Dniówka: Duże nadzieje Heat przed restartem. Pacers z Oladipo, ale bez Sabonisa?

1
fot. League Pass

NBA wreszcie wróciła do gry i przypomniałem sobie jak tęskniłem za rozpoczynaniem dnia od oglądania koszykówki. Po tak długiej przerwie nawet mecze preseason bardzo cieszą. Dzisiaj kolejne cztery, pierwszy ponownie od 21, a w nocy sparingowy pojedynek LeBrona Jamesa z Luką Doncicem. Natomiast dokładnie za tydzień będziemy już szykować się do prawdziwego grania i pierwszych meczów restartu sezonu.

Nadal jednak nie wiadomo czy za tydzień w tym pierwszym meczu zobaczymy na parkiecie Ziona Williamsona. Wczoraj New Orleans Pelicans poinformowali, że nie ma daty jego powrotu do Orlando, ale ponownie podkreślili, że Zion zamierza dołączyć do drużyny. Dodali również, że przebywając poza kampusem jest regularnie testowany i ma negatywne wyniki. To kluczowe, ponieważ dzięki temu będzie podlegał krótszej, 4-dniowej kwarantanni po powrocie. Choć dopiero kiedy przyjedzie na kampus zapadanie ostateczna decyzja jak długo będzie musiał pozostać zamknięty w swoim hotelowym pokoju.

Alex Caruso też chciał na chwilę wyrwać się z kampusu, żeby pojechać na ślub siostry. Miał na to zgodę Los Angeles Lakers i miał podporządkować się protokołom, które pozwolą mu na 4-dniową kwarantannę po powrocie. Jednak ze względu na pogarszającą się sytuację w Texasie, gdzie odbył się ślub i duży wzrost zakażeń, a także fakt, że taka uroczystość to duże skupisko ludzi, NBA poinformowała Caruso, że jeśli zdecyduje się tam pojechać, potem będzie musiał 10 dni spędzić w odizolowaniu. Dlatego Alex ostatecznie zrezygnował. Nie chciał tracić tyle czasu z przygotowań. Wybrał drużynę, choć przyznaje, że mógłby podjąć inną decyzję gdyby stawką nie była walka o tytuł.

Wczoraj do Orlando przyjechali Eric Bledsoe i Michael Porter Jr, a też wreszcie dowiedzieliśmy się, że jest tam już Ricky Rubio. Dotychczas Phoenix Suns trzymali to w ścisłej tajemnicy. Nie odpowiadali na pytania o Rubio i Arona Baynesa, których nie było widać na zdjęciach czy filmikach z treningów. Dopiero teraz sami zainteresowani zdradzili, że mieli pozytywny wynik testu na koronawirusa. Dlatego Rubio przyjechał z opóźnieniem i dopiero dołączył do zespołu po kwarantannie, podczas gdy Baynes nadal czeka aż będzie mógł stawić się na kampusie.


Miami Heat

Kiedy rok temu Jimmy Butler przeprowadzał się na Florydę było wiadomo, że z Heat będzie trzeba się liczyć, ale nikt nie przypuszczał wtedy, że uda się wokół niego tak szybko zbudować tak silny zespół. Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że wokół niego pojawi się nagle tylu bardzo wartościowych zawodników. Dlatego ten sezon dotychczas był przede wszystkim wielkim sukcesem „fabryki” Pata Riley, która potrafi wynajdować talenty i pracować nad rozwojem zawodników. Bam Adebayo rozbłysł w większej roli, imponuje wszechstronnością po obu stronach parkietu, stał się All-Starem i jest poważnym kandydatem do MIP. Pominięty w drafcie Kendrick Nunn po spędzeniu poprzedniego sezonu w G-League, teraz jest jednym z najlepszych debiutantów i czwartym strzelcem Heat. Duncan Robinson stał się jednym z najbardziej zabójczych snajperów w całej lidze trafiając średnio prawie 4 trójki przy skuteczności 44.8%. A do tego wybrany z 13 numerem w ostatnim drafcie Tyler Herro wygląda jak steal.

Ale Heat nie zamierzali zadowolić się tymi niesamowitymi postępami swoich zawodników. Zachęcony dobrymi wynikami Riley musiał spróbować przepchnąć swój zespół jeszcze poziom wyżej i przed trade deadline agresywnie szukał transferów. Z Danilo Gallinarim ostatecznie nie udało się dogadać, ale zrobili trade z Memphis Grizzlies. Oddali kontuzjowanego Justise’a Winslowa, a także będących poza stałą rotacją Diona Waitersa i Jamesa Johnsona, w zamian za weteranów Andre Iguodalę, Jae Crowdera i Solomona Hilla. W ten sposób jeszcze bardziej poprawili głębię składu i Erik Spoelstra ma teraz mnóstwo różnych opcji do small-ballowego grania.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

17

KOMENTARZE