skończyło. Zobaczymy czy po serii będzie więcej analogii, liczę na to.

    Lubię to: 24
  4. Heat i to wysoko, np. 4-1 bo:
    – psy Butler, Iggy, Crowder zajadą ciągłym obleganiem 36letnie ciało LBJa (tego najbardziej zabrakło Denver);
    – AD ma już podkręconą kosteczkę a jego kryształowość jest legendarna;
    – LAL nie mają w ataku żadnej pewnej 3 opcji i 3PT a Heat mają w miarę pewnych 5-6;
    – sędziowie już nie będą gwizdać pod LAL żeby im pomagać w równych końcówkach (w końcu cel – finał, już został osiągnięty; no chyba że pojawi się cel narzucony z góry – LBJ po raz czwarty mistrzem dla Kobasa);
    – jest 2020 i nic w tym roku nie może być za słodkie ;)

    Lubię to: 10