Flesz: Jak (szczęśliwie) powstali Lakers

7
fot. newspix.pl

Gem, po angielsku znaczy tyle co perełka, najlepsza rzecz w kolekcji.

W latach trzydziestych i czterdziestych poprzedniego wieku kryzys finansowy i następnie ten spowodowany wojną nie pozwolił, by nastąpił przełom w rozwoju koszykarskiej strategii. Sport toczył się wokół piwota-centra, ale przede wszystkim pozostawał amalgamą zderzających się ze sobą myśli o tym jak ma wyglądać i zarabiać na siebie.

Jeszcze przed pierwszą wojną światową doszło do rozbicia gry na reguły akademickie i te lig profesjonalnych. Ligi uniwersyteckie radziły sobie lepiej, bo gra w nich była czystsza. Drugie potykały się o wielki kryzys, o kilkanaście pojawiających się i upadających lig, o ciągłe niespinanie się budżetów, które wyprawiało w wodewilowe trasy po Stanach drużyny takie jak Original Celtics, Harlem Globetrotters i New York Rennasaince. Do 1951 roku, kiedy skandal łapówkowy wstrząsnął akademicką koszykówką, to te rozgrywki otrzymywały double-headery w starej Madison Square Garden, to one napełniały Jamesa Naismitha dumą, to do uniwersytetów płynęły pieniądze. Było tak do czasu, aż gracze akademiccy stwierdzili, oczywiście, dlaczego i my nie możemy na tym zarabiać, i sami zaczęli sprzedawać swoje mecze.

Gdy w 1954 roku Danny Biasone, właściciel i GM Syracuse Nationals doprowadził do wprowadzenia w NBA zegara 24 sekund, gra zmieniła się na zawsze, wypychając na front wysokich graczy.

Przestali oni już być tylko tymi, którzy stali na grzybie i rozdzielali piłki wokół ścinających. Z bardzo prostej przyczyny wzrosło znaczenie samego rozmiaru koszykarzy: nagle oddawanych było znacznie więcej rzutów, więc pojawiło się więcej piłek do zebrania. I wtedy profesjonalna koszykówka zaczęła się zmieniać: centrzy rośli i pojawiać się zaczęli kandydaci na “drugiego Mikana”. Jednak sama historia o tym, w jaki sposób Mikan znalazł się w Minneapolis Lakers i jak został pierwszym z grona wielkich centrów Lakers nie tylko jest interesująca sama w sobie, ale pokazuje wysoki udział gliny w fundamentach, na których stał ówczesny profesjonalizm sportu. To historia typowa dla tamtych czasów – w końcu 76ers zaczynali w Syrakuzie, blisko domu Eda Wachtera, pioniera Wschodniego Stylu, Kings niedaleko w Rochester, a Hawks w 43-tysięcznym Moline, leżącym po drodze z Chicago do alei saloonów.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

30

KOMENTARZE

  1. Uncut Gems
    jak przetłumaczył dystrybutor
    Nieoszlifowane Diamenty
    :)

    Adam Sandler i Kevin Garnett w rolach głównych. Bardzo mocno polecam.
    Na Netflix jak jeszcze ktoś nie widział.

    Lubię to: 10
    • Bardzo dobry…niepokojący.

      Muzyka zamierzenie denerwuje, Sandler jest jak na koksie.
      Zapadł mi w pamięć o wiele glebiej niz 1918 czy Parasite ze “screenerów “.
      Pare dobrych histori zwiazanych z filmem w podzie Simmonsa z KG i Sandmanem.

      Lubię to: 3
  2. A to mnie zaskoczyliscie, ledwie do konca dotrwalem. Banalne strasznie, a o … hmmmm… “grze” Garneta, ktorego uwiwlbiam, wolalbym zapomniec. Gdyby sie nie obrazil na Raya Allena to ten moze by mu cos podpowiedzial :)

    Lubię to: 1