Dniówka: Mistrzowie* 2020?

10
fot. Ringo Chiu / Newspix.pl

NBA wydaje się zmierzać w stronę decyzji o wznowieniu sezonu i mówi się o pierwszych meczach w połowie lipca, nadal jednak nic nie wiadomo o tym w jakiej formie rozgrywki mogą zostać dokończone. Czy z udziałem wszystkich 30 zespołów, czy tylko playoffy? Drużyny z dołu tabeli jeśli wrócą, to jedynie dla „większego dobra” całej ligi, bo nie mają już o co grać. Wznowienie i rozstrzygnięcie sezonu jest przede wszystkim w interesie kontenderów, którzy chcą mieć szansę powalczyć o mistrzostwo. Ale czy tytuł zdobyty w tak nietypowych warunkach będzie znaczył tyle samo, co puchar w normalnym sezonie?

Shaquille O’Neal jest jednym z byłych zawodników, którzy jeszcze jakiś czas temu nawoływali od odwołania sezonu i powrotu w kolejnym, kiedy będzie już bezpieczniej. Tłumacząc swoje stanowisko wskazywał, że nie ma już o co grać, ponieważ mistrz takiego sezonu nie będzie pełnoprawnym mistrzem.

„Obojętnie która drużyna wygra w tym roku, będzie przy niej gwiazdka. Nie zdobędzie szacunku.”

W odpowiedzi odezwały się głosy oburzenia, zwłaszcza wśród kibiców Los Angeles Lakers, bo przecież LeBron James bardzo chce wrócić, żeby móc przywrócić ekipę z LA na tron i takie zwycięstwo miałoby nie mieć znaczenia?

Arash Markazi z Los Angeles Times zgadza się, że zwycięzca tego dziwnego sezonu będzie się wyróżniał i będzie wyjątkowy, ale nie ma mowy o gwiazdce deprecjonującej takie osiągnięcie. Mistrz zapracuje na szacunek, ponieważ przejdzie dużo trudniejszą drogą niż ktokolwiek wcześniej, wracając do gry po kilkumiesięcznym zamknięciu. Oczywiście w przypadku tegorocznych Lakers ich historia jest jeszcze bardziej złożona, bo nie tylko zatrzymała ich pandemia, ale też wcześniej musieli poradzić sobie z ogromną tragedią dla całej organizacji jaką była śmierć Kobiego Bryanta, a nie można też zapominać, że jeszcze zanim sezon ruszył, znaleźli się w samym centrum konfliktu między NBA a Chinami. Dlatego jeśli teraz jeszcze uda im się pokonać przeciwności związane z przerwą w rozgrywkach, mogą zostać najbardziej wyjątkowymi mistrzami w historii. Drużyną, która pokonała najwięcej przeszkód w swojej drodze na szczyt.

Markazi zwraca także uwagę na to, że rozegrano już 80% sezonu, więc jest to wystarczająco duża próba, żeby docenić świetne wyniki Lakers, którzy przecież znajdują się na czele tabeli Zachodu. Tylko, co teraz z tego będą mieli? Normalnie zyskaliby cenną przewagę własnego parkietu, mając komfort rozgrywania kluczowych meczów przed swoją publicznością, ale zamiast tego będą najprawdopodobniej grać na neutralnym gruncie przy pustych trybunach.

Dlatego dodatnie jakiejkolwiek gwiazdki czy innego znaczka w takim przypadku nie oznaczałoby, że coś było nie tak z mistrzem 2020, a wskazywałoby, że mieli dużo trudniej niż inni. I trudno nie zgodzić z tymi argumentami, ale nie ograniczajmy się do skomentowania jednego zdania z wypowiedzi Shaqa, bo warto przeczytać co mówi dalej:

„Co jeśli drużyna, która nie jest w grupie kontenderów nagle wygra playoffy w nowym formacie? Nikt nie będzie ich szanował. Więc odwołajmy to. Martwmy się o bezpieczeństwo ludzi. Wrócimy w przyszłym roku.”

Jeśli LeBron albo Giannis wygrają, będziemy mieli piękną historię tego, jak poprowadzili swoją drużynę w tym niezwykłym czasie. Jak LeBron nie stracił formy dzięki ciągłym ćwiczeniom w domu, a także prywatnym workoutom, gdy trenował z jednym lub dwoma kolegami z drużyny, oczywiście przy zachowaniu wszelkich zasad bezpieczeństwa. Albo jak Antetokounmpo szybko odzyskał rytm gry mimo braku dostępu do kosza przez długie tygodnie. Historię tego, jak najlepsze drużyny były w stanie wrócić do punktu sprzed pandemii i dokończyć sezon grając na może jeszcze wyższym poziomie…

Ale co jeśli wygra ktoś inny? Zespół, który nie znajdował się w gronie faworytów, albo swoją wcześniejszą grą nie przekonał, że jest realnym kontenderem. A przecież po wznowieniu są dużo większe szanse na niespodzianki, bo będzie znacznie więcej losowości. Nie będzie bezpośredniej kontynuacji sezonu, więc nikt nie wejdzie w playoffy rozpędzony świetnym finiszem fazy zasadniczej, a najlepsi nie będą mieli przewagi własnego parkietu. Wcześniejsza dyspozycja zespołu straci na znaczeniu, bo wszyscy zaczną właściwie od nowa. Wszyscy na nowo będą szukać rytmu i starać się odzyskać dawną chemię zespołu. W efekcie wygrywać mogą wcale nie najsilniejsze ekipy, tylko te, które będą potrafiły najszybciej ruszyć po restarcie. Dlatego zwłaszcza w pierwszej rundzie playoffów będzie dużo większa szansa na niespodziankę niż w normalnych warunkach.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

36

KOMENTARZE

      • A co to ma za znaczenie? Z artykułu wychodzi na to, że jeśli kontender wygra (w tym przypadku Lakers) to będzie to droga okupiona wielkimi problemami, a w przypadku kiedy wygra dajmy na to Memphis Grizzlies to będzie gwiazdka przy mistrzostwie, bo fuks itp itd.

        Lubię to: 24
        • Dopóki są równe dla wszystkich szansę to nie ma żadnej gwiazdki. W ten sposób można każdemu mistrzowi dać gwiazdkę, bo ktoś inny miał losowe problemy.

          Lubię to: 3
        • Tak czytałem ten artykuł czekając na puentę, ale trochę jej brakuje. Wg mnie jeśli będą grali w pełnych składach, to nie ma o czym dyskutować, bo wygra najlepszy. Brak kibiców nie ma tu znaczenia.

          Lubię to: 1
  1. W ostatnich pięciu sezonach cztery razy były przyklejane gwiazdki. Były kontuzje Irvinga i Love w 2015. Była tania biżuteria Duranta i kontuzje Klaya i KD rok temu. Tylko na koniec nie ma to zupełnie żadnego znaczenia.

    A Shaq niech lepiej tak nie krzyczy bo np w 2000 broniący tytułu spurs stracili Duncana przed play-offami, niemal przy każdym mistrzostwie można coś znaleźć.

    Lubię to: 21
  2. Boże co za lanie wody… Sorry Adam, nie jesteś mistrzem słowa ale stać Cię-co wielokrotnie pokazałeś-na więcej niż ten bezsensowny bełkot…

    Lubię to: 0